Piłka ręczna – MŚ: Mamy Puchar Prezydenta!

Po niełatwym meczu reprezentacja Polski pokonała Argentynę w finale Pucharu Prezydenta, a zatem spotkaniu o 17. miejsce Mistrzostw Świata w piłce ręcznej, które trwają we Francji. Bohaterem dzisiejszego spotkania okazał się niespodziewanie Mateusz Kornecki. To jego show w bramce dało nam zwycięstwo.

W pierwszej połowie wyraźnie poszliśmy z rywalami na wymianę ognia. Co prawda nieźle w naszej bramce sprawował się Adam Malcher. Albicelestes znaleźli jednak sposób na to, jak go pokonywać. Często rzucali również biało-czerwoni. Żaden z zespołów nie umiał zapewnić sobie większej przewagi, bramki padały jedna za drugą – niemal naprzemiennie. Stąd też po 30 minutach na tablicy wyników widniał wysoki remis 13:13.

Druga część spotkania wszystko odmieniła. Już od jej samego początku trudniej było trafiać do… którejkolwiek z bramek. Szybciej receptę na przełamanie nieskuteczności znaleźli jednak reprezentanci Argentyny. Polacy natomiast masowo pudłowali, nawet przy rzucaniu rzutów karnych. W ten sposób w ciągu kilku minut rywale osiągnęli kilkubramkową przewagę.

Ta szybko zaczęła rosnąć i na 12 minut przed końcem spotkania wynosiła już aż pięć trafień (17:22). W tej sytuacji Tałant Dujszebajew zdecydował się na zmianę w polskiej bramce. Na parkiet wprowadzony został Mateusz Kornecki, który dziś… zadebiutował w biało-czerwonych barwach w spotkaniu ranki mistrzowskiej.

Na to, jak spisał się w końcówce spotkania nasz młody bramkarz, nie można znaleźć odpowiednich słów. „Fenomenalnie” brzmi tu jakoś płytko. Kornecki grał wręcz wybitnie. Stworzył show, odbijając kolejne piłki. Obronił… wszystkie (!) strzały, jakie Argentyńczycy do końca meczu oddali na jego bramkę. Koledzy z pola potrafili to wykorzystać. W ciągu danych im 12 minut rzucili siedem bramek, co pozwoliło im ostatecznie nie tylko dogonić wynik, ale wygrać całe spotkanie.

Nieprawdopodobna pogoń i zwycięstwo Polaków w meczu o 17. miejsce zapamiętamy na długo. Na szczęście. Bo dużo lepiej pamiętać o takich właśnie chwilach, niż o tym, że jedyne co z Francji wywieźliśmy to mało prestiżowy Puchar Prezydenta.

Polska – Argentyna 24:22 (13:13)

Polska: Kornecki (7/8 – 88%), Malcher (8/29 – 28%) – Daćko 3, Łyżwa 1, Jachlewski, Krajewski 6, Walczak, Moryto 3, Daszek 2, Przybylski 4 (1/1), Paczkowski 1, T. Gębala 3 (0/1), Chrapkowski 1

Argentyna: Schulz (8/32 – 25%) – F. Fernandez 8 (6/7), Pizarro 1, S. Simonet 3, P. Portela 1, P. Simonet 4, Querin, Vieyra 4, Moscariello 1, J. Fernandez, Carou, A. Portela, Vainstein

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password