Piłka nożna – ME U21: Bez zaskoczeń w drugim dniu mistrzostw


Drugiego dnia Mistrzostw Europy do lat 21 na polskich boiskach oglądaliśmy mecze grupy B. Starły się drużyny iberyjskie i bałkańskie – Portugalia z Serbią oraz Hiszpania z Macedonią. Obyło się bez zaskoczeń, ale w drugim ze spotkań oglądaliśmy grad goli.

Pierwszym z dzisiejszych spotkań było starcie Portugalii z Serbią na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy. Od początku przeważała drużyna z Półwyspu Iberyjskiego.  Już w piątej minucie z dogodnej okazji z ostrego kąta w polu bramkowym po rzucie wolnym w słupek trafił Neves. Serbowie nie ograniczali się jednak do obrony. Mieli swoje okazje. W 27. minucie w sytuacji sam na sam do bramki nie trafił Djurdjević. Dziesięć minut później na prowadzenie wyszli już jednak Portugalczycy. Milinković-Savić wypiąstkował piłkę po dośrodkowaniu Podence na tyle niefortunnie, że tylko ułatwił Guedesowi zdobycie bramki głową.

W drugiej połowie Serbowie starali się wyrównać, jednak byli bardzo nieskuteczni. W końcówce to jednak Portugalczycy dobili swych rywali. Renato Sanches popisał się kapitalnym technicznym podaniem. Podciął piłkę tak, że przecięła linię obrony i trafiła idealnie pod nogi nabiegającego Fernandesa. Ten nie zmarnował okazji sam na sam z bramkarzem Lechii Gdańsk.

Portugalia – Serbia 2:0 (1:0)
Bramki: 
Guedes 37′, Fernandes 88′
Kartki: Samedo 19′, Bruno 78′, Fernandes 81′ – Grujić 4′, Gacinović 51′, Antonov 55′, Gajić 70′

Portugalia: Varela – Rodrigues, Samedo, Ie, Cancelo – Fernandes, Neves, Carvalho (59′ Sanches) – Jota (46′ Bruma), Podence (68′ Madeiros), Guedes
Serbia: Milinković-Savić – Gajić, Jovanović, Veljković, Antonov –
Zivković, Grujić (68′ Radonjić), Maksimović, Gacinović – Djurdjević (74′ Ozegović), Cavrić (46′ Plavsić)

Faworyci nie zawiedli. Hiszpanie nie dali Macedończykom najmniejszych szans i zaprezentowali kibicom w Gdyni pokaz piłkarskiej wirtuozerii. Już w 10. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Saula Nigueza i jego pięknej przewrotki. Należy jednak wspomnieć, że piłka nie wpadła by do bramki, gdyby nie słaba interwencja macedońskiego bramkarza. Po sześciu minutach prowadzenie podwoił Marco Asensio. Popisał się on atomowym uderzeniem z 25 metrów w samo okienko bramki Aleksovskiego, który tym razem nie miał najmniejszych szans na interwencję. Kolejna bramka padła z karnego. Egzon Bejtulai sfaulował jednego z zawodników „La Roja” w polu karnym, a „jedenastkę” pewnie wykorzystał Delofeu.

Obraz gry nie miał prawa się zmienić po przerwie. Nawet biorąc pod uwagę dwie zmiany dokonane przez trenera Milevskiego. W 54. minucie kolejną bramkę zdobył Asensio. Wykiwał on macedońskich obrońców i z ostrego konta umieścił piłkę w siatce. Po osiemnastu minutach dzięki indywidualnej akcji skompletował hat-tricka. Hiszpanie zaczęli turniej z wysokiego C.

Hiszpania – Macedonia 5:0 (3:0)
Bramki: 
Niguez 10′, Asensio 16′, 54′, 73′, Delofeu 35′ (k.)
Kartki: Mere 3′

Hiszpania: Arrizabalaga – Gaya, Vallejo, Mere, Bellerin – Llorente, Niguez, Suarez – Asensio (81′ Oyarzabal), Ramirez (74′ Williams), Delofeu (63′ Ceballos)
Macedonia: Aleksovski – Bejtulai, Zajkov, Velkoski, Demiri – Nikolov, Bardhi, Raduski, Babunski (76′ Konstadinov), Markoski (46′ Gjorgjev) – Angelov (46′ Elmas)



Szymon Frąckiewicz434 Posts

<p>Na stronie od lipca 2016. Wielbiciel tenisa i skoków narciarskich. Specjalizuje się także w pisaniu o narciarstwie alpejskim, baseballu i softballu oraz kolarstwie. Wierny słuchacz muzyki alternatywnej, pasjonat geografii.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password