Piłka nożna – el. EURO U21: Thriller na remis


Polacy rozegrali dziś swój drugi mecz eliminacji EURO U21 2019. Polacy byli faworytem tego spotkania, niestety w pełnym zwrotów akcji spotkaniu nie zdołali wygrać. Kibice obejrzeli dziś aż sześć bramek na stadionie w Łodzi.

Po pewnym wyjazdowym zwycięstwie z Gruzją (3:0), polskich młodzieżowców czekał kolejny mecz w roli faworytów. Rywalem w rozegranym na stadionie łódzkiego Widzewa meczu byli Finowie. Mimo osłabień w składzie zwycięstwo było obowiązkiem.

Mateusz Wieteska //fot. Tomasz Woźniak

Mecz rozpoczęli goście. Niemal przez cały dzień w Łodzi padał ulewny deszcz, co odbiło się na stanie murawy. Boisko było bardzo mocno nasiąknięte, co utrudniało grę. Choć Polakom mniej. Już w 7. minucie piękną akcję skrzydłem Roberta Gumnego pewnie wykorzystał Dawid Kownacki. Kapitan polskiej reprezentacji nie dał szans Uusitalo, uderzając płasko przy słupku.

Jakub Piotrowski //fot. Tomasz Woźniak

Niestety, już minutę później był remis. Rozkojarzona polska obrona, akcja Finów prawym skrzydłem, dośrodkowanie po ziemi na piąty metr od Kallmana i Bartłomiej Drągowski mógł tylko odprowadzić wzrokiem skierowaną do bramki przez Dahlstroma piłkę.

Później Polacy już zdecydowanie dominowali na boisku, jednak nie przekładało się to na wynik. Dużo niedokładności z obydwu stron sprawiało, że mecz ten nie był porywającym widowiskiem. Do przerwy – remis.

W przerwie na boisku doszło do jednej zmiany. Mateusza Wieteskę zastąpił Konrad Michalak. Na początku drugiej połowy Biało-Czerwoni mieli kilka akcji, jednak piłka nie chciała wpaść do siatki.  Niestety lepszą skutecznością wykazywali się Finowie. Choć mieli znacznie mniej okazji, to w 61. minucie pięknym strzałem z okolic 17. metra popisał się Kaan Kairinen. Asystę przy tej bramce, zaliczył strzelec pierwszej bramki dla ekipy gości – Sebastian Dahlstrom.

Interwencja Markusa Uusitalo //fot. Tomasz Woźniak

Na szczęście prowadzenie Finów nie trwało długo. W 68. minucie po kontrataku z bliska bramkarza Finów pokonał Tomczyk. Asystę zaliczył drugi z rezerwowych – Michalak. Chwilę później, bo już w 71. minucie znów prowadziliśmy. Karnego pewnie wykorzystał Kownacki.

Kownacki strzela karnego //fot. Tomasz Woźniak

To nie był jednak koniec emocji na łódzkim stadionie. Już w 76. minucie na tablicy wyników widniał rezultat 3-3. Po rzucie rożnym wyrównał Fredrik Jansen, który najlepiej odnalazł się w niewielkim zamieszaniu. Chwilę po tym golu Bartosza Kapustkę zastąpił Karol Świderski.

Niestety do końca spotkania wynik się już nie zmienił. Miało być zwycięstwo, jest remis. Oby we wtorek z Litwą było lepiej.

Bartosz Kapustka //fot. Tomasz Woźniak

Trener Finów – Tommi Kautonen – przyznał, że by to ciężki, wyrównany mecz i miał pewne zastrzeżenia do gry swojego zespołu w pierwszej połowie. Ostatecznie był jednak zadowolony z rezultatu na, jak sam stwierdził, trudnym terenie.

Wyraźnie zawiedziony był Czesław Michniewicz. Żałował, że do braku zwycięstwa przyczyniło się to, czego najbardziej się bali – stałe fragmenty gry. Pochwalił jednak zespół za gole, walkę i ambicję. Zaznaczył, że wciąż szuka optymalnego ustawienia dla zespołu, a dzisiejsze miało swoje słabsze strony. Podziękował też łódzkim kibicom za doping i organizatorom za, mimo wszystko, dobre przygotowanie murawy.

Paweł Stolarski //fot. Tomasz Woźniak

Polska – Finlandia 3:3 (1:1)

Bramki: 7′ Dawid Kownacki, 68′ Paweł Tomczyk, 71′ Dawid Kownaci (k.) – 8′ Sebastian Dahlstrom, 61′ Kaan Kairinen, 76′ Fredrik Jansen
Kartki: 89′ Paweł Stolarski – 28′ Lauri Ala-Myllymaki

Składy:

Polska: 1. Bartłomiej Drągowski – 3. Mateusz Wieteska (46′ 23. Konrad Michalak), 2. Jan Bednarek, 5. Paweł Bochniewicz – 8. Jakub Piotrowski (59′ 18. Paweł Tomczyk), 7. Szymon Żurkowski – 4. Paweł Stolarski, 20. Robert Gumny – 10. Sebastian Szymański, 17. Bartosz Kapustka (78′ 13. Karol Świderski) – 9. Dawid Kownacki

Finlandia: 12. Markus Uusitalo – 8. Lauri Ala-Myllymaki, 5. Juho Pirttijoki, 4. Richard Jensen, 3. Nicholas Hamalinen – 16. Sebastian Dahlstrom, 20. Fredrik Jensen – 17. Mikael Soisalo (85′ 10. Saku Savolainen), 19. Kaan Kairinen, 11. Santeri Hostikka (76′ 7. Rasmus Karjalainen) – 9. Benjamin Kallman

Szymon Żurkowski i Bartosz Kapustka //fot. Tomasz Woźniak


Szymon Frąckiewicz434 Posts

<p>Na stronie od lipca 2016. Wielbiciel tenisa i skoków narciarskich. Specjalizuje się także w pisaniu o narciarstwie alpejskim, baseballu i softballu oraz kolarstwie. Wierny słuchacz muzyki alternatywnej, pasjonat geografii.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password