Pjongczang 2018 – Narciarstwo alpejskie: Hirscher nie dał szans rywalom. Pierwsze złoto Austriaka!

Wreszcie udało się rozdać medale XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu podczas rywalizacji na stoku w narciarstwie alpejskim. Pierwszym medalowym startem okazała się dla zawodników alpejska kombinacja, która zgodnie z przewidywaniami wygrał Austriak Marcel Hirscher, wyprzedzając dwóch Francuzów – Alexisa Pintarault oraz Victora Muffat-Jeandet. Michał Kłusak nieźle pojechał zjazd, ale slalomu już nie ukończył. 

Pogoda na Jeongseon Alpine Centre nie płatała już dziś figli, jak ostatnio. Była mała przerwa spowodowana mocniejszym wiatrem. Zaskakująco dobrze przejechał ten, który rozpoczynał konkurencję. Niemiec już do końca utrzymywał się na pierwszej pozycji. Do Dressena stracili nawet tak świetni zjazdowcy, jak Aksel Lund Svindal, Dominik Paris, Matthias Mayer czy Peter Fill. Choć Norwega i Austriaka trzeba wykluczyć z walki o medal w superkombinacji, bo panowie nie są dobrymi slalomistami, to przejazdu w pierwszej części tej konkurencji nie mogą zaliczyć do udanych. Wszyscy popełnili błędy na trasie, które spowodowały straty na mecie. Najlepiej na tym wyszli Svindal i Mayer, tracąc kolejno 0,07 i 0,13s. Trzeba jednak pamiętać, że to główni faworyci do złota olimpijskiego w zjeździe, a ich dzisiejszy występ nie zachwycił. Podobnie z Jansrudem. Czwarty alpejczyk superkombinacji z Soczi na czwartej pozycji. On już jest jednym z pretendentów do medalu w tej dyscyplinie.

Przed slalomem należy zwrócić uwagę głównie na dwóch zawodników – Marcela Hirschera i Alexisa Pinturault. Obaj przecięli linię mety ze sporą stratą do prowadzącego. To jednak ci, którzy potrafią nadrabiać spore różnice czasowe. Austriak przejechał gorzej od Dressena 1,32s, a Francuz 1,04. Rywalizacja między tymi panami może być bardzo zacięta! Hirscher jest na dobrej pozycji wyjściowej przed slalomem!

I tą znakomitą pozycję wyjściową Austriak potwierdził w slalomie, ale o tym za chwilę. Rewelacją drugiej części rywalizacji w kombinacji alpejskiej był reprezentant Francji Victor Muffat-Jeandet, który po zjeździe był 29. ze stratą 2,33 sekundy do lidera. Slalom Francuza okazał się jednak majstersztykiem i bardzo długo utrzymywał się on na pozycji lidera. Tak długo, aż na stoku nie pojawił się Marcel Hirscher. Główny faworyt zawodów pojechał po swojemu – z jednej strony szybko i agresywnie, z drugiej strony perfekcyjnie i bez żadnego błędu. Nad prowadzącym zawodnikiem „Trójkolorowych” zyskał 1,02 sekundy. Chwilę później zagrozić Hirscherowi mógł inny Francuz – Alexis Pintarault, ale stać go było tylko na wyprzedzenie swojego kolegi z reprezentacji i stratę 0,23 sekundy do Austriaka.

Wtedy Hirscher już mógł czuć się spokojny. Ostatnią 10-tkę rywalizujących w slalomie stanowili typowi zjazdowcy. Część z nich pojechała dość słabo, jeszcze większa część w ogóle nie ukończyła zawodów (z pierwszej 30-tki pięciu zawodników nie wystartowało, a siedmiu nie ukończyło rywalizacji). Ostatecznie podium w ogóle się nie zmieniło i medale powędrowały do Austrii i Francji. Nasz Michał Kłusak po ukończonym zjeździe nie zaliczył dobrego slalomu i zakończył swoją rywalizację upadkiem.

WYNIKI 

  1. Marcel Hirscher – Austria – 2:06,52
  2. Alexis Pintarault – Francja +0,23
  3. Victor Muffat-Jeandet – Francja +1,02
  4. Marco Schwarz – Austria +1,35
  5. Ted Ligety – Austria +1,45
  6. Thomas Mermillod Blondin – Francja +1,50
  7. Kjaetil Jansrud – Norwegia +2,15
  8. Stefan Hadalin – Słowenia +2,42

=====================================================

Michał Kłusak – Polska – nie ukończył

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password