Mienszow pierwszy na Globusie, Contador wygrał Vueltę.

Rosjanin Denis Mienszow (Katiusza) wygrał dwudziesty etap Vuelta a Espana z metą na szczycie Bola del Mundo. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej zachował Hiszpan Alberto Contador (Saxo Bank – Tinkoff Bank), w praktyce zapewniając sobie zwycięstwo w tegorocznej edycji wyścigu.


67. Vuelta jest najeżona górami jak mało która kolarska rywalizacja ostatnich lat. Organizatorzy nie mogli więc sobie pozwolić, aby przedostatni, „królewski” etap hiszpańskiego Touru nie został okraszony odpowiednimi wzniesieniami. Dość powiedzieć, że na 170 kilometrach zmieściło się pięć stromych podjazdów, z czego ostatni – Bola del Mundo – znalazł się na trasie Vuelty dopiero po raz drugi, a już zdążył, nomen omen, urosnąć do miana legendarnego. 11 kilometrów o średnim nachyleniu 8,6 % (maksymalnym 23%), 1000-metrowe przewyższenie. Istna katorga dla kolarzy, w sobotę poprzedzona jeszcze czterema mniejszymi górkami.

Tak trudny profil etapu nie okazał się bynajmniej zniechęcający dla gladiatorów kolarstwa przemierzających hiszpańskie szosy. Zaraz po starcie z peletonu urwało się dwudziestu zawodników, w tym kilku naprawdę niezłych górali. Grupa zasadnicza zdawała się oszczędzać siły dopiero na finałową stromiznę, więc przewaga eskapady systematycznie rosła. Jedynym harcownikiem, którego ambicje nie sięgały zwycięstwa etapowego, był Australijczyk Simon Clarke. Zawodnik grupy Orica Greenedge skupił się na gromadzeniu punktów do klasyfikacji na najlepszego górala, a gdy zapewnił sobie koszulkę w granatowe grochy, zwolnił, ciesząc się ze swojego sukcesu.

Weryfikacją dla uciekinierów okazały się podnóża ostatniego wzniesienia. Doszło tam do ataku kilku kolarzy, z którego wyłoniła się trzyosobowa czołówka – towarzyszami Mienszowa byli Australijczyk Richie Porte (Sky) a także Kevin De Weert z ekipy Omega Pharma – Quickstep. Belg okazał się jednak najsłabszym ogniwem i w połowie podjazdu puścił koło rywali.

Porte i Mienszow jechali zgodnie praktycznie do samego szczytu, położonego 2247 metrów n.p.m. Dopiero na kilkaset metrów przed metą ustawili się obok siebie, po czym spojrzeli sobie w oczy niczym rewolwerowcy na dzikim zachodzie. Szybciej wystrzelił pistolet Rosjanina, który w swój finisz włożył wszystkie siły, jakimi wówczas jeszcze dysponował. Ich ilość okazała się nadzwyczaj spora, gdyż Porte na tak krótkim odcinku stracił do zawodnika Katiuszy kilkanaście sekund. Mienszow natomiast nie miał żadnych problemów z tym, aby zamanifestować swą wielką radość uniesioną w górę ręką. Oznaki zmęczenia wydał z siebie dopiero za kreską, kiedy wyczerpany padł w ramiona swojego masażysty, którym nawiasem mówiąc jest Polak, Mariusz Semkowski.

Za plecami uciekinierów trwała decydująca rozgrywka wśród zawodników walczących o czołowe miejsca w klasyfikacji generalnej. Polskim akcentem była przeprowadzona osiem kilometrów przed metą ofensywa Tomasza Marczyńskiego (Vacansoleil). „Maniek” wraz z kilkoma innymi zawodnikami utrzymywał się przed peletonem do czasu, aż próby ataku nie podjął Hiszpan Joaquim Rodriguez (Katiusza). Celem Purito był awans na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej kosztem rodaka Alejandro Valverde (Movistar). Owemu pojedynkowi trochę z boku (choć raczej z dołu) przyglądał się zmęczony środowym lotem kamikadze Alberto Contador, któremu spora przewaga nad rywalami w klasyfikacji generalnej pozwalała traktować przyspieszenia konkurentów troszkę po macoszemu. Ostatecznie Rodriguez minął linię mety 25 sekund przed Valverde, co temu drugiemu pozwoliło zachować pozycję lidera. Contador natomiast finiszował 44 sekundy za Purito.

Dwudziestą szóstą lokatę na etapie zajął Marczyński, w generalce awansując tym samym na trzynastą pozycję – najlepszą w historii polskich występów na Vuelcie (dotychczasowym rekordem było 14. miejsce Sylwestra Szmyda w 2006 roku). O ile nie dojdzie do nieoczekiwanych rozstrzygnięć na niedzielnym etapie przyjaźni, dwa oczka za Marczyńskim ukończy 67. Vueltę Przemysław Niemiec (Lampre), który na Bola del Mundo był trzydziesty.

Vuelta a Espana, etap 20 (La Faisanera Golf – Bola del Mundo; 170,4 km):

1. D. Mienszow (RUS/Katiusza) 4:48’48”

2. R. Porte (AUS/Sky) + 17”

3. K. De Weert (BEL/Omega Pharma – Quickstep) + 42”

4. F. Kessiakoff (SWE/Astana) + 1’16”

5. R. Sicard (FRA/Euskaltel-Euskadi) + 1’39”

9. J. Rodriguez (SPA/Katiusza) + 3’31”

10. A. Valverde (SPA/Movistar) + 3’56”

12. A. Contador (SPA/Saxo Bank – Tinkoff Bank) + 4’15”

26. T. Marczyński (Vacansoleil) + 5’15”

29. R. Majka (Saxo Bank – Tinkoff Bank) + 5’50”

30. P. Niemiec (Lampre) + 5’50”

78. M. Paterski (Liquigas) + 15’26”

117. M. Bodnar (Liquigas) + 21’12”

Vuelta a Espana, klasyfikacja generalna po 20 etapach:

1. A. Contador 82:14’52”

2. A. Valverde + 1’16”

3. J. Rodriguez + 1’37”

4. C. Froome (GBR/Sky) + 10’16”

5. D. Moreno (SPA/Katiusza) + 11’29”

13. T. Marczyński + 19’14”

15. P. Niemiec + 20’48”

32. R. Majka + 1:05’42”

87. M. Paterski + 2:28’40”

115. M. Bodnar + 3:12’07”