Piłka ręczna – MŚ: Spodziewana porażka Polek


Polki nie potrafiły sprawić dziś takiej sensacji jak w meczu otwarcia ze Szwedkami. W rywalizacji z reprezentantkami Norwegii były po prostu bezradne i mimo niezłego początku ostatecznie musiały przełknąć gorycz dotkliwej porażki.

Już w pierwszych minutach spotkania z bardzo dobrej strony pokazały się nasze rywalki. Nawet mimo niewykorzystanego rzutu karnego, Skandynawki okazały się bardzo skuteczne z akcji i po pięciu minutach rywalizacji prowadziły 4:1.

Na szczęście popisowa gra rywalek nie trwała zbyt długo i po kilku minutach udało się ją nieco okiełznać. Nasze rodaczki wróciły bowiem do niezłej dyspozycji i potrafiły przez kolejne kilka minut grać z Norweżkami jak równy równym, wymieniając cios za cios.

Coś pękło w naszej ekipie przy wyniku 8:12. Wówczas ponownie załamała się nasza ofensywa, zatrzymana skutecznie przez norweską obronę oraz nieprawdopodobnie grającą dziś w bramce Lunde. Norweżki zdobyły pięć bramek z rzędu i przy wyniku 17:9 mogły już grać z dużo większym spokojem. Polki aż do przerwy nie potrafiły zrobić już zbyt wiele, a do szatni zeszły przegrywając 11:18.

Drugiej połowy biało-czerwone również nie zaczęły najlepiej. Niewykorzystane akcje Polek przeradzały się w kontrataki, w których Norweżki były bezlitosne. Skandynawki grały szybką, zaskakującą piłkę, raz po raz punktując naszą kadrę.

Wkrótce ponownie pojawił się u nas również problem ze skutecznością, a każdą kolejną bramkę mogliśmy traktować jako spore osiągnięcie. Polki nie umiały bowiem pokonać Lunde nawet z najbardziej oczywistych sytuacji, a Norweżki z każdą kolejną minutą grały z coraz większym luzem.

Ostatecznie nasze rywalki rozkręciły się w ataku na tyle, iż zdołały rzucić nam aż 35 bramek, tracąc przy tym zaledwie 20. Póki co prowadzą zatem w grupie i nic nie wskazuje na to, aby szybko miały doznać na tym turnieju porażki. Polki mają natomiast nóż na gardle. Kwestia naszego awansu rozstrzygnie się bowiem w kolejnych dwóch spotkaniach. Biało-czerwone ze spotkań z Węgierkami i Argentynkami, aby być pewne awansu, muszą wynieść minimum 3 punkty.

Polska – Norwegia 20:35 (11:18)

Polska: Płaczek, Gawlik – Urtnowska, Achruk, Zych, Szarawaga, Lisewska, Kozłowska, Drabik, Zawistowska, Janiszewska, Kudłacz-Gloc, Grzyb, Roszak, Kobylińska, Górna

Norwegia: Grimsbo, Lunde – Kristiansen, Skogrand, Ingstad, Mork, Oftedal, Brattset, Fauske, Christensen, Kurtović, Herrem, Sanna Solberg, Jacobsen



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password