Piłka ręczna – el. ME: Remis jak porażka, koniec marzeń o mistrzostwach Europy

Reprezentacja Polski zremisowała 27:27 z Białorusią i tym samym ma iluzoryczne szanse na awans do mistrzostw Europy. Polacy zdobyli pierwszy punkt w eliminacjach, ale marne to pocieszenie patrząc na grę zespołu. Po meczu Tałant Dujszebajew podał się do dymisji.

Polscy szczypiorniści, jeżeli nadal chcieli marzyć o występie na ME, musieli bezwarunkowo wygrać z Białorusią. Spotkanie nie zaczęło się jednak po ich myśli. Po czterech minutach gry goście objęli dwubramkowe prowadzenie, jednak skuteczne rzuty Michała Jureckiego i Przemysława Krajewskiego pozwoliły odrobić straty. Gra następnie oscylowała w granicach remisu aż do 22 minuty. Wtedy Białorusini podkręcili tempo i w pewnym momencie odskoczyli aż na cztery bramki przewagi. Dwa celne rzuty Krajewskiego spowodowały jednak, że na przerwę schodziliśmy przy rezultacie 13:15 dla przyjezdnych.

Na początku drugiej połowy mogliśmy doprowadzić do remisu, ale Mackiewicz był świetnie dysponowany. Dopiero w 41. minucie udało się osiągnąć upragniony rezultat. Duża zasługa w tym Krzysztofa Lijewskiego, który wyprowadził szybki atak, a następnie podał do Jureckiego. Nasz lewy rozgrywający pokonał bramkarza Białorusi i na tablicy wyników było 18:18. Polakom udało się wyjść na prowadzenie trzy minuty później po udanej kontrze Krajewskiego (20:19), ale za każdym razem po szybkim wznowieniu odpowiadał niezwykle skuteczny dzisiaj Kulesz. Kilka chwil później Kus dostał czerwoną, a następnie niebieską kartkę za odepchnięcie rywala w powietrzu. Ta kara oznacza, że nasz reprezentant nie będzie mógł zagrać w przynajmniej jednym meczu eliminacji. Po tym zdarzeniu Adam Morawski w bardzo efektowny sposób obronił rzut karny, jednak jego koledzy nie potrafili pokonać Mackiewicza. Świetna postawa bramkarza rywali oraz słaba skuteczność Polaków spowodowała trzybramkową przewagę Białorusinów (21:24). Nasi szczypiorniści nie rezygnowali i jeszcze raz doprowadzili do remisu. Udane rzuty Michała Daszka i Michała Jureckiego wyprowadziły naszych reprezentantów na dwubramkowe prowadzenie.  Nieudana końcówka spowodowała jednak, że mecz zakończył się remisem 27:27, ograniczając nasze szanse awansu do niemal zera.

Po meczu trener reprezentacji Polski Tałant Dujszebajew podał się do dymisji.