Kolarstwo szosowe – Tour de France: Kraksa Rafała Majki, etap dla Urana!


Dramatyczny był 9., królewski etap Tour de France. Na zjazdach leżał m.in. Rafał Majka. Polski kolarz stracił szanse na walkę w klasyfikacji generalnej. Etap wygrał Rigoberto Uran. Liderem nadal jest Chris Froome.

Etap z Nantui do Chambery o długości 181,5 kilometra zapowiadał się bardzo emocjonująco. Na trasie znajdowało się aż 7 górskich premii, w tym aż 3 poza kategorią. Głównym daniem dnia podjazd na Mont du Chat, po którym na kolarzy czekał bardzo trudny zjazd.

Rozpoczęła się dramatycznie, gdyż po kraksie z wyścigu wycofali się Manuele Mori (Włochy, UAE Team Emirates) i Robert Gesink (Holandia, Lotto Jumbo). Z przodu jechała duża ucieczka, w której byli m.in. Paweł Poljański (Bora-hansgrohe), najwyżej sklasyfikowany z uciekinierów Carlos Betancur (Kolumbia, Movistar), Bauke Mollema (Holandia, Trek Segafredo) i Michael Matthews (Australia, Team Sunweb).

Na podjeździe na Col de Biche w ucieczce i peletonie rozpoczęła się pierwsza selekcja. Premię górską wygrał Słoweniec Primoż Roglić (Lotto Jumbo). Niestety, na zjeździe upadł Rafał Majka, który mocno się poobijał i miał zdartą skórę. Mimo to polski kolarz wsiadł na rower i dojechał do mety swoim tempem. Nie wydarzyło się tak w przypadku Gerainta Thomasa. Wicelider wyścigu upadł na tym samym zjeździe i wycofał się z Tour de France.

Następnie kolarze mieli do pokonania kolejną morderczą wspinaczkę Grand Colombier. Pierwszy na szczycie zameldował się Warren Barguil. Liczebność peletonu malała. Na płaskim odcinku pomiędzy Grand Colombier a Mont du Chat mocne tempo dyktował Michał Kwiatkowski. W grupie lidera zostali sami najlepsi zawodnicy oraz kolarze, którzy odpadli z ucieczki w tym Paweł Poljański.

Na początek podjazdu na czele wjechali Warren Barguil i Belg Jan Bakelants z AG2R. Francuz szybko odjechał od Belga i wygrał kolejną premię górską, zostając najlepszym góralem wyścigu. Na Mont du Chat problemy techniczne miał Christopher Froome. Z problemów lidera chciał skorzystać Fabio Aru, który zaatakował. Jednak lider Tour de France przy pomocy kolegów z Team Sky dojechał do mistrz Włoch i innych najgroźniejszych rywali.

Potem Froome wziął sprawy w swoje ręce. Po ataku Brytyjczyka w grupie lidera utrzymali się tylko Porte, Aru, Uran, Martin, Bardet oraz Fuglsang. Duńczyk wcześniej zaatakował z grupy faworytów, ale został dogoniony.

Kolejny dramat zdarzył się na zjeździe z Mont du Chat. Poważnie wyglądający upadek zaliczył Richie Porte (Australia, BMC). Australijczyk został odwieziony do szpitala. Upadł także Irlandczyk Daniel Martin. Zjazdu nie bał się Romain Bardet. Lider AG2R dla którego wcześniej mocno pracowali koledzy z zespołu. Najpierw Bardet odjechał od grupy faworytów, potem dogonił Barguila. Na 2 kilometry przed metą Romain Bardet został dogoniony. Problemy techniczne miał Rigoberto Uran, który cudem uniknął upadku na zjeździe.

Na długi finisz zdecydował się Jakob Fuglsang. Próba Duńczyka okazała się nieskuteczna. Na finiszu Rigoberto Uran minimalnie pokonał Warrena Barguila. Trzeci przyjechał Christopher Froome, który utrzymał pozycję lidera. W grupie lidera przyjechali także Bardet, Aru i Fuglsang. Straty na dzisiejszym szalonym etapie ponieśli Nairo Quintana i Alberto Contador. Hiszpan zaliczył dzisiaj upadek na podjeździe.

Paweł Poljański zajął 102. miejsce ze stratą 27 minut i 10 sekund. Michał Kwiatkowski i Rafał Majka przyjechali razem ze stratą 36 minut i 21 sekund na 136. i 137. miejscu. Maciej Bodnar był 157.



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password