Piłka ręczna – eliminacje MŚ: Dwie różne połowy. Polacy pokonują Kosowo

Było trudniej, niż początkowo zakładano, szczególnie przed przerwą, ale ostatecznie reprezentacja Polski w piłce ręcznej pewnie pokonała Kosowo 30:19 (13:12) w pierwszym spotkaniu turnieju prekwalifikacyjnego do Mistrzostw Świata. 

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej, które już dziś zaczynają się w Chorwacji odbędą się bez reprezentacji Polski. Wskutek słabszych wyników Polaków w ostatnich miesiącach, eliminacje do Mistrzostw Świata biało-czerwoni zaczęli już od trzydniowego turnieju pierwszej rundy, w którym rywalami są reprezentacje Kosowa, Cypru i Portugalii. To właśnie pierwszy z wymienionych zespołów był w piątek rywalami zespołu Piotra Przybeckiego. Przed meczem otwarcie można było sobie zadawać pytanie – jak wysokie będzie zwycięstwo Polaków z anonimową na arenie międzynarodową reprezentacją? I to nawet mimo pewnej zmiany pokoleniowej, jaka miała miejsce w naszej reprezentacji.

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Na dwie bramki Kosowian odpowiedzieliśmy dwoma trafieniami Arkadiusza Moryto, a na prowadzenie udało się wyjść dopiero chwilę później po trafieniu Piotra Paczkowskiego. Nie pomogło to jednak w narzuceniu inicjatywy i po 10 minutach był ledwie remis 4:4. To nie był jednak koniec złych informacji, bo kolejne trzy bramki też trafiły na konto Kosowa i sensacyjnie Polacy przegrywali 4:7. Gdyby nie Moryto, który z pierwszych siedmiu bramek dla Polski rzucił aż pięć, wynik wyglądałby mizernie. Do życia wróciliśmy dopiero w 18. minucie, gdy nasi zawodnicy dogonili wynik i było 8:8. Trzeba podkreślić, że dużo do życzenia pozostawało dziś w defensywie. Piotr Wyszomirski nie bronił piłek rzucanych przez rywali, a błędy pojedynczych graczy tworzyły łatwe sytuacje dla rywali. W końcowej fazie pierwszej połowy gra Polaków wydawała się lepsza, co dało prowadzenie 12:10. Chwila dekoncentracji sprawiła jednak, że rywale ponownie dogonili i dopiero bramka tuż przed zejściem na przerwę dała nam jednobramkowe prowadzenie 13:12. Nie wyglądało to jednak zbyt kolorowo.

Druga połowa rozpoczęła się dobrze dla naszych, bo po dwóch bramkach przewaga ponownie wzrosła. Od tego momentu – mimo dość rwanej gry po jednej i drugiej stronie – biało-czerwoni dość wyraźnie zyskiwali przewagę. Dobrze bronił Adam Morawski, który pod koniec pierwszej połowy zmienił Piotra Wyszomirskiego, a w naszej ofensywie ponownie znakomicie spisywał się Arkadiusz Moryto. Biało-czerwoni powoli budowali przewagę i w 45. minucie było 23:16. W kontekście niedzielnego meczu z Portugalią, który prawdopodobnie będzie decydował o wyjściu z grupy, ważne było, aby dzisiaj wygrać jak najwyższą różnicą goli. Na trzy minuty przed końcem spotkania swoją dziesiątą bramkę rzucił Arkadiusz Moryto i na tablicy wyników wreszcie osiągnęliśmy dwucyfrową przewagę – 29:19.  Ostatecznie nasza wygrana zwiększyła się o jeszcze jedną bramkę i ostateczny wynik sięgnął jedenastu goli.

Jutro o tej samej porze reprezentanci Polski podejmą Cypryjczyków.

Polska – Kosowo 30:19 (13:12)

Radosław Kępys483 Posts

<p>Mam 26 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Na stronie od 2015 roku. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo i pływanie, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów – od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password