Obiecujące występy Polaków

Marcin Tarczyński zajął drugie miejsce w finale 100 metrów stylem motylkowym, w Grand Prix USA, które odbywa się w Indianapolis. Polak przypłynął do mety tuż za Michaelem Phelpsem. Nie wypełnił jednak ustalonego przez Polski Związek Pływania minimum na Igrzyska Olimpijskie w Londynie.

PZP ustanowił rozpoczęte wczoraj zawody w Stanach Zjednoczonych jako jedną z dwóch możliwości na wywalczenie kwalifikacji olimpijskiej (ostatnią będą oczywiście Mistrzostwa Polski). Aby uzyskać przepustkę do stolicy Wielkiej Brytanii w tej konkurencji – należy przepłynąć dwie długości basenu w czasie 52.36 s.

Polak już w kwalifikacjach pokazał, że jest w badzo dobrej formie. Rezultat 53.19 s dał mu drugą pozycję, tuż przed Amerykaninem, 14-krotnym Mistrzem Olimpijskim – Michaelem Phelpsem. Choć ciężko było liczyć na to, że wieczorem Tarczyński wypełni minimum, poprawiając się o niemal sekundę – zważając również na to, że nie jest to jego koronna konkurencja – należy uznać ten występ za bardzo obiecujący. Wieczorem Polak uległ tylko Phelpsowi, przypływając do mety w czasie 52.92 s. Można więc powiedzieć, że było to dla niego znakomite przetarcie przed dzisiejszym startem na 200 m stylem grzbietowym, w którym rezultat 1:58.48 da upragniony bilet do Londynu. Na 100 m stylem motylkowym startował wczoraj również Michał Domagała, który zajął ostatnie miejsce w finale C (55.30 s). Został więc sklasyfikowany na 24. pozycji.

W Indianapolis mogliśmy wczoraj zobaczyć również Mateusza Sawrymowicza, który minimum na Igrzyska ma już wypełnione. Polak na 400 m stylem dowolnym zajął 12. miejsce, przypływając w finale B na 4. pozycji, z czasem 3:56.94 (3:59.40 w eliminacjach). Wygrał Scott Clary (3:49.91).

Na zawodach Grand Prix pojawił się również Ryan Lochte. Będący w środku treningu Amerykanin w pierwszym dniu zawodów wystartował na 100 m kraulem i stylem motylkowym. W obu przypadkach nie dał rady awansować do najlepszej ósemki, wygrywając rywalizację w „finałach pocieszenia”. Czas w jakim przepłynął wieczorem 100 m stylem motylkowym dałby mu drugą pozycję w wielkim finale. Formą błysnęła na 200 m stylem klasycznym Micah Lawrenc, której czas 2:24.85 jest drugim rezultatem na listach światowych w tym roku.

Dziś oprócz Tarczyńskiego w eliminacjach 200 m grzbietem zobaczymy Jana Konarzewskiego. W konkurencji 200 m stylem dowolnym popłyną Mateusz Sawrymowicz i Michał Domagała.


W hiszpańskiej Maladze wczoraj rozpoczęły się krajowe mistrzostwa, które są jednocześnie kwalifikacjami olimpijskimi dla zawodników z Półwyspu Iberyjskiego. W zawodach startuje również czwórka Polaków, którzy na codzień trenują w Hiszpanii pod okiem Bartosza Kizierowskiego.

W czwartek na dystansie 800 m stylem dowolnym zaprezentowały się Otylia Jędrzejczak i Katarzyna Żołnowska. Zajęły kolejno 7. i 8. pozycję (z czasami 8:55.10 i 8:56.19), jednak ich występ na tym dystansie trzeba potraktować jako czysty trening przed kolejnymi startami. Mistrzynią kraju została Mireia Belmonte Garcia, a jej czas – 8:25.55 to drugi wynik w tym roku na świecie.

Rywalizację na 50 m stylem dowolnym wygrał, z czasem 22.47 s, Konrad Czerniak. Polak wyprzedził Rafaela Munoza o 0.22 s. Na dziewiątym miejscu został sklasyfikowany Filip Wypych (jego czas, którym wygrał finał B – 23.10 s – dałby mu w wielkim finale szóstą pozycję).

Dziś w porannych eliminacjach na 200 m stylem dowolnym 13. rezultat (2:05.06) uzyskała Żołnowska – wieczorem popłynie zatem w finale B. Lepiej poradził sobie na nieolimpijskim dystansie 50 m żabką Wypych, który zakwalifikował się do finału A z piątym czasem – 29.14 s. Z kolei na 100 m stylem motylkowym wystartowali Jędrzejczak (3. wynik eliminacji – 59.97 s) i Czerniak (drugie miejsce, z czasem 54.25 s).