Monte-Carlo Rolex Masters- piątek

Dzisiejsze ćwierćfinałowe mecze Monte-Carlo Rolex Masters wyłoniły półfinałowe pary. W sobotnich meczach Tomas Berdych podejmie Novaka Djokovica, a Gilles Simon spróbuje przełamać świetną passę Rafaela Nadala, dominującego w turnieju od 7 lat.

atp-logoTomas Berdych dotarł po raz drugi w karierze do półfinałów Monte-Carlo Rolex Masters, po tym jak pokonał Andyego Murraya 6-7(4) 6-2 6-3. Nie było to łatwe zwycięstwo. Berdych stracił pięć punktów za serw w 12 gemie pierwszego seta, zanim Murray postanowił dobić przeciwnika przed przewidywanym tie-break’iem. Czech obudził się i przełamując serwy dwukrotnie wyrównał poziom meczu. Na początku trzeciego seta kibice oglądali naprzemienne przełamywanie serwów. Trwało to aż do ostatniego gemu, który zakończył mecz trwający 2h 48min i będący czwartym triumfem Berdycha nad Murrayem w sześciu spotkaniach.

Oto co powiedział zwycięzca o nadchodzącym starciu:  „Zrobię wszystko to, co robię przed każdym meczem. To dzień w którym gram przeciwko najlepszemu zawodnikowi świata, a to zawsze jest świetne. Fantastyczne, ze jest to półfinał. Jednak wciąż chcę grać jak najlepiej i dobrze wypaść. Chcę się skupić na sobie i dać z siebie wszystko na korcie. Ostatni raz kiedy z nim grałem ( w listopadzie w finałach Barclays ATP World Tour Finals), brakowało mi tylko jednego punktu do zakończenia meczu. Niestety, tak się nie stało. Teraz mam kolejną szansę”.

Pogrążony w żałobie po stracie dziadka Djokovic w 77min ograł 6-4 6-2 Robina Haase. „Dzisiaj było trochę lepiej, ale i tak zanotowałem huśtawkę nastrojów w czasie meczu. Ale cóż, gram w tenisa. Jestem zadowolony, że udało mi się pozbierać, wyjść na kort i spróbować wygrać mecz. Doszedłem do półfinału, co biorąc pod uwagę okoliczności, jest wielkim osiągnięciem. Byłem blisko z dziadkiem, to wielka strata dla mnie i całej rodziny. W duchu wiem, ze cały czas jest ze mną. Mam po nim tylko dobre wspomnienia, to dało mi siłę by grać wczoraj i dziś”.

Jeśli Serb poważnie myśli o kolejnym zwycięstwie, po finale Australian Open i Sony Ericsson Open w Miami, musi się bardzo postarać. Dziś tracił serw czterokrotnie, a jego kolejni rywale na pewno nie dadzą mu taryfy ulgowej. Co myśli o półfinale? „ Berdych jest groźny na każdej powierzchni. Mocne uderzenie, potężny serw. Wie jak grać pod presją. Dziś rozegrał piękny mecz przeciwko Andyemu. Miał niesamowite strzały z linii końcowej. To dla mnie wielkie wyzwanie, sprawdzić czy będę umiał zachować skupienie przez cały mecz, bo tylko tak mogę wygrać. Zobaczę, czy tak się stanie. Postaram się.”

Serii wygranych nie przerwał Rafael Nadal, który rozprawił się ze Stanislasem Wawrinką 7-5 6-4 w 1h 47min. To ósme zwycięstwo Hiszpana nad Szwajcarem. Przy chwilowym remisie 4-4, Nadal przełamał kolejny serw wygrywając 11-go gema pierwszego seta. W drugim secie drogę do półfinału rozpoczął od wygrania gema.” Dziś jak i wczoraj podniosłem poprzeczkę. To był ciężki mecz. Czułem wielki szacunek do tego spotkania, [Stanislas] przyjechał w świetnej formie, wczoraj odniósł piękne zwycięstwo 6-3 6-3. Jestem zadowolony z tego, jak grałem. Jestem w półfinale, to dla mnie świetna wiadomość. Nie mogę się doczekać, by rozegrać jutro dobry mecz!”.

Rywalem sympatycznego Hiszpana będzie Gilles Simon, który wywalczył 7-5 6-4 z Jo-Wilfriedem Tsonga. To jego pierwsze zwycięstwo z kolegą znad Sekwany; wcześniej to Tsonga czterokrotnie był lepszy.

W deblu spotkania 1/4 finałów przypominały wyścigi F1. Bliźniacy Bob i Mike Bryan pokonali po raz trzeci Leandra Paesa i Radka Stepanka. Stracili tylko 10 pkt. przy własnym serwie i wykorzystali 5 z 10 break pointów, w rekordowe 51 min żegnając przeciwników wynikiem 6-2 6-0.

Hiszpanie Marc Lopez i Marcel Granollers, kolejni rywale Amerykanów, zanotowali zwycięstwo 6-1 6-0 nad Florianem Mayerem i Jurge Melzerem w 48min. Niemieckojęzyczna para zdobyła raptem 22 z 71 możliwych punktów.

Michael Llodra i Nenad Zimonjic również cieszyli się z awansu. 6-2 6-1 w 48 min nad Olivierem Marachem i Alexandrem Peya, po zdobyciu 78% punktów serwisowych.

Ostatni, ale nie najgorsi, do kolejnego etapu przeszli Daniel Nestor i Max Mirnyi, którzy wyeliminowali 6-4 7-5 Stanislasa Wawrinka i Viktora Troickiego. Panowie wykorzystali 5/10 break pointów i zdobyli 41 z 56 punktów za serwy.