Polacy na podium Pucharu Świata w judo

Polscy reprezentanci dwukrotnie stawali dzisiaj na podium Pucharu Świata w judo. Piotr Kurkiewicz startujący w kategorii do 73 kg oraz Ewa Konieczny w kategorii do 48 kg zajęli trzecie miejsca. Pozostali reprezentanci odpadli w początkowych rundach, rozgrywanego w Rzymie turnieju.

Piotr Kurkiewicz w pierwszej rundzie otrzymał wolny los, a więc rywalizację rozpoczął od drugiej. Tam mierzył się ze Słoweńcem Igorem Potparicem, którego pokonał po przeszło trzech minutach walki. W ćwierćfinale Polak stosunkowo łatwo przegrał zawody z Florentem Uranim z Francji, który zakończył walkę przed czasem. Kurkiewicz trafił do repasaży, w których mierzył się z Niemcem Stefanem Friedrichem. Żaden z zawodników nie zdołał zdobyć ani jednego punktu w ciągu pięciu minut, więc zarządzono dogrywkę o złoty punkt. W niej również, ani Polak, ani Niemiec nie zdołali przeważyć szali na swoją korzyść. O tym kto stanie przed szansą walki o miejsce na podium zdecydowali sędziowie, którzy wskazali na naszego zawodnika. Kurkiewicz ostatnią walkę toczył z Enrico Parlatim (Włochy), którego pokonał przed czasem, dzięki czemu zajął trzecie miejsce w turnieju. Zwycięstwo było pomszczeniem Filipa Puzyra, który odpadł w pierwszej rundzie po walce z zawodnikiem z Półwyspu Apenińskiego. Zawody w kategorii do 73 kg wygrał pogromca Piotra Kurkiewicza – Florent Urani.

Trzecie miejsce zajęła również Ewa Konieczny (+48 kg). Polka marsz o podium rozpoczęła od pojedynku z Valentiną Schauer z Austrii. 23-letnia reprezentantka Polski  była zdecydowanie lepsza od rywalki, wykonała trzy akcje ocenione na yuko i awansowała dalej. Niestety w pojedynku o półfinał przegrała przed czasem z Belgijką Amelie Rosseneu i pozostała jej walka tylko w repasażach. Tam Ewa Konieczny teoretycznie miała walczyć z Vanessią Garcią Nunez. Teoretycznie, ponieważ Hiszpanka nie wyszła na tatami. Polka więc, miała sporo sił przed walką o brązowy medal z Brytyjką Kimberly Renicks. W decydującym pojedynku karty rozdawała nasza reprezentantka, która, mimo  że nie zakończyła walki przed czasem, wygrała zasłużenie.

Pozostali biało-czerwoni wypadli kiepsko. Marcin Wydrzyński już w pierwszym pojedynku, kategorii wagowej do 60 kg, przegrał z Holendrem Mikosem Salminenem. Nieco lepiej zaprezentował się Grzegorz Lewiński (-66 kg). Zwycięzca zawodów Pucharu Europy sprzed tygodnia, dzisiaj wygrał dwie walki, a w trzeciej bardzo pechowo przegrał z Dimitri Draginem z Francji. Polak został zdyskwalifikowany po nieprzepisowym ataku na rywala. Zuzanna Pawlikowska (-52 kg) odpadła z zawodów w drugiej rundzie. Polka po wygraniu Tiphaine Chauve (Francja) w pierwszym etapie, w drugim uległa z zawodniczką gospodarzy – Noemi Boccanerą. Niezadowolona z występu może być również Barbara Mirus, która w pierwszej walce kategorii do 63 kg przegrała ze Słowenką Tiną Trstenjak.