„Nie mogę doczekać się rywalizacji!” – wywiad z Coco Kamiński

Dwa tygodnie pozostały do rozpoczęcia mistrzostw Europy w łyżwiarstwie figurowym. Debiut na tych zawodach zaliczy nasza solistka, Colette Coco Kamiński, która na co dzień mieszka i trenuje w Stanach Zjednoczonych. O przygotowaniach do startu i dalszych planach Coco opowiedziała w wywiadzie specjalnie dla naszego portalu.

Coco Kaminski, fot. dzięki uprzejmości P. Ewy Kierzkowskiej

Za dwa tygodnie początek mistrzostw Europy  w Ostrawie. Jak wyglądają Twoje przygotowania do tego startu?

Przygotowania do startu idą pełną parą i co najważniejsze zgodnie z planem. Bardzo pilnie realizuje wszystkie ćwiczenia i treningi na lodzie i poza nim. W środę przylatuję do Polski, żeby potrenować w Warszawie przed mistrzostwami Europy. Dzięki temu będę mogła także przygotować swój organizm do zmiany czasowej.

Mistrzostwa Europy będą Twoim debiutem na zawodach tej rangi. Stresujesz się przed tym startem?

Cały obecny sezon poświęciłam temu, aby móc wystąpić na mistrzostwach Europy i, mam nadzieję, na mistrzostwach świata, więc zdecydowanie jest we mnie nieco nerwów i wyczekiwania na start, ale nie stresuję się zbyt mocno. Bardzo ciężko przygotowywałam się do tego występu i już nie mogę doczekać się rywalizacji!

Podczas ME będziesz walczyć głównie o uzyskanie minimum na mistrzostwa świata. Masz jeszcze inne cele na te zawody?

Przede wszystkim czekam na to, aby móc zaprezentować siebie i mój kraj na mistrzostwach Europy. Nie skupiam się aż tak bardzo na walce o minimum niezbędne do startu w mistrzostwach świata. Chciałabym jak najlepiej zaprezentować się na tafli. Mocno pracowaliśmy nad interpretacją programów i choreografią, aby moje przejazdy były jeszcze ciekawsze.

Ten sezon jest w Twoim wykonaniu nieco nierówny. Z jednej strony świetnie zaprezentowałaś się w Warsaw Cup, ale mistrzostwa Polski nie były już tak udane…

Przed zawodami w Warszawie czułam się świetnie przygotowana i zmotywowana. Treningi i programy w zawodach wypadły bardzo dobrze, więc z pewnością mogę być zadowolona z tego startu. Występ na mistrzostwach Polski w Katowicach faktycznie nie był najlepszy. Tuż przed mistrzostwami zakończyłam egzaminy na uczelni, przez co nie miałam zbyt wiele czasu, żeby popracować nad moimi programami. Nie czułam się przygotowana tak dobrze jak powinnam, a do tego mój organizm był zupełnie wyczerpany, zarówno fizycznie jak i psychicznie.

To bardzo długi i trudny rok dla łyżwiarzy figurowych, bowiem walczą oni o prawo startu na igrzyskach olimpijskich w Pjongczang. Ty także przygotowujesz się do rywalizacji o awans na igrzyska? 

W tym roku najpierw celowałam w kwalifikację na mistrzostwa Europy, teraz kolejnym krokiem będzie kwalifikacja na mistrzostwa świata. Aby to osiągnąć muszę za każdym razem prezentować się z jak najlepszej strony i mocno walczyć o swoje cele. Dla mnie to ogromny powód do dumy móc reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej. Jestem niezwykle wdzięczna, że otrzymałam taką możliwość. Oczywiście chciałabym wystąpić na igrzyskach olimpijskich w Pjongczang. Zdaje sobie sprawę, że będę musiała trenować niezwykle mocno, aby tego dokonać, ale byłby to dla mnie ogromny zaszczyt, gdybym mogła wystąpić w tych zawodach w polskich barwach.

Jesteś Polką, ale na co dzień mieszkasz w Minneapolis. Jak to się stało, że Twoje związałaś swoje życie ze Stanami Zjednoczonymi? Nie myślisz o powrocie do Polski?

Mój tata urodził się i wychował w Warszawie, ale później wraz z rodziną przeprowadził się do USA, a dokładniej do Minnesoty. W taki sposób ja trafiłam do Stanów. Myślałam o powrocie do Polski, bo byłoby wspaniale tutaj mieszkać, ale w tej chwili nie widzę takiej możliwości. Bardzo ważna jest dla mnie edukacja, a przede mną jeszcze dwa lata nauki na uniwersytecie. Przez najbliższy czas będę zatem kształcić się i jeździć na łyżwach w USA.

Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie łyżwiarstwem figurowym?

Kiedy miałam pięć lat moja starsza siostra rozpoczęła treningi łyżwiarskie. Zawsze chodziłam na jej treningi i przyglądałam się jej poczynaniom. Później zaczęłam błagać mamę, aby pozwoliła także mi zapisać się na lekcje. Kiedy tylko weszłam na lód nie chciałam z niego schodzić! Najbardziej w łyżwiarstwie figurowym lubię skoki, bo wykonując je można poczuć się jak ptak. Dużą przyjemność sprawia mi też nauka nowych wymagających elementów i to poczucie, że coś osiągnęłam. Uwielbiam rywalizować, atmosfera podczas zawodów jest niesamowita, a możliwość zaprezentowania swoich umiejętności w programie to wielka frajda.

Twoim głównym trenerem jest Pete Biver, prywatnie zaręczony z jedną z najwybitniejszych łyżwiarek figurowych świata, Suryą Bonaly. Miałaś okazję trenować pod jej okiem? Czy nauczyła Cię już swojego słynnego salta?

Haha! Tak, w ubiegłym miesiącu miałam to szczęście, że mogłam pracować z Suryą i to dość często. Niestety nie nauczyła mnie swojego salta… jeszcze! Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się ją przekonać ;)

Jako obywatelka dwóch krajów masz okazję obserwować łyżwiarstwo figurowe w Polsce i USA. Widzisz jakieś różnice?

Tak, tych różnic jest naprawdę wiele. Jedna z największych to fakt, że w Stanach wszyscy zawodnicy muszą przejść dwa testy obowiązkowych elementów oraz program dowolny. Jest to niezbędne, aby móc rywalizować w konkretnej kategorii. Z tego względu w Stanach zawodnicy bardziej pracują nad elementami do testów niż konkretnymi programami. W Polsce łyżwiarze większy nacisk kładą natomiast na jak najlepszym wykonaniu elementów technicznych w programach.

Mateusz Górecki1995 Posts

<p>Z portalem igrzyska24.pl związany od początku jego istnienia. Pasjonat wielu dyscyplin, które tworzą razem mieszankę wybuchową – łyżwiarstwa figurowego, karate, strzelectwa, wspinaczki sportowej, łucznictwa czy szermierki. Korespondent portalu podczas The World Games 2017 we Wrocławiu. Poza sportem zainteresowany muzyką i literaturą sensacyjną.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password