Lekkoatletyka – DME: Polska na drugim miejscu

W trwających we francuskim Lille Drużynowych Mistrzostwach Europy nasza reprezentacja zajmuje drugie miejsce po rozegraniu 21 z 40 konkurencji wchodzących w punktację zawodów. Polacy uzbierali do tej pory 150,5 pkt i do prowadzących Niemców tracą ich 15,5.

Rozgrywane w nieco zmienionej formule zawody można uznać w wykonaniu biało-czerwonych za udane. Po 11 punktów za zwycięstwa zdobyli Marcin Lewandowski na 1500 metrów i Sofia Ennaoui na 3000 m. Dobrze wypadła występująca w zastępstwie Anity Włodarczyk Malwina Kopron, która rzutem na odległość 73,06 m wywalczyła drugą lokatę. Tą samą pozycję zajął biegnący na 400 m Rafał Omelko oraz sztafeta pań 4×100 m. Tutaj wystąpiła Ewa Swoboda, która przez falstart we wczorajszych eliminacjach nie wystąpiła w dzisiejszym sprincie na 100 m. Na pudło zdołali jeszcze się załapać Konrad Bukowiecki w pchnięciu kulą i Patryk Dobek na 400 metrów przez płotki.

Pozostali Polacy radzili sobie z różnym skutkiem, choć należy zaznaczyć że dla wielu dla wielu zawodników imprezą docelową są oczywiście sierpniowe Mistrzostwa Świata w Londynie i trudno wymagać od nich szczytu formy na początku sezonu.

Tylko 3 punkty nasza reprezentacja zyskała w konkurencji sprintu mężczyzn na 100 m, Dominik Kopeć bowiem zajął 9 miejsce we wczorajszych kwalifikacjach i tak jak Ewa Swoboda dzisiaj już nie wystąpił. Miejsca w drugiej połowie stawki zajmowali Kamila Przybyła (ósme) w skoku o tyczce, Matylda Kowal (dziewiąte)  na 3000 m z przeszkodami i Lidia Augustyniak w rzucie dyskiem kobie (siódme).

Szóste miejsce zajęła nasza sztafeta 4×100 m mężczyzn. O punkt więcej na konto biało – czerwonych dostarczyli Hubert Chmielak w rzucie oszczepem, Anna Jagaciak w trójskoku, Joanna Linkiewicz na 400 m przez plotki i Szymon Kulka w biegu na 5000 m. Tuż za pudłem uplasowały się wśród Pań: Joanna Jóźwik na 800 m, Tomasz Jaszczuk w skoku w dal i Norbert Kobielski w skoku wzwyż.

Do rozegrania pozostało jeszcze 19 konkurencji. W naszych szeregach zaprezentują się takie nazwiska jak Paweł Fajdek czy Adam Kszczot. Strata do prowadzących Niemców wydaje się duża, szkoda zwłaszcza punktów straconych w sprintach.  6 punktów za naszymi plecami czają się Brytyjczycy, którzy są groźnym rywalem w walce o czołowe lokaty.