Piłka ręczna – Eliminacje ME: Metamorfoza


Polscy piłkarze ręczni po kapitalnym meczu zremisowali 34:34 z Serbią w przedostatnim meczu eliminacji mistrzostw Europy. Postawa Biało-czerwonych to spore, przyjemne zaskoczenie po ostatnich oględnie mówiąc marnych występach.

Ostatnie miesiące nie były dobre dla polskiej reprezentacyjnej piłki ręcznej. Słaby występ na mistrzostwach świata, przegrane eliminacje mistrzostw Europy, zmiana trenera, fatalne wyniki na towarzyskim turnieju w Norwegii – to wszystko powodowało, że sami napisaliśmy w jednym z tekstów, że powrót do europejskiej czołówki może naszej drużynie zająć wiele lat. Tymczasem dziś w Serbii, gdzie Polacy polecieli prosto po ostrym laniu w Norwegii, zobaczyliśmy drużynę zupełnie inną, taką jak oglądaliśmy do igrzysk w Rio – waleczną, grającą bez kompleksów, dobrze zorganizowaną, ze świetną obroną, kombinacyjnym atakiem i rozegraniem, skuteczną. Taką, którą chcielibyśmy oglądać zawsze, nawet w przegranych meczach.

Serbowie oczywiście byli faworytami dzisiejszego spotkania, pierwszy mecz wygrali wysoko, są bardzo bliscy awansu na turniej finałowy, mają w składzie zawodników z absolutnego światowego topu. I mecz zaczął się zgodnie z przewidywaniami – od prowadzenia Serbów, wśród których wyróżniał się skutecznością Nanadic. Jednak Polacy nie pozwolili gospodarzom zbudować istotnej przewagi – nie przekroczyła ona dwóch bramek. Obie drużyny postawiły na atak i szybkie próby rzutów, mieliśmy więc w meczu kacje przenoszące się spod jednej pod drugą bramkę, mnóstwo rzutów, parad bramkarskich. jednym słowem piłka ręczna w najlepszym wydaniu. Jak się wydaje kluczowa dla losów meczu była zmiana w polskiej bramce – Kornecki zastąpił Malchera i dzięki udanym pierwszym interwencjom wzbudził w Serbach respekt. W ataku dobrze prezentowali się Przybylski, Krajewski i Chrapkowski. Pierwsze prowadzenie (11:10) Polacy objęli w 18 minucie i nie oddali go prawie do końca. W 55 minucie prowadzili trzema bramkami, ale Serbowie pobudzeni czasem wziętym przez trenera zdołali doprowadzić do remisu.

Obraz gry nie zmienił się istotnie w drugiej połowie, choć nieco tego się obawialiśmy. Naszej młodej drużynie brakuje doświadczenia i ogrania w meczach z takimi rywalami jak Serbowie. Trzeba jednak przyznać, że gospodarze dziś nie prezentowali się rewelacyjnie (poza niesamowitym Nandicem). Przez większość czasu nasz zespół był na prowadzeniu – jedną, dwoma, maksymalnie trzema bramkami, a wyróżniali się nadal Krajewski, Przybylski, Chrapkowski i oczywiście Kornecki. Wydawało się, że mamy szansę na zwycięstwo, które mogło podtrzymać teoretyczne szanse na awans na Euro. Jednak w samej końcówce zabrakło zawodnikom przybeckiego tego doświadczenia (dwa razy błąd kroków i gra pasywna). W emocjonującej końcówce, która przypominałą nieco czasy “jednej wenty” Serbowie zdołali doprowadzić do remisu.

Serbia – Polska 34:34 (19:19)



Bartosz Szafran4747 Posts

<p>Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password