Piłka nożna – ME U21: Remis rzutem na taśmę

Polacy, po niezwykle emocjonującym meczu, zremisowali ze Szwedami 2:2. Bramkę, zapewniającą nam punkt i pozostanie wciąż w grze o półfinał Dawid Kownacki strzelił już w doliczonym czasie gry.

Mecz ze Szwedami, tak jak poprzedni pojedynek ze Słowacją, rozpoczęliśmy od dynamicznego uderzenia. Już w pierwszej minucie byliśmy bliscy zdobycia bramki. Po niepowodzeniu, naciskaliśmy jednak dalej, aż w końcu udało się zgubić obronę rywala. Już w 8. minucie Dawid Kownacki, po świetnym rajdzie prawą stroną, znakomicie dograł piłkę do Łukasza Monety, a ten uderzył mocno tuż przy słupku, zdobywając bramkę na 1:0.

Po zdobyciu bramki, biało-czerwoni pozostali w ataku. Kolejne akcje były jednak coraz mniej udane. Przestał funkcjonować środek pola, przez co będąc z przodu, jedynie narażaliśmy się na kontrataki Szwedów. W końcu musiało się to zemścić. W 36. minucie świetne podanie otworzyło drogę do bramki Strandbergowi, a ten skorzystał z okazji i wyrównał stan rywalizacji.

Na kolejny cios nie musieliśmy długo czekać. Już pięć minut po stracie pierwszej bramki, przy rzucie rożnym Larsson zgubił w naszym polu karnym kryjących go obrońców. Szwed wyskoczył do piłki najwyżej i głową skierował ją do bramki. W tej sytuacji Wrąbel nie miał najmniejszych szans na interwencję – polski bramkarz mógł tylko patrzeć, jak futbolówka wpada do siatki, a Szwecja wychodzi na prowadzenie.

Do szatni schodziliśmy zatem, będąc w kiepskiej sytuacji. Wiedzieliśmy bowiem, że porażka przekreśli całkowicie nasze szanse (choćby matematyczne) na wyjście z grupy. Niestety, początek drugiej części spotkania nie był w naszym wykonaniu wcale lepszy.

Trzeba przyznać, że większość drugiej połowy przebiegła pod dyktando naszych rywali. Jednak i oni nie potrafili stworzyć sobie „stuprocentowych” sytuacji do zdobycia bramki. Cały czas mogliśmy żyć zatem nadzieją.

Wierzyli nie tylko kibice, ale i sami zawodnicy, którzy postanowili grać do końca. Już w doliczonym czasie gry, szarża Krzysztofa Piątka zakończyła się faulem w polu karnym, a „jedenastkę” na upragnionego gola zamienić zdołał Dawid Kownacki. W tym momencie sytuacja niespodziewanie odwróciła się. Ostatnie minuty należały do podopiecznych Marcina Dorny. Polacy przycisnęli, szukając okazji na zdobycie kolejnej bramki. Na tą szansę mieliśmy jeszcze w ostatnich sekundach, jednak strzał Kownackiego z rzutu wolnego zablokowali obrońcy.

Ostatecznie zremisowaliśmy ze Szwecją 2:2. Jest to dla nas całkiem niezły wynik, mając na uwadze rezultat drugiego spotkania naszej grupy. W nim Anglicy zmierzyli się ze Słowakami i – mimo iż sensacyjnie przegrywali do przerwy – potrafili w drugiej połowie wrócić na właściwe tory i ostatecznie wygrać 2:1. Taki stan rzeczy oznacza, że aby awansować, musimy pokonać Anglików (jakkolwiek, byle nie 1:0) i liczyć na remis w meczu Słowacji ze Szwecją. Nadal szanse na półfinał pozostają więc iluzoryczne.


Anglia – Słowacja 2:1 (0:1)
Bramki: 50′ Mawson, 61′ Redmond – 23′ Chrien
Kartki: 27′ Ward-Prowse, 86′ Murphy, 94′ Baker13′ Bero, 65′ Mazan

Polska – Szwecja 2:2 (1:2)
Bramki: 6′ Moneta, 91′ Kownacki – 36’Strandberg, 41′ Larsson
Kartki: 46′ Kownacki, 65′ Niezgoda, 71′ Bednarek, 86′ Linetty19′ Olsson, 24′ Strandberg, 29′ Cibicki, 89′ Hallberg, 90′ Dagerstal, 95′ Wahlqvist

 1.  Anglia 4 2:1
 2.  Słowacja 3 3:3
 3.  Szwecja 2 2:2
 4.  Polska 1 3:4