Piłka nożna – ME U17: Mistrzowie z Hiszpanii!

Hiszpanie pokonali Anglików w niezwykle dramatycznym finale Mistrzostw Europy piłkarzy do lat 17. Dzięki temu „La Furia Roja” po raz trzeci w historii zdołała sięgnąć po to trofeum.

Od pierwszych minut optyczną przewagę na murawie mieli dziś Anglicy, którzy potrafili niemal od początku przeprowadzać groźne ataki. Dzięki znakomitym indywidualnym akcjom skrzydłami, szybko zdołali umieścić piłkę w siatce. Wówczas jednak sędzia dopatrzył się jednak faulu i bramki nie uznał.

Synowie Albionu po kilku minutach potrafili jednak niemal skopiować skuteczny wariant ataku. Sancho dograł do Hudsona-Odoi, ten zbiegł do środka i uderzył mocno w kierunku bramki. Strzał być może nie był najbardziej celny, ale… tym razem pomogło szczęście. Futbolówka odbiła się jeszcze bowiem od barku Sanmartina, czym całkowicie zmyliła interweniującego Fernandeza i wpadła do bramki.

Od razu po stracie do natarcia ruszyli Hiszpanie. La Furia Roja, prowadzona do ofensywy przez Abela Ruiza nie pozwoliła Anglikom długo cieszyć się z prowadzenia. Jeszcze w końcówce pierwszej połowy piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego wyszli ze świetną akcją. Podanie w polu karnym otrzymał sam kapitan hiszpańskiej reprezentacji, który skupił na sobie całą uwagę defensorów, po czym odegrał piłkę nadbiegającemu Morey’owi. Ten – mimo iż nominalnie występuje na pozycji prawego obrońcy – nie pierwszy raz znalazł się w tego typu sytuacji. Spudłować po prostu nie mógł. Dlatego też pewnym uderzeniem skierował piłkę do bramki, wyrównując stan rywalizacji.

Na drugą połowę bardziej rozdrażnieni wyszli reprezentanci Anglii. Wyspiarze ponownie potrafili wykorzystać swój zryw oraz to, iż szczęście im dopisywało. Po jedynym z dośrodkowań, Hiszpanie wybili piłkę wprost pod nogi Fodena. Ten nie namyślał się długo i huknął z dystansu. Piłka otarła się jeszcze o nogę rywala i poleciała tuż obok słupka. W tej sposób Synowie Albionu po raz drugi w dzisiejszym spotkaniu objęli prowadzenie.

Po zdobyciu tej bramki wydawało się, że nic nie będzie już w stanie odebrać Anglii Mistrzostwa Europy U17. Kolejne minuty upływały, a kolejne zrywy La Furia Roja nie przynosiły skutków. Wręcz przeciwnie – wprowadzały coraz większą nerwowość w grze ekipy z Półwyspu Iberyjskiego. Tą potęgowała powolna gra rywali.

Arbiter doliczył cztery minuty, które upłynęły dla Hiszpanów jeszcze szybciej, niż końcowe minuty podstawowego czasu. Nadzieja zaczęła gdzieś uciekać. Szczególnie iż to Anglicy wykonywali rzut wolny, a ich koledzy, obserwujący spotkanie z perspektywy ławki rezerwowych, stali już z flagą narodową, gotowi do wbiegnięcia na murawę w celu świętowania zdobycia mistrzostwa.

Sędzia jednak wciąż nie kończył gry. Anglicy tymczasem stracili piłkę. Hiszpanie mimo wszystko nie potrafili zrobić w ostatniej akcji nic ciekawego. Jedynie wywalczyli rzut rożny. Było pewne, że od złota ME U17 Anglików dzielą dosłownie sekundy. Tymczasem La Furia Roja zebrała się do ostatniej akcji ofensywnej. W polu karnym zakotłowało się niemiłosiernie. Piłka z rogu dokładnie dograna została na głowę Diaza. Hiszpański zawodnik uderzył z daleka. Wydawało się, że strzał ten nie będzie zbyt trudny do odbicia. Bursikowi w interwencji przeszkodził jednak stojący na linii obrońca, przez którego goalkeeper nie doskoczył do futbolówki. Piłka po rękawicach Bursika wpadła zatem do bramki. Tym sposobem stało się niemożliwe – Hiszpanie doprowadzili do wyrównania w szóstej minucie po zakończeniu regulaminowego czasu.

W ten sposób doszło do rzutów karnych. Pierwsze uderzenia bardzo pewnie wykorzystali Barlow i Abel Ruiz. Nie zawiódł również Morey. Po nim do piłki podszedł Brewster. Uderzenie Anglika zdawało się być niemal idealne. Piłkarz pomylił się jednak o kilka centymetrów i trafił w słupek. Nie był to koniec dramatu Anglików. Po chwili bowiem nad bramką uderzył Latibeaudiere. Losy złotych medali Mistrzostw Europy pozostały więc w rękach (lub nogach) kolejnych strzelających Hiszpanów. Zarówno Gomez, jak i Garcia pewnie wykorzystali swoje próby. Po strzale tego ostatniego, ekipa La Furia Roja oszalała z radości. Hiszpanie dokonali bowiem tego, co jeszcze w ostatniej minucie meczu wydawało się być nieprawdopodobne.

Po ograniu Anglików, piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego po raz trzeci w historii sięgnęli po Mistrzostwo Europy piłkarzy do lat 17.


FINAŁ EURO U-17:

Hiszpania – Anglia 2:2 (1:1) k. 4:1