Łucznictwo – MŚ: Im i Pierowa najlepszymi łucznikami globu


Po szybkim odpadnięciu naszych łuczników z meksykańskich mistrzostw świata w łucznictwie pozostały nam emocje w pojedynkach zawodników innych nacji. Na szczęście najlepsi na świecie stanęli na wysokości zadania i zawody przyniosły wiele emocji oraz niespodzianek.

W zawodach mężczyzn po raz drugi w karierze najlepszy okazał się Koreańczyk Im Dong Hyun. Mistrz Świata sprzed dziesięciu lat z Lipska w finale pokonał reprezentanta Tajwanu Wei Chun-Henga. Początek meczu o złoto nie zapowiadał zwycięstwa Ima. 23-latek z Tajpej prowadził już 4:0 i 5:3, ale w decydującym momencie lepiej strzelał bardziej doświadczony Koreańczyk. Pojedynek zakończył się dogrywką, w której minimalnie lepiej wycelował Im wygrywając całe spotkanie 6:5 (27:28, 25:28, 28:27, 29:29; 28:23, dogrywka 8:7). Brązowy medal zdobył 21-letni Holender Steve Wijler, dla którego jest to największy sukces w dotychczasowej karierze. W meczu o brąz Wijler pomścił swojego rodaka i zwycięzcę kwalifikacji Sjefa van der Berga rozprawiając się z jego pogromcą Rosjaninem Arsalanem Baldanowem 6:2 (26:28, 29:27, 29:25, 30:26).

 

Bardzo szybki przebieg miały finały konkursu drużynowego mężczyzn. W meczu o złoty medal Włosi (Mauro Nespoli, Dawid Pasqualucci, Marco Galiazzo) pokonali Francuzów (Jean-Charles Valladont, Pierre Plihon, Thomas Chirault) 6:0 (54:50, 54:48, 52:51). Takim samym rezultatem zakończył się pojedynek o brązowy medal, gdzie Koreańczycy pokonali Kanadyjczyków 6:0 (55:53, 56:54, 58:51). Na najniższym stopniu stanęły takie sławy światowego łucznictwa jak Im Dong Hyun, Kim Woojin i Oh Jin Hyek. Co ciekawe znacznie bardziej emocjonujące od finałów okazały się półfinały, do rozstrzygnięcia których potrzebne były dogrywki.

Mistrzynią świata w rywalizacji kobiet dość niespodziewanie została Rosjanka Ksenia Pierowa, która w finale pokonała Koreankę Chang Hye Jin 6:4 (27:24, 24:28, 27:26, 25:28, 24:21). Reprezentantka Sbornej zdobyła pierwszy medal dla Rosji w rywalizacji indywidualnej mistrzostw świata w łukach klasycznych (wcześniej po złoto sięgali jedynie zawodnicy z ZSRR). Wyczyn Rosjanki zasługuje na tym większą uwagę, że po kwalifikacjach była rozstawiona dopiero z numerem 52. Brązowy medal trafił na Tajwan, gdzie zabrała go ze sobą Tan Ya-Ting. Tan w decydującym pojedynku zwyciężyła z Amerykanką Mackenzie Brown 7:1 (28:28, 28:26, 29:24, 28:26).

Zdecydowanie największym zainteresowaniem w Mexico City cieszyły się drużynowe zawody kobiet. Stało się tak za sprawą bardzo dobrej formy gospodyń, które dotarły aż do finału. W decydującym pojedynku Meksykanki (Aida Roman, Alejandra Valencia, Mariana Avitia) uległy zawodniczkom z Korei Południowej (Kang Chae Young, Chang Hye Jin, Choi Misun) 2:6 (55:53, 49:55, 52:55, 55:57). Gospodynie musiały zadowolić się srebrem, które było trzecim medalem dla Meksyku w historii mistrzostw świata. Brązowy medal podobnie jak w rywalizacji indywidualnej zapisany został na konto Tajwanu. Tan Ya-Ting, Lin Yu-Hsuan i Lin Shih-Chia wywalczyły go pokonując Chinki 6:2 (57:54, 58:51, 51:52, 55:53).

Konkurs mikstów zakończył się tradycyjnym już zwycięstwem Koreańczyków. Kam Chae Young i Im Dong Hyun w finale pokonali Niemców Lisę Unruh i Floriana Kahllunda 6:0 (38:37, 37:32, 37:34). Na najniższym stopniu podium stanęli Naomi Folkard i Patrick Huston z Wielkiej Brytanii. Wyspiarze w decydującym pojedynku pokonali Japończyków 5:3 (36:31, 37:36, 30:32, 34:34).

 W Mexico City krążki rozdano także łucznikom bloczkowym. Złote medale trafiły do Francuza Sebastiana Peineau, Koreanki Song Yun Soo, drużyn Amerykanów i Kolumbijek oraz do miksta z Korei.

W Meksyku fatalnie spisali się Polacy, którzy solidarnie odpadli w początkowej fazie turnieju, a drużynowo żadna polska ekipa nie zdołała przebrnąć kwalifikacji. Kończące się mistrzostwa świata były jednymi z najsłabszych w wykonaniu Biało-Czerwonych.



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password