Nie sprostały zadaniu

To już ostatni weekend zmagań o indywidualne i drużynowe przepustki na Igrzyska Olimpijskie w szermierce. Florecistki w Budapeszecie, a szpadzistki w Saint Maur będą chciały zapewnić sobie udział w największej imprezie sportowej czterolecia. Jak poszło naszym reprezentantkom?

W 1/32 finału turnieju florecistek mieliśmy sześć naszych reprezentantek. Polki popisały się 50-procentową skutecznością i trzy z nich awansowały do drugiej rundy. Martyna Jelińska wygrała z Amerykanką Lee Kiefer 12:9, Martyna Synoradzka odniosła sukces w meczu z inną reprezentantką Stanów Zjednoczonych Nzinghą Prescod, pokonując ją wyraźnie 15:6. Nie zawiodła rówież Sylwia Gruchała, która rozprawiła się z Koreanką Seo In Hong, wygrywając 15:6. Awansować nie udało się Magdalenie Knop (przegrała z Włoszką Ilarią Salvatori, po wyrównanym meczu, 13:15), Karolinie Chlewińskiej (w pierwszej części pojedynku dzielnie walczącej ze znakomitą włoską florecistką Valentiną Vezzali, ulegając jej 7:15) i Katarzynie Kryczało (minimalna porażka 6:7 z Rosjanką Eugyenią Lamanovą).

Jeżeli mierzylibyśmy dalej skuteczność Polek, to w drugiej rundzie była ona stuprocentowa! Wszystkie trzy zawodniczki awansowały do 1/8 finału. Jelińska zmierzyła się z Japonką Kanae Ikehatą i po zaciętym i wyrównanym spotkaniu wygrała 9:7. Z kolei Martyna Synoradzka walczyła z Niemką Carolin Golubytskyi. Polka poradziła sobie znakomicie i zakończyła mecz wynikiem 15:9. Trzecia z naszych reprezentantek – Sylwia Gruchała – wyszła na planszę, aby pokonać Francuzkę Amelie Bonnier. Zadanie zostało wykonane i Polka mogła z niej zejść z uśmiechem na ustach. Była lepsza od rywalki, szybko odskoczyła na kilka puktów przewagi, a później starała się kontrolować sytuację. Wygrała o dwa trafienia (12:10).

Zdecydowanie gorzej poszło naszym zawodniczkom w 1/8 finału. Wszystkie trafiły na wyżej rozstawione zawodniczki i nie sprostały wymagającemu zadaniu. Martyna Jelińska przegrała wyraźnie z Węgierką Aidą Mohamed 6:15. Lepsze od Polek okazały się też Włoszki, o których nasze reprezentantki mają już chyba nocne koszmary. Arianna Errigo skutecznie walczyła z Sylwią Gruchałą, od początku uzyskując bezpieczną przewagę. Wystarczyło do zwycięstwa 15:6. Jako ostatnia odpadła z turnieju Martyna Synoradzka, od której lepsza okazała się mistrzyni floretu – Valentina Vezzali. Co prawda Polka próbowała nawiązać walkę, jednak cały pojedynek skończył się zwycięstwem Włoszki 12:5.

Wyniki 1/8 finału z udziałem Polek:

Martyna Jelińska – Aida Mohamed (Węgry)    6:15

Martyna Synoradzka – Valentina Vezzali (Włochy)    5:12

Sylwia Gruchała – Arianna Errigo (Włochy)    6:15

Turniej wygrała Valentina Vezzali pokonując w finale Aidę Szanajewą z Rosji. Trzecie miejsce przypadło innej Rosjance Julii Biriukowej oraz Ariannie Errigo z Włoch.

Miejsca Polek:

10. Sylwia Gruchała

15. Martyna Synoradzka

16. Martyna Jelińska

58. Katarzyna Kryczało

60. Magdalena Knop

61. Karolina Chlewińska

Jutro w Budapeszcie turniej drużynowy, który ma przypieczętować awans Polek na Igrzyska Olimpijskie w Londynie. W pierwszym meczu zmierzą się one z Meksykiem, w następnej rundzie trafią zapewne na lepszego w meczu USA – Chiny, a w półfinale są na „torze kolizyjnym” z Włoszkami.


W Saint Maur, w turnieju głównym, wystartowały trzy Polki. Małgorzata Stroka w 1/32 finału przegrała z Estonką Eriką Kirpu 10:15. Nie powiodło się także Renacie Knapik. Lepsza od naszej reprezentantki okazała się Włoszka Francesca Quondamcarlo, wygrywając 13:10. Jedynie Magdalena Piekarska przebrnęła pierwszą rundę. W spotkaniu z Francuzką Melissą Goram była skuteczniejsza o dwa trafienia (15:13). W drugiej rundzie jej rywalką była kolejna reprezentantka Trójkolorowych – Marysa Baradji Duchene. Znów Polka stoczyła bardzo wyrównany pojedynek… i znów była lepsza! Tym razem zaledwie o jedno trafienie (15:14). W 1/8 finału mogła pomścić Małgorzatę Strokę, gdyż na jej drodze stanęła Estonka Erika Kirpu. Niestety Polka przegrała 11:15. Występ naszej reprezentantki na Igrzyskach w Londynie oddalił się. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że jej awans zależy od wynikó turnieju drużynowego – nie tylko od występu naszych zawodniczek, ale i wyników zespołów Francji i Ukrainy. Możliwości jest tak dużo, że trudno je tu wymieniać.

Turniej wygrała niespodziewanie Emma Samuelsson ze Szwecji, która w finale okazałą się lepsza od Sun Yujie z Korei. Trzecie miejsca na podium dla Laury Flessel – Colovic z Francji i Eriki Kirpu z Estonii.

Miejsca Polek:

11. Magdalena Piekarska

37. Małgorzata Stroka

50. Renata Knapik