Piłka ręczna: Dramatyczna porażka z Norwegią

Polscy piłkarze ręczni z turnieju Gjensidige Cup wracają na tarczy, wracają znokautowani w ostatnim meczu przez Norwegów 41:22. Jak widać przed naszą kadrą bardzo długa droga, by znaczyć znów cokolwiek w europejskim handballu.

Nasza odmłodzona drużyna tylko na początku meczu w Eilverum jako tako nawiązywała walkę z wicemistrzami świata. Udało się podopiecznym Pawła Przybeckiego nawet momentami prowadzić (2:0 i 5:4), ale Norwegowie szybko złapali właściwy rytm i Polaków zniszczyli. Z minuty na minutę ich przewaga rosła – w 20 minucie wynosiła już 5 bramek (13:8). Końcówka pierwszej połowy to przysłowiowy mecz do jednej bramki – polscy piłkarze ręczni w ostatnich 10 minutach tylko raz umieścili piłkę w bramce rywali, sami inkasując 7 trafień.

Oczywiście trudno było przypuszczać, by w drugiej połowie obraz gry się zmienił. Norwegowie to jedna z najlepszych drużyn świata, Polacy w aktualnym zestawieniu to co najwyżej średniak. Nasz młody zespół i w drugiej połowie odebrał srogą lekcję handballu. Tylko rozluźnieniu w norweskich szeregach zawdzięczają Polacy przegraną „tylko” 19 bramkami.

Teraz przed Biało-czerwonymi szybkie wyciągnięcie wniosków, aby jak najlepiej zaprezentować się w dwóch ostatnich meczach tego półrocza – 14 czerwca w Niszu z Serbią i 18 czerwca w Gdańsku z Rumunią. Te mecze o stawkę zadecydują, na którym miejscu w tabeli nasz zespół zakończy kwalifikacje EURO 2018. Awans do turnieju finałowego jest poza zasięgiem naszej drużyny.

Norwegia – Polska 41:22 (20:9)
Polska: Kornecki 1, Malcher, Morawski – Krajewski 1, Sićko, Walczak, Łangowski 1, Genda 2, Czuwara 1, Szpera, Potoczny, Moryto 9, Daszek, Kondratiuk 3, Bąk, Przybylski 3, Rogulski, Chrapkowski 1. Kary  10 min.