Piłka ręczna – el. ME: Polacy nadal bez punktów


Polscy szczypiorniści przegrali w Mińsku z reprezentacją Białorusi. To trzecia z kolei porażka w eliminacjach Mistrzostw Europy, która stawia nas nad sportową przepaścią. Od tragedii jeden krok.

Zaczęło się dobrze, od skutecznej akcji, zakończonej szybką bramką. Z prowadzenie nie cieszyliśmy się długo, bo w ciągu kilku minut to Białorusini zdobyli cztery kolejne bramki. Na szczęście znajdowaliśmy się wówczas jeszcze w tej fazie meczu, w której wszystko można było odwrócić. Tak też się stało – dzięki dobrej postawie Adama Malchera w bramce, biało-czerwoni zdołali zniwelować straty i doprowadzić do remisu 4:4.

Na prowadzenie wyszliśmy jednak dopiero w 18. minucie spotkania, po dłuższym czasie posuchy, jeśli chodzi o rzucanie bramek z obu stron. Na tablicy wyników było wówczas 8:7. To był ten moment meczu, w którym wszystko zaczęło się jednak odwracać.

Białorusini nie robili co prawda nic wielkiego. Polacy jednak zaczęli grać fatalnie. Problem stanowiła nawet wymiana kilku celnych podań, nie mówiąc już o zdobywaniu bramek. Przez to rywale zaczęli nas punktować. Prowadzenie okazało się prawdziwym łabędzim śpiewem Polaków w tym spotkaniu. Po jego uzyskaniu, to rywale zdobyli kolejne pięć bramek (8:12).

Minimalne choćby nadzieje w 28. minucie – po blisko dziesięciu minutach bez bramki – przywrócił Jachlewski, który wreszcie rzucił celnie. Bramka ta nie poprawiła jednak naszej sytuacji. Syprzak nadal nie potrafił dać nam bramek rzutami z koła, Bielecki nie dochodził nawet do dogodnych okazji do rzutu, a reszta nie umiała wykreować sobie jakichkolwiek dobrych sytuacji.

Co gorsza – równie zła sytuacja panowała w obronie, która nie potrafiła zatrzymać Białorusinów nawet podczas rzutu wolnego w ostatniej sekundzie pierwszej połowy, po której biało-czerwoni przegrywali 10:15.

Jeśli ktoś miał nadzieję, że cokolwiek poprawi się w drugiej części spotkania, zawiódł się już w jej pierwszych sekundach, kiedy to Polacy w kuriozalny sposób stracili piłkę i dali sobie rzucić bramkę przez całe boisko.

Podobnych sytuacji było sporo. Trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy gry naszych szczypiornistów. Nad drugą częścią spotkania, w której Białorusini, korzystając z naszej niemocy, jeszcze powiększyli, a później już tylko kontrolowali swoją przewagę, najlepiej spuścić zasłonę milczenia.

Ostatecznie reprezentacja kraju naszych wschodnich sąsiadów pokonała nas dziś 32:23. Po trzech spotkaniach eliminacji Mistrzostw Europy, a zatem na ich półmetku, Polacy zajmują ostatnie miejsce w tabeli grupowej. Nic w tym jednak dziwnego, ponieważ przegraliśmy wszystkie swoje eliminacyjne spotkania.

Na czempionat „Starego Kontynentu” awansują po dwie drużyny z każdej grupy eliminacyjnej. Dzisiejsza porażka stawia nas zatem nad przepaścią. W niedzielę zagramy mecz rewanżowy z Białorusinami w Płocku. Tam wygrać musimy, aby zachować choćby iluzoryczne szanse na awans.


Tabela „polskiej” grupy eliminacyjnej:

1.  Białoruś 4 91:69
2.  Rumunia 4 54:46
3.  Serbia 2 64:68
4.  Polska 0 78:97

*dziś odbędzie się jeszcze mecz Rumunia-Serbia



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password