Narciarstwo alpejskie – PŚ: Sukces Strassera, świetna Shiffrin, czyli city event w Sztokholmie

W Sztokholmie odbyły się dziś ostatnie zawody przed Mistrzostwami Świata. Był to city event, a dokładniej w ramach niego odbył się slalom równoległy. Na przemian oglądaliśmy zmagania kobiet i mężczyzn. U pań wygrała Mikaela Shiffrin, a u panów triumfował, po raz pierwszy w karierze Linus Strasser.

W Sztokholmie, w jednym czasie i miejscu, odbyły się dziś zawody kobiet i mężczyzn w slalomie równoległym w ramach city eventu. To ostatnie zawody Pucharu Świata przed rozpoczynającymi się 6 lutego Mistrzostwami Świata w Sankt Moritz. Jako że jednocześnie kobiety i mężczyźni walczyli dziś o pucharowe podium, nie startowało dziś 32 zawodników w walce o jedno „pudło” (jak na przykład w slalomie gigancie równoległym w Alta Badii, gdzie ścigają się tylko mężczyźni), a po 16 na płeć.

Kobiety
U kobiet do strefy medalowej weszły Frida Hansdotter (Szwecja), Nina Loeseth (Norwegia), Veronika Velez Zuzulova (Słowacja) i Mikaela Shiffrin (Stany Zjednoczone). To między nimi toczyła się walka o czołowe miejsca.

Najłatwiejszą drogę do półfinału miała liderka Pucharu Świata. Amerykanka, choć miała swoje problemy to w 1/8 finału pokonała Francuzkę Adeline Baud Mugnier. Reprezentantka Trójkolorowych najpierw nie ukończyła swojego przejazdu, a potem została zdyskwalifikowana. W drugim pojedynku Shiffrin odprawiła Kanadyjkę Marie-Michelle Gagnon, pokonując ją łącznie o 1.19 s.

Jej półfinałowa rywalka – reprezentantka gospodarzy Frida Hansdotter – najpierw bez większych problemów z przewagą 0.23 s odprawiła Słowenkę Ane Bucik, a potem okazała się lepsza od Chiary Costazzo z Włoch, która najpierw sporo straciła, a potem została zdyskwalifikowana.

Z drugiej półfinałowej pary lepiej w pierwszych pojedynkach lepiej prezentowała się Velez Zuzulova. Słowaczka pokonała Szwajcarkę Denise Feierabend i swoją rodaczkę Petrę Vlhovą o kolejno 0.93 oraz 0.59 sekundy.

Jej rywalka – Nina Loeseth – miała problemy w 1/8 finału. W pojedynku z Austriaczką Kathariną Truppe została zdyskwalifikowana w pierwszym przejeździe i obarczona półsekundową stratą do rywalki przed rewanżem. W nim również miała problemy, ale tym razem to Truppe nie zdołała przepisowo ukończyć wyścigu! W ćwierćfinale poszło znacznie łatwiej. Jej rywalka Melanie Meillard ze Szwajcarii została zdyskwalifikowana w pierwszym przejeździe, a w drugim straciła kolejne części sekundy i była wolniejsza o łącznie 0.78 sekundy.

Półfinały zostały pewnie wygrane przez ich faworytki. Mikaela Shiffrin o łączne 0.49 s pokonała Hansdotter, która w pierwszym przejeździe została zdyskwalifikowana, a potem nie zdołała odrobić dużej straty.

Veronika Velez Zuzulova tylko nieco mniej wyraźnie poradziła sobie z Niną Loeseth. Norweżka była łącznie o 0.41 sekundy wolniejsza w dwóch przejazdach od swojej rywalki. Pozostała jej walka o brąz.

W małym finale to właśnie Loeseth, ku rozczarowaniu zgromadzonej pod stokiem publiczności, okazała się lepsza od Hansdotter. Po pierwszym przejeździe miała wyraźną przewagę 0.2 sekundy, a w drugim, chcąca odrobić stratę Szwedka, nie ukończyła wyścigu.

Pozycję na najwyższym stopniu podium wywalczyła Mikaela Shiffrin. Liderka Pucharu Świata w pierwszym przejeździe wyprzedziła Velez Zuzulovą o zaledwie 0.1 sekundy, jednak w decydującym wyścigu Słowaczka została zdyskwalifikowana.

Wyniki:
1. Mikaela Shiffrin (USA)
2. Veronika Velez Zuzulova (SVK)
3. Nina Loeseth (NOR)
4. Frida Hansdotter (SWE)
5. Melanie Meillard (SUI)
5. Chiara Costazza (ITA)
5. Marie-Michelle Gagnon (CAN)
5. Petra Vlhova (SVK)

Mężczyźni
U mężczyzn w półfinałach znaleźli się Mattias Hargin (Szwecja), Dave Ryding (Wielka Brytania), Linus Strasser (Niemcy) i Alexis Pinturault (Francja).

Niełatwą drogę do tego miał Francuz. Pinturault w pierwszym pojedynku podejmował Michaela Matta z Austrii. Po pierwszym przejeździe przegrywał z nim o 0.14 s. W drugim jednak pojechał naprawdę dobrze i ostatecznie miał czas o 0.19 s lepszy od rywala. W ćwierćfinale jego rywalem był Norweg Aleksander Aamodt Kilde, który w pierwszej rundzie niespodziewanie pokonał lidera Pucharu Świata – Marcela Hirschera z Austrii. Pinturault znowu przgrywał po pierwszym przejeździe, tym razem o 0.1 s. W drugim Kilde został jednak zdyskwalifikowany i Francuz zdołał prześliznąć się do strefy medalowej.

Będący w życiowej formie Dave Ryding bardzo pewnie doszedł do półfinału. Najpierw łącznie o 0.53 sekundy pokonała Jonathana Nordbottena z Norwegii. W ćwierćfinale był lepszy od Aleksandra Choroszyłowa z Rosji o łączne 0.35 s.

Świetnie przed własną publicznością prezentował się Mattias Hargin. Warto wspomnieć, że Szwed podniósł się po rodzinnej tragedii. Tuż przed rozpoczęciem sezonu jego żona zginęła pod lawiną w Chile. Hargin w 1/8 finału po pierwszym przejeździe przegrywał aż o 0.36 sekundy ze Szwajcarem Danielem Yule, ale ostatecznie to on okazał się o 0.16 sekundy lepszy. W drugiej rundzie, nieznacznie, o łącznie 0.14 sekundy wyprzedził Włocha Giuliano Razzoliego.

Wchodząc do półfinału swojego życiowego sukcesu był pewny Niemiec Linus Strasser. W pierwszym pojedynku sensacyjnie pokonał rozstawionego z „2” Norwega Henrika Kristoffersena, łącznie aż o 0.4 s! Potem pokonał doświadczonego Włocha Stefano Grossa. Był od niego lepszy łącznie o 0.14 sekundy.

W pierwszym półfinale znacznie lepszy od „Rocket Rydinga” okazał się Pinturault. Francuz pojechał znacznie pewniej i o 0.34 sekundy wyprzedził Brytyjczyka w dwóch przejazdach. Dzięki temu, mimo wcześniejszych problemów, mógł walczyć o zwycięstwo.

Jego rywalem w finale został nieoczekiwanie Linus Strasser. Niemiec dotychczas był najwyżej na 5. miejscu w zeszłym sezonie w inauguracyjnych zawodach w Schladming. W pierwszym przejeździe uzyskał wynik o 0.04 s słabszy od Hargina, jednak ostatecznie był od Szweda o 0.11 sekundy lepszy.

W małym finale Hargin pocieszył lokalnych kibiców po porażce Hansdotter. Minimalnie wygrał z Dave’em Rydingiem. Pokonał Brytyjczyka o zaledwie 0.06 sekundy i stanął przed własną publicznością na najniższym stopniu podium.

Zwyciężył… Strasser! Niemiec stając przed życiową szansą, zgarnął pełną pulę. Po dwóch emocjonujących wyścigach był ostatecznie lepszy od Alexisa Pinturault o zaledwie 0.04 sekundy! Ciekawe, czy to jednorazowy wyskok, czy może początek pasma sukcesów?

Wyniki:
1. Linus Strasser (GER)
2. Alexis Pinturault (FRA)
3. Mattias Hargin (SWE)
4. Dave Ryding (GBR)
5. Aleksander Aamodt Kilde (NOR)
5. Giuliano Razzoli (ITA)
5. Stefano Gross (ITA)
5. Aleksandr Choroszyłow (RUS)

Szymon Frąckiewicz470 Posts

<p>Na stronie od lipca 2016. Wielbiciel tenisa i skoków narciarskich. Specjalizuje się także w pisaniu o narciarstwie alpejskim, baseballu i softballu oraz kolarstwie. Wierny słuchacz muzyki alternatywnej, pasjonat geografii.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password