Kolarstwo szosowe – Vuelta a Espana: Rafał Majka zdobywcą Pandery!


Rafał Majka po ataku z ucieczki wygrał w przepięknym stylu etap wyścigu Vuelta a Espana. Polak obronił się przed liderami z klasyfikacji generalnej i jako pierwszy finiszował na Sierra de la Pandera.

Etap z Ecijy do Sierra de la Pandera o długości 175 kilometrów jest jednym z królewskich etapów Vuelty. Na trasie znalazły się 3 premie górskie: 3. kategorii Puerto El Mojon, 2. kategorii Alto Valdepenas de Jaen oraz pierwsza na tym wyścigu premia poza kategorią na Sierra de la Pandera. Etap rozpoczął się na wysokości 120 m n.p.m., a meta znajdowała się na wysokości 1,830 m n.p.m.

Początek etapu był obiecujący dla polskich kibiców. W 10-osobowej ucieczce znajdował się Rafał Majka. Polak, Austriak Patrick Konrad (również Bora-hansgrohe), Portugalczyk Rui Costa (UAE Team Emirates), Belg Bart de Clercq (Lotto Soudal), Hiszpan Luis Angel Mate (Cofidis), Włoch Davide Villella, Australijczyk Simon Clarke (obaj Cannondale Drapac), Francuz Alexis Gougeard (AG2R), Portugalczyk Ricardo Vilela (Manzana Postobon) i Austriak Stefan Denifl (Aqua Blue Sport).

Przewaga ucieczki wzrosła do ponad 7 minut i wydawało się, że będziemy świadkami dwóch wyścigów. Pierwszego z udziałem Majki o zwycięstwo etapowe i drugiego pasjonującego pomiędzy kolarzy z czołówki klasyfikacji generalnej. Tak się jednak nie stało. Bahrajn Merida, Astana, Trek Segafredo, Katiusza i Quick Step chciały zmęczyć Christophera Froome’a i jego pomocników oraz innych rywali.

Różnica między czołówką i peletonem topniała bardzo szybko. Na 28 kilometrów przed metą zaatakował Patrick Konrad. Wówczas ucieczka podzieliła się na mniejsze grupy. Do Austriaka dojechała czwórka Majka, Villella, de Clercq i Costa. Jeszcze przed początkiem podjazdu na Sierra de la Pandera odpadł Davide Villella, który wygrał 2 premie górskie. Potem odpadł jeszcze Patrick Konrad.

10 kilometrów przed metą Rafał Majka przyspieszył i zostawił Belga i Portugalczyka. Przewaga polskiego kolarza nad grupą lidera wynosiła około 1,5 minuty. Dużo zależało od tempa dyktowanego w tej grupie i od tego czy faworyci będą atakować. Na 4 kilometry przed linią mety z grupy lidera zaatakowali Romain Bardet (Francja, AG2R) i Richard Carapaz (Ekwador, Movistar).

Po chwili dołączył do nich Esteban Chaves. Potem obudzili się jeszcze inni zawodnicy z czołówki wyścigu. Nie było to korzystne dla Rafała Majki. Atakowali Vincenzo Nibali i Alberto Contador. Majka jechał swoim tempem i mimo, że tracił przewagę to szybko zbliżał się do szczytu.

Do Nibalego i Contadora dojechali Miguel Angel Lopez i Froome. Po chwili doszli jeszcze Chaves, Kelderman i Zakarin. Walczyli między sobą i tym samym gonili naszego kolarza. Atakował Lopez, ale przewaga Polaka wynosiła około 45 sekund.

Rafał Majka utrzymał przewagę i wygrał etap. Pół minuty za Polakiem przyjechał Lopez. Trzeci był Nibali, który jako pierwszy z grupy Froome’a zameldował się na mecie etapu. Brytyjczyk nadal jest liderem wyścigu.

Niektórzy kolarze zaliczyli nieduże straty. Byli to Chaves, Aru, Woods i de la Cruz. W klasyfikacji generalnej dzięki bonifikacie Nibali ma już tylko 55 sekund straty do Froome’a. Na 3. miejsce awansował Wilco Kelderman. O podium powalczą jeszcze Ilnur Zakarin i Esteban Chaves.

Tomasz Marczyński zajął 70. miejsce, Przemysław Niemiec był 133., a Paweł Poljański 137. W klasyfikacji generalnej najwyżej z Polaków jest Majka, który plasuje się na 38. pozycji. Kolarz z Zegartowic jest także wiceliderem klasyfikacji górskiej. W klasyfikacji punktowej Poljański jest 4.



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password