Łyżwiarstwo szybkie – Puchar Świata: Niezłe wyniki w Calgary


Za nami Puchar Świata łyżwiarzy szybkich. W Calgary rywalizowali oni na wyjątkowo szybkim lodzie, którzy zagwarantował wielkie emocje i doskonałe czasy. Nieźle odnaleźli się w tym Polacy, którzy co prawda nie zachwycili, ale pokazali się z dobrej strony.

Na początek najdłuższe dystanse

Puchar Świata w Calgary rozpoczęliśmy od rywalizacji na 3000 metrów u kobiet i 5000 metrów u mężczyzn, a zatem najdłuższych dystansów rozgrywanych podczas tego weekendu. Dominację na tym drugim pokazał Holender Sven Kramer, który wygrał zawody z genialnym czasem 6:07.04. Na tle zwycięzcy wszyscy pozostali uczestnicy wypadli blado. Dużo słabsze czasy uzyskali także Polacy. Mimo to 6:16.84 pozwoliło Janowi Szymańskiemu zająć 12. pozycję w grupie B i zgarnąć trzy punkty do klasyfikacji generalnej PŚ. Niewiele zabrakło także Adrianowi Wielgatowi, któremu czas 6:19.10 pozwolił na zajęcie 15. miejsca w tej grupie zawodników.

Dużo lepsze humory mieliśmy po zawodach kobiet. Tutaj Antoinnete de Jong i Ireen Wust z Holandii zostały zdetronizowane przez Miho Takagi (Japonia) i to Azjatka ostatecznie wygrała rywalizację. Najlepszą spośród biało-czerwonych okazała się być 17-letnia Karolina Bosiek, która przejeżdżając trzy kilometry w czasie 4:03.45 ustanowiła nowy rekord Polski juniorek i zajęła przy tym wysokie piąte miejsce w grupie B. Tuż za nią – z czasem 4:03.48 – rywalizację zakończyła Katarzyna Bachleda-Curuś, a na punktowanej pozycji znalazła się jeszcze Luiza Złotkowska (4:04.20). Minimalnie poza punktami rywalizację ukończyła natomiast Magdalena Czyszczoń (4:05.35).

Iskierka nadziei

W sobotniej rywalizacji na 1000 metrów reprezentanci Polski nie błysnęli. W dość przeciętnych przejazdach biało-czerwonych pojawiły się jednak iskierki nadziei. Jedną z nich była z pewnością Karolina Bosiek, która ponownie pobiła rekord Polski juniorek, jadąc w czasie 1:17.12, co jednak dało jej „tylko” 16. miejsce w grupie B i nie pozwoliło zapunktować. Jako jedyna z biało-czerwonych punkty do klasyfikacji generalnej zebrała natomiast Natalia Czerwonka – nasza jedyna rodaczka, jadąca w grupie najlepszych zawodniczek. Czas 1:15.38 pozwolił jej zająć 15. miejsce w zawodach, notując przy tym  nieco ponad dwusekundową stratę do zwycięskiej tego dnia Amerykanki Heather Bergsmy.

Dużo bardziej zaciętą rywalizację mogliśmy śledzić w rywalizacji na 1000 metrów u mężczyzn. Na tym dystansie w Calgary triumfował Kai Verbij z Holandii. Czas 1:06.93 sprawił jednak, że swojego rodaka Kjelda Nuisa wyprzedził on zaledwie o 0,03 sekundy, a trzeciego Havarda Lorentzena (Norwegia) o 0,05 sekundy. Najszybszym z Polaków okazał się być Piotr Michalski, któremu czas 1:08.57 pozwolił na zajęcie 10. miejsca w grupie B. Do punktowanej pozycji naszemu rodakowi zabrakło… 0,02 sekundy. Tuż za Michalskim sklasyfikowany został Sebastian Kłosiński z czasem 1:08.60. Dużo bardziej odległe pozycje zajęli zaś Artur Nogal (1:10.01) i Artur Waś (1:10.13).

Powrót króla

W niedzielę do rywalizacji w grupie najszybszych zawodników na dystansie 1500 metrów powrócił Zbigniew Bródka. Nasz mistrz olimpijski zaprezentował się przyzwoicie, zajmując 16. miejsce w stawce z czasem 1:44.82. Nie był on jednak najszybszym Polakiem. Wyprzedził go Konrad Niedźwiedzki, któremu czas 1:44.48 pozwolił na 14. pozycję. Gorzej wypadł zaś Jan Szymański, który sklasyfikowany został na 18. miejscu (1:44.91). Wygrał Rosjanin Denis Yuskov (1:41.33), zdecydowanie pokonując Koena Verweija i Kjelda Nuisa (Holandia).

Kobiecą rywalizację na 1500 metrów wygrała Japonka Miho Takagi (1:51.79), a na podium obok niej stanęły Holenderka Marrit Leenstra oraz Rosjanka Yekaterina Shikhova. Z dobrej strony pokazały się także Polki. Katarzyna Bachleda-Curuś (1:55.31) zajęła 13. miejsce, Natalia Czerwonka (1:56.04) była 17. Punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdobyła także Luiza Złotkowska, która z czasem 1:56.56 zajęła 6. miejsce w grupie B. Minimalnie zabrakło za to Katarzynie Woźniak (1:57.30), która w tej grupie zawodniczek była 10.

Brak fajerwerków u sprinterów

Na wyżyny umiejętności nie wspięli się polscy sprinterzy. Nasza jedyna przedstawicielka w żeńskiej części rywalizacji – Natalia Czerwonka – zajęła dopiero 22. miejsce w grupie B, uzyskując czas 39,39 sekundy. Nieco lepiej wypadli panowie. Artur Waś z czasem 34,78 sekundy zakończył zawody na 16. miejscu. Zapunktował też Artur Nogal, który uzyskał… lepszy czas od reprezentacyjnego kolegi, a 34,70 pozwoliło mu na zajęcie 8. miejsca w grupie B. Z niezłym czasem 34,88 kończył również Piotr Michalski. W 34,94 sekundy 500 metrów przejechał zaś Sebastian Kłosiński. Oni jednak zostali sklasyfikowani kolejno na 15. i 17. miejscu w gronie łyżwiarzy z grupy B.

Walka o pierwsze miejsce wśród sprinterów była wyjątkowo zacięta. Wygrał ją Kanadyjczyk Alex Boisvert-Lacroix, uzyskując jednak taki sam czas jak Min Kyu Cha z Korei Południowej. Na podium stanął jeszcze Fin Mika Poutala, który ze zwycięzcą przegrał o 0,07 sekundy. Wśród kobiet najlepsza okazała się Japonka Nao Kodaira, która dzięki rezultatowi 36,53 sekundy zdecydowanie wygrała zawody, mając aż 0,33 sek. przewagi nad drugą Sang-Hwa Lee z Korei. Dla porównania – u mężczyzn mniej, bo zaledwie 0,24 sek. do zwycięzcy stracił Laurent Dubreuil, który był… 12.

Mass starty tym razem nie dla nas

To nie był najbardziej udany weekend dla Polaków, biorących udział w wyścigach ze startu masowego. Pomimo iż Roland Cieślak punktował nawet na pojedynczych okrążeniach w biegu, nie zdołał zakwalifikować się do finału. W półfinale odpadli także Konrad Niedźwiedzki, Magdalena Czyszczoń oraz Luiza Złotkowska.

Ostateczne rozstrzygnięcia w mass starcie zapadały więc bez udziału naszych rodaków. U kobiet zwycięstwo wywalczyła sobie Niemka Claudia Pechstein, u mężczyzn triumfował natomiast Andrea Giovannini z Włoch.

 



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password