Kolarstwo szosowe – Giro d’Italia: Etap dla Pinota, przed czasówką nic nie wiemy

Za nami ostatni górski etap 100. Giro d’Italia. Etap numer 20 po finiszu z pięcioosobowej grupy wygrał Thibaut Pinot. Liderem pozostał Nairo Quintana. Jutro finałowa czasówka.

Na ostatnim górskim etapie wyścigu miały nastąpić kolejne rozstrzygnięcia. Dlatego, że ostatnim etapem będzie czasówka nie poznaliśmy dzisiaj jeszcze zwycięzcy wyścigu. Ucieczkę dnia stworzyli Belgowie Dries Devenyns (Quick-Step Floors) i Dylan Teuns (BMC) oraz Holender Tom-Jelte Slagter (Cannondale Drapac) i Francuz Mathieu Ladagnous (FDJ).

Najtrudniejszym podjazdem na 20. etapie było Monte Grappa. Wspinaczka była daleko od mety, ale zamieszała zarówno ucieczką jak i grupą faworytów. Z ucieczki zaatakowali Belgowie. Na podjeździe z 7 minut przewaga odjazdu spadła do 2,5 minuty. W grupie w której jechał lider wyścigu Nairo Quintana szaleńcze tempo dyktowali kolarze Katiuszy. Pracowali oni na rzecz Ilnura Zakarina. Rosjanin był jednych z sześciu kandydatów do wygrania Giro. Cała szóstka (Quintana, Dumoulin, Nibali, Pinot, Zakarin i Pozzovivo) mieściła się w 1,5 minuty.

Pod koniec walki z trudnościami Monte Grappa z grupy liderów odpadli m.in. Holender Bauke Mollema (Trek-Segafredo), Brytyjczyk Adam Yates (Orica-Scott) i Czech Jan Hirt (CCC Sprandi Polkowice). Na łatwiejszych fragmentach podjazdu wielu zawodników doszło do grupy lidera.

Pod koniec wspinaczki z czołowej dwójki zaatakował Dries Devenyns. Kolarz Quick Stepu wjechał na górę jako pierwszy z niewielką przewagą nad Teunsem i 2 minuty i 43 sekundy przewagi nad grupą faworytów. Potem wszyscy czekali na zjazd i na podjazd na Fozę.

Z Monte Grappa Teuns i Devenyns zjeżdżali już razem. Belgijscy zawodnicy utrzymywali ponad 2 minuty przewagi nad grupą lidera. Ladagnous i Slagter zostali szybko doścignięci. Z belgijskiej dwójki na początku wspinaczki pod Fozę zaatakował Dylan Teuns.

Z grupy faworytów pierwszy nie wytrzymał Vincenzo Nibali. Po ataku Włocha grupa się rozerwała. Do Nibalego dojechali Quintana, Zakarin, Pozzovivo, Pinot i po chwili Dumoulin. Tempo grupy spadło i jej liczebność się zwiększyła.

Następnie ruszyli Zakarin i Pozzovivo.  Chwilę później na samotny atak zdecydował się Quintana, za którym ruszył Nibali. Na tych atakach stracił Dylan Teuns, który został wyprzedzony przez Pozzovivo i Zakarin 20 kilometrów przed metą ostatniego górskiego etapu. O zwycięstwo etapowe walczyli kolarze z czołówki klasyfikacji generalnej.

Potem obudził się Thibaut Pinot. Francuz dojechał do kolumbijsko-włoskiego duetu i zaatakował, ale nie dał rady odskoczyć. 18 kilometrów przed metą trójka została dogoniona przez grupę z Dumoulinem i Hirtem. Zakarin i Pozzovivo mieli blisko 20 sekund przewagi.

Po krótszej chwili ponownie spróbował Thibaut Pinot. Za liderem FDJ pojechali Nibali i Quintana. Pierwszy na szczyt Fozy wjechał Pozzovivo, który razem z Zakarinem zbudował 11 sekund przewagi. 30 sekund tracili grupa z Dumoulinem, Hirtem, Jungelsem, Mollemą, Yatesem i Reichenbachem.

Z górskiej premii do mety było blisko 14 kilometrów. Na zawodników czekały zjazdy i pagórkowaty teren. Na 10 kilometrów przed finiszem goniąca trójka dojechała do prowadzącej dwójki. Na czele jechali Pozzovivo, Zakarin, Nibali, Pinot i Quintana.

Zwycięzcę 20. etapu poznaliśmy po finiszu z czołowej piątki. Najlepszy był Thibaut Pinot, drugi był Ilnur Zakarin, a trzeci Vincenzo Nibali. Grupa Dumoulina straciła 15 sekund. Jan Hirt z CCC zajął 11. miejsce.

Najlepszym z Polaków Tomasz Marczyński był 45. Łukasz Owsian zakończył dzisiejsze zmagania na 71. miejscu, Maciej Paterski na 87., Michał Gołaś na 124., a Marcin Białobłocki na 126.

Na czasówce w różowej koszulce jechać będzie Nairo Quintana. Głównym faworytem do zwycięstwa Giro jest Tom Dumoulin. Jednak wyścig może wygrać każdy z szóstki Quintana, Nibali, Pinot, Dumoulin, Zakarin i Pozzovivo. Emocji będzie mnóstwo. Jan Hirt awansował z 14. na 12. pozycję. Tomasz Marczyński przesunął się na 47. miejsce. Łukasz Owsian w generalce jest 89., Maciej Paterski 138., Michał Gołaś 142., a Marcin Białobłocki 161.

Na starcie nie pojawił się Steven Kruijswijk. Holenderski kolarz grupy Lotto Jumbo miał problemy żołądkowe. Zajmował on 10. miejsce w klasyfikacji generalnej.