Lekkoatletyka – ME U23: Zapowiedź


Rok po mistrzostwach świata U20 i dwa lata przed Superligą Drużynowych Mistrzostw Europy, stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy gości najlepszych młodzieżowców Starego Kontynentu. Czego możemy spodziewać się po tej imprezie i na co stać reprezentację Polski? Zapraszamy do lektury.

W świecie lekkiej atletki kategoria młodzieżowca traktowana jest trochę po macoszemu. Obejmuje ona zawodników mających 20, 21 i 22 lata, którzy nie są już juniorami, ale też jeszcze nie seniorami. Przynajmniej w Europie, ponieważ na świecie nie rozgrywa się żadnych zawodów dedykowanej tej kategorii wiekowej. Młodzieżowe mistrzostwa Europy po raz pierwszy rozegrano w 1997 roku w fińskim Turku (choć wcześniej istniał młodzieżowy Puchar Europy) i od tamtego czasu, w cyklu dwuletnim, rozgrywa się je do teraz. Tegoroczna edycja jest jedenastą. Warto też przypomnieć, że Bydgoszcz była już gospodarzem tych zawodów w 2003 roku. Wtedy, jako gospodarze, Polacy zdobyli 16 medali, w tym 5 złotych. 2 lata temu z Tallinna przywieźli 12 krążków. Przy widocznym rozwoju polskiej lekkiej atletyki, który już przełożył się na historyczne wyniki w rywalizacji seniorów na różnych frontach, oczekiwania wobec naszych młodzieżowców są bardzo dużo. Pomóc ma im nie tylko własny stadion, ale i np. brak Rosjan (zgodę dostały tylko dwie zawodniczki). Przez poprzednie 10 edycji biało-czerwoni zdobyli 109 medali, z czego 40 złotych. 64-osobowa kadra powołana na tegoroczne mistrzostwa ma za zadanie ten dorobek wyraźnie powiększyć.

Nie będzie to jednak takie proste, chociażby dlatego, że ranga mistrzostw Europy U23 wyraźnie wzrosła, co widać po nazwiskach zawodników, którzy zdecydowali się przyjechać do Polski, walcząc o jak najwyższe lokaty oraz budując formę przed zbliżającymi się mistrzostwami świata seniorów. Największą gwiazdą jest obecna mistrzyni olimpijska i liderka światowych tabel w rzucie oszczepem, Chorwatka Sara Kolak. Szkoda tylko, że zmierzyć się z nią ponownie nie będzie miała okazji kontuzjowana Maria Andrejczyk. Na dwóch dystansach – swoim koronnym 400 m przez płotki, oraz na tym samym dystansie płaskim – wystartuje Karsten Warholm. Norweg w tym roku wygrał już 2 mityngi Diamentowej Ligi i jest drugi na listach europejskich (przegrywa tylko z Kubańczykiem startującym dla Turcji, Yasmanim Copello). W Bydgoszczy zobaczymy też mistrza Europy, niemieckiego trójskoczka Maxa Hessa, oraz startującą dla Turcji Yasemin Can (5000, 10000 m), która w zeszłym roku pewnie sięgnęła po mistrzostwo Europy seniorek w biegu przełajowym, a także zdobyła dublet na ME w Amsterdamie. Nie zabraknie też medalistów zeszłorocznych MŚJ, którzy wracają na stadion Zawiszy ponownie jako faworyci, tym razem w wyższej kategorii wiekowej (Bukowiecki, Bence Halasz, Elvira Herman, Konstanze Klosterhalfen, Julija Łewczenko).

Jak na tym tle wyglądają Polacy? Gdyby kierować się jedynie tegorocznymi wynikami, na podium powinniśmy zobaczyć 6 biało-czerwonych. Liderem tabel i jednocześnie liderem naszej kadry jest Konrad Bukowiecki. Oprócz niego tylko jednemu ze zgłoszonych zawodników udało się w karierze pokonać granicę 20 m. Mając to na uwadze, nawet przy słabszej formie (a ostatni występ w Diamentowej Lidze każe myśleć coś innego), tylko katastrofa mogłaby odebrać Bukowieckiemu złoty medal, choć jak wie o tym sam zainteresowany, takie katastrofy czasami się zdarzają, dlatego do końca należy być skoncentrowanym i uważnym. Drugim polskim faworytem dość niespodziewanie jest Michał Rozmys, posiadacz najlepszego wyniku w kategorii młodzieżowca na dystansie 1500 m. Zawodnik UKS Barnim Goleniów, który ostatnio zaprezentował się szerszej publiczności startując na DME w Lille, w Bydgoszczy pobiegnie też na 800 m. Walkę o złoto zapowiada też jedna z ambasadorek mistrzostw, Sofia Ennaoui, która zrezygnowała ze startu na 800 m, by skupić się na dystansie 1500 m, gdzie 2 lata temu w Tallinnie zdobyła srebro. Walka będzie jednak zacięta, bo niesamowita Niemka Konstanze Klosterhalfen w tym roku biegała już poniżej 4 minut. Drugi wynik w rzucie dyskiem należy do Darii Zabawskiej, a „wirtualnie” brąz powinny zdobyć Aneta Konieczek (3000 m z przeszkodami) i Klaudia Kardasz (pchnięcie kulą). Do tego należy dołożyć sporą grupę zawodników z wynikami blisko podium, a wśród nich faworytkę kibiców Ewę Swobodę. Polka ciągle walczy o minimum na MŚ w Londynie, a w Bydgoszczy będzie chciała co najmniej powtórzyć występ sprzed roku gdzie sięgnęła po srebro MŚJ. Doping może ponieść też pozostałych biało-czerwonych, duże nadzieje wiążemy m.in. ze startami: Norberta Kobielskiego (skok wzwyż), Marceliny Witek (rzut oszczepem), Bartłomieja Stója (rzut dyskiem), Katarzyny Furmanek (rzut młotem), Dawida Żebrowskiego (110 m ppł), Aleksandry Gaworskiej (400 m ppł), Weroniki Pyzik (5000 m) czy Martyny Galant (1500 m). Nie zapominajmy również o wszystkich czterech naszych sztafetach.

Mistrzostwa potrwają od 13 do 16 lipca.

SKŁAD REPREZENTACJI POLSKI

PROGRAM ZAWODÓW

 



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password