Piłka nożna – ME U17: Anglia z Hiszpanią w wielkim finale

Bardzo dużo emocji wzbudziły półfinałowe starcia na Mistrzostwach Europy do lat 17 piłkarzy. Ostatecznie zwycięską ręką wyszli z nich Anglicy i Hiszpanie. To zawodnicy z tych krajów walczyć będą między sobą o trofeum.

W pierwszym z półfinałów Anglicy mierzyli się z Turkami. Zdecydowanymi faworytami do zwycięstwa byli Synowie Albionu, co zdołali udowodnić już na początku spotkania. Najpierw Hudson-Odoi, a następnie Sancho trafiali do siatki, zapewniając Wyspiarzom dwubramkowe prowadzenie.

To jednak do końca nie wyjaśniło sprawy. Pod koniec pierwszej połowy kontuzji doznał Tashan Oakley-Boothe. Z tego względu zakończene połowy niemiłosiernie się przeciągnęło. To wykorzystali Turcy, którzy zdołali zdobyć bramkę kontaktową w (uwaga!) trzynastej (!) doliczonej minucie.

Druga połowa nie była zatem dla Anglików tak przyjemna, jak być mogła. Mimo to Synowie Albionu zdawali się kontrolować sytuację na boisku i nie dopuścili już do kolejnej straty. Wygrali 2:1, awansując w ten sposób do wielkiego finału.


Równie duże, a być może jeszcze większe emocje towarzyszyły drugiemu pojedynkowi półfinałowemu. W nim starli się Hiszpanie i Niemcy. Optyczną przewagę wypracowali sobie ci pierwsi, nie potrafiąc jednak zamienić jej na wypracowanie sobie stuprocentowej okazji. Taką miał z kolei grający w barwach niemieckich Denis Jastrzembski, który jednak minimalnie spudłował.

Czas płynął, a piłka nie znajdowała drogi do siatki. W końcówce spotkania „piłkę meczową” otrzymali Hiszpanie, gdy sędzia podyktował rzut karny. Do futbolówki podszedł wówczas Abel Ruiz i bardzo mocnym, pewnym uderzeniem posłał piłkę wprost w… poprzeczkę. Jak się okazało, była to ostatnia dogodna sytuacja strzelecka. A skoro nie została wykorzystana, o losach awansu do finału zadecydować musiała seria „jedenastek”.

Tą rozegrano nowym, testowanym na EURO U17 systemem, polegającym na tym, że zespoły kolejne serie strzałów rozpoczynają naprzemiennie. Tym razem rozpoczęli Hiszpanie. Abel Ruiz, mimo strachu w oczach i dużej dozy niepewności, zdołał wykorzystać swój strzał. Podchodzący do piłki tuż po nim Majetschak nie wytrzymał już próby nerwów – spudłował.

Nadzieję Niemcom przywrócił jeszcze strzał w poprzeczkę Segovii. Strzelający po nim Lukas Mai zrobił jednak dokładnie to samo. Kolejne trafienia Garcii i Sanmartina zakończyły zatem rzuty karne. To Hiszpanie wyszli z nich zwycięsko, uzyskując awans do wielkiego finału zawodów.


Półfinały:
Anglia – Turcja 2:1 (2:1)
Niemcy – Hiszpania 0:0 k. 2:4

Finał:
Anglia – Hiszpania