Piłka ręczna – MŚ kobiet: Francuzki mistrzyniami świata!

Najlepsza obrona pokonała najlepszy atak. Francja – Norwegia 23:21 (11:10) w wielkim finale rozgrywanych w Niemczech Mistrzostw Świata piłkarek ręcznych.

To Norweżki przystępowały do tego spotkania w roli faworytek. Trudno było im zresztą od tej roli uciec, skoro do finału dostały się w takim stylu – łatwe zwycięstwo nad Hiszpanią w 1/8 finału, siedemnastobramkowy pogrom Rosjanek w ćwierćfinale i kolejny triumf nad Holenderkami, który dał im siódmy w historii finał mistrzostw świata. Francuzki tak imponująco nie wygrywały. Były za to nadzwyczaj skuteczne, i choć w ataku sporo od Norweżek odstawały, mogły się pochwalić najlepszą na tym turnieju defensywą. W dzisiejszym spotkaniu było to aż nadto widoczne.

Jeśli ktoś spodziewał się kolejnej łatwej przeprawy Norweżek – mocno się zawiódł. Francuzki od pierwszych minut postawiły ustępującym mistrzyniom świata niezwykle trudne warunki. Dość powiedzieć, że norweski atak – rzucający w pierwszych połowach na tym turnieju średnio 17,5 bramki – w pierwszej połowie przeciwko Trójkolorowym zatrzymał się na zaledwie dziesięciu trafieniach. Francuzki rzuciły do norweskiej bramki jedenaście razy i to one schodziły na przerwę z minimalnym prowadzeniem.

Po zmianie stron nie miało to jednak najmniejszego znaczenia. Akcja za akcję, bramka za bramkę – żadnemu z zespołów nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa trafienia, a to oznaczało jedno – emocjonującą końcówkę, w której wszystko się rozstrzygnie. I rozstrzygnęło się na korzyść Francuzek – w decydujących momentach sprawy w swoje ręce wzięły najbardziej doświadczone – Allison Pineau i Alexandra Lacrabere. To bramki tych dwóch pań ostatecznie rozstrzygnęły kwestię zwycięstwa w tym spotkaniu na korzyść zespołu Oliviera Krumbholza. Francja wygrała 23:21, Francja cieszy się z drugiego w tym roku mistrzostwa świata w piłce ręcznej –  po panach, przyszła pora na panie. Jedynym państwem, który może się pochwalić takim dubletem jest, a właściwie był Związek Radziecki – szczypiorniści i szczypiornistki z tego kraju triumfowali na mistrzostwach Świata w 1982 roku.

Francja – Norwegia 23:21 (11:10)

Wcześniej rozegrano mecz o brąz między Szwedkami a Holenderkami, który przyniósł nam równie dużo emocji, chociaż pierwsza połowa – wygrana przez Pomarańczowe aż 14:8, w ogóle tego nie zapowiadała. Po zmianie stron byliśmy jednak świadkami nieprawdopodobnego come-backu Skandynawek, które dzięki serii ośmiu zdobytych bramek z rzędu nie tylko odrobiły straty, ale pierwszy raz od stanu 4:3 wyszły na prowadzenie.

Holenderki potrafiły jednak się podnieść i wyjść z tego wielkiego dołka. Przełamanie fatalnej serii ponad piętnastu minut bez bramki pozwoliło im doprowadzić do wyrównanej końcówki, którą rozstrzygnęły na swoją korzyść wygrywając 24:21. To drugi w historii i zarazem drugi z rzędu medal mistrzostw świata dla reprezentacji Holandii. Szwedki swój pierwszy występ w strefie medalowej mundialu kończą poza podium.

Holandia – Szwecja 24:21 (14:8)

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password