Piłka wodna – el. ME: Przegrane otwarcie Polaków

Polscy waterpoliści przegrali z Izraelczykami w swoim pierwszym meczu II rundy eliminacji do mistrzostw Europy w piłce wodnej. W spotkaniu rozegranym w Gorzowie Wlkp. Biało-Czerwoni ulegli rywalom zaledwie jedną bramką.

fot. Wojciech Nowakowski/igrzyska24.pl

Wynik spotkania otworzył po 2,5 minuty gry Bartosz Szymański. Na kolejną bramkę trzeba było czekać kolejne trzy minuty, kiedy to stan meczu wyrówna Or Keren. Niedługo później Bartłomiej Kowalewski pokonał Yahava Fire’a, ale na pół minuty przed końcową syreną Michał Diakonów skapitulował po strzale Nira Grossa.

Na początku drugiej odsłony spotkania oba zespoły prezentowały świetną grę w defensywie i bramkarze nie mieli dużo okazji do wyciągania piłki z siatki. Dopiero trzy gole Martina Andruszkiewicza dały naszej drużynie przewagę. Zmniejszył ją bramką na 3:5 Ido Keren, ale niedługo potem Kowalewski po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

W trzeciej kwarcie Izraelczycy odrobili straty – wprawdzie Diakonów obronił rzut karny wykonywany przez Tamira Frieda, ale po półtorej minuty ten sam zawodnik pokonał naszego golkipera strzałem z gry, a po golach Nitaya Cohena i Dora Kotera na tablicy wyników pojawił się remis 6:6. Na dwie minuty przed końcem kwarty prowadzenie Izraelczykom dał Yariv Zonanstern.

Gola na 8:6 dla naszych rywali zdobył Gadi Hadar. Równo sześć minut przed końcem spotkania niemoc strzelecką Biało-Czerwonych przełamał Szymański, jednak od tej pory zbyt często traciliśmy piłkę na skutek fauli. Żadna z drużyn nie powiększyła już swojego dorobku bramkowego i mecz zakończył się porażką Polaków 7:8.

Mecz bardzo wyrównany, zabrakło nam troszeczkę konsekwencji w założeniach taktycznych, o których rozmawialiśmy przed meczem – skomentował dla naszego portalu asystent trenera reprezentacji Polski Tomasz Różycki. – Straciliśmy pięć bramek „jeden na jeden”, co w meczach tej rangi nie może mieć miejsca. Uważam, że to jest główna przyczyna naszej porażki. Zdawaliśmy sobie sprawę, że gra w ataku będzie ciężka, że mecz będzie ciężki, jeśli chodzi o tę stronę fizyczną. Szkoda tego wyniku. Postaramy się poprawić te rzeczy, które nam nie wychodziły tak dobrze i będziemy jutro walczyć o zwycięstwo.

W rozegranym wcześniej spotkaniu Białorusini pokonali Szwajcarów 14:5 i prowadzą w tabeli turnieju w Gorzowie. – Cztery drużyny prezentują bardzo wyrównany poziom. Ten wynik Białorusi, ta wysoka wygrana nad Szwajcarią też nie odzwierciedla tego, co się w tym meczu działo. Szwajcarzy bardzo dzielnie walczyli i nam będzie równie ciężko. Żebym nie został źle zrozumiany – na pewno to dla nas będą ciężkie mecze, tak jak dla naszych przeciwników – ocenił rywali Różycki.

Wszystkie drużyny, które oglądamy na pływalni „Słowianka”, wystąpią w kolejnej rundzie eliminacji. Od ich postawy w ten weekend zależy jednak, czy w decydujących o występie w Barcelonie meczach zagrają z wyżej czy niżej notowanymi rywalami.

Wyniki:
Białoruś-Szwajcaria 14:5
Polska-Izrael 7:8

Tabela:
1. Białoruś 3 pkt.
2. Izrael 3 pkt.
3. Polska 0 pkt.
4. Szwajcaria 0 pkt.

Korespondencja z Gorzowa Wlkp. – Wojciech Nowakowski