Monte-Carlo Rolex Masters- Nadal nadal najlepszy!

Rafaelowi Nadalowi udało się obronić tytuł najlepszego tenisisty Monte-Carlo Rolex Masters po raz ósmy z rzędu! Hiszpan przerwał złą passę i w końcu pokonał Novaka Djokovica 6-3 6-1. Zrównał się z Rogerem Federerem w najwyższej w historii liczbie trofeów ATP- obaj panowie mają po 20 prestiżowych nagród.

Rafie udało się utrzymać czyste konto i nie stracić seta w całym turnieju. W trzecim gemie gładko przełamał serw Serba pięknym backhandem. Potem naciskał na przeciwnika co raz bardziej i choć ten uratował break point na 3-4, Nadal złamał jego obronę po raz kolejny w dziewiątym gemie. W drugim secie Serb tracił do przeciwnika 4-0, gdy udało mu się zdobyć break point i zaliczyć parę punktów. Nic to jednak nie zmieniło, Nadal piątym breakiem zakończył mecz w 1h 19min.

Nadal po meczu:”To niesamowite uczucie rozpocząć sezon na kortach ceglanych wygraną tutaj. Ten turniej jest dla mnie szczególny. Mój poziom był bardzo wysoki przez ostatnie cztery mecze, to znaczy od 2 rundy. To coś nie do wyjaśnienia jak czuje się sportowiec zdobywając kolejne tytuły. Jestem taki szczęśliwy, to niewiarygodne co się działo w czasie tego turnieju. Cóż mogę powiedzieć dziękuję wszystkim, publiczności za wsparcie, organizatorom za to że mogę tu być, za wszystko. [Jeśli chodzi o mecze, czym różnił się ten dzisiejszy?] Cóż, mogłem utrzymać piłkę w polu po pierwszym serwie, grajac agresywnym forehandem, on (Novak) zrobił więcej błędów niż zazwyczaj, ja ich nie popełniałem. Grałem z nim kilkakrotnie, zawsze był idealny, dziś nie. [Patrząc na to jak grałeś dziś, musi ci do dawać pewność siebie na resztę sezonu?] Jestem szczęśliwy, pewny czy nie, od początku sezonu gram dobrze, mam rezultaty. Owszem, czuję się pewniej ale to jest sport: czasem wygrywasz, czasem przegrywasz i musisz to zaakceptować”

Djokovic: „Nie chce umniejszać zwycięstwa Rafy, był po prostu lepszy. Nie miałem żadnej emocjonalnej energii, byłem tam tylko fizycznie, pomimo tego, ze w ciągu tygodnia grałem dobrze. Żeby wygrać z nim na nawierzchni ceglanej musiałbym mieć ten specjalny kop, ale go nie było. On zawsze gra dobrze na tej nawierzchni, bardzo, bardzo rzadko gra nieco gorzej niż zazwyczaj. Tak było przez lata, ale poprawiał się. Grał wystarczająco, by wygrać. Popełniłem wiele głupot, ale mnie tam nie było. Wykorzystał swoje szanse w pierwszym secie i dokonał przełomu, to wszystko. Nie zmuszałem go do gry, po prostu tam stałem i pilnowałem, żeby piłka była na korcie. [W drugim secie wydawało się jakbyś już nie miał nadziei na zmianę wyniku] Tak to, dziwne uczucie, co mogę powiedzieć, nigdy wcześniej nie byłem w takiej sytuacji. To był ciężki tydzień. Nie tylko dla mnie, dla całej rodziny. Przechodzimy przez to razem. Cóż, grałem w finale- to mnie cieszy. Sądzę, ze spisałem się dobrze, dziś zmierzyłem się z lepszym graczem i nie miałem szansy wygrać. To wszystko. Mam nadzieję, że teraz będę miał czas przegrupować siły, odpocząć, naładować baterie i…wygrać”– mówił Serb po utracie szansy na trzecie zwycięstwo w tym roku.