Przedostatni weekend szermierzy

Najbliższy weekend zadecyduje o olimpijskich kwalifikacjach w czterech konkurencjach szermierczych. We florecie mężczyzn, szabli kobiet i mężczyzn oraz szpadzie mężczyzn zostaną rozegrane ostatnie turnieje Pucharu Świata przed ogłoszeniem rankingu decydującego o kwalifikacjach. Za tydzień ostatnie turnieje we florecie i szabli pań.

Szpada mężczyzn

W Paryżu odbędzie się turniej Challenge Monal. W piątek i sobotę turniej indywidualny, zaś w niedzielę turniej drużynowy. Na Igrzyskach zostanie rozegrany jedynie turniej indywidualny, dlatego też dużo bardziej interesują nas zmagania piątkowo – sobotnie. Obecnie w rankingu spośród Polaków najwyżej notowany jest Radosław Zawrotniak – na 20. Miejscu z dorobkiem 84 pkt. Rok temu w Paryżu Polak nie awansował nawet do turnieju głównego, zdobył 0 pkt. i tamten występ obecnie nie jest zaliczany do rankingu. Najsłabszy obecnie zaliczany do rankingu wynik to 3 pkt. z czerwca 2011 z Berna. Jeśli Zawrotniak zdobędzie w weekend więcej niż 3 pkt., to poprawi swój wynik punktowy i być może awansuje w rankingu. Ale strata do wyprzedzających go w rankingu kwalifikujących się na dziś europejczyków jest duża (10 – 12 pkt.) – zważywszy na słabą formę Zawrotniaka (np. występ w Tallinie gdzie nie zakwalifikował się do turnieju głównego) szanse na kwalifikację uznać należy za niewielkie.  Pozostali Polacy nie mają szans na kwalifikację. Prócz Zawrotniaka w Paryżu wystartują; Michał Adamek, Robert Andrzejuk, Piotr Kruczek, Krzysztof Mikołajczak, Mateusz Nycz, Michał Staszak i Maciej Szumski. Polska oczywiście wystartuje także w turnieju drużynowym (w składzie prawdopodobnie Andrzejuk, Kruczek, Mikołajczak, Zawrotniak).

 

Szabla

W Moskwie rozegrany zostanie turniej Moscow Sabre – wystartują i kobiety i mężczyźni. W piątek i sobotę turnieje indywidualne, w niedzielę drużynówka mężczyzn. Konkurencja męska interesuje nas o tyle mało, że nasi szabliści nie mają żadnych realnych szans na olimpijską kwalifikację. Drużynowo zajmują Polacy 16. Miejsce, a indywidualnie najlepszy jest Adam Skrodzki – na 64. miejscu. W męskim turnieju reprezentować Polskę będą: Adam Skrodzki, Marcin Koniusz, Damian Skubiszewski oraz Maciej Regulewski.

Wśród kobiet rozpatrujemy tylko ranking indywidualny, bo w Londynie drużyny nie startują.  Niemal pewna awansu jest Aleksandra Socha. Jest w najlepszej 12-tce rankingu bezpośrednio awansującej na Igrzyska, ale musi uważać, bo w Moskwie broni 21 pkt za zeszłoroczne 5. miejsce.  Bardziej skomplikowana jest sytuacja Bogny Jóźwiak. W obecnym rankingu zajmuje miejsce tuż za dającym jej kwalifikację (według rankingu niewliczającego moskiewskiego turnieju z 2011 jest na miejscu dającym awans), ale stratę ma minimalną, a wyprzedzająca ją Marion Stoltz z Francji ostatnio jest w słabszej formie a dodatkowo broni 21 pkt zdobytych rok temu w trakcie Moscow Sabre. Wydaje się, że szanse na awans dwóch Polek na Igrzyska jest bardzo realny. Z zapartym tchem będziemy śledzili ich poczynania w piątek, a zwłaszcza w sobotę. W Moskwie prócz Sochy i Jóźwiak powalczą: Katarzyna Kędziora, Irena Więckowska, Małgorzata Kozaczuk, Matylda OstojskaMagdalena Pasternak i Marta Puda

 

Floret mężczyzn

Zawody Loeve von Bonn zadecydują o olimpijskich kwalifikacjach w tej broni. W Londynie wystartują drużyny, więc interesuje nas turniej drużynowy zaplanowany na niedzielę. Sytuacja polskiej drużyny w kontekście awansu nie wygląda niestety różowo. Niby Polska jest na 9. miejscu w rankingu, ale do miejsca dającego awans (Rosja) starta jest ogromna – nie do odrobienia w jednym turnieju. Jedyną szansą dla Polaków byłoby wypadnięcie Egiptu poza czołową szesnastkę rankingu, ale jest to niemal równie prawdopodobne jak awans Polaków na miejsce kwalifikujące bezpośrednio. Niedzielny turniej drużynowy niewiele zapewne zmieni w sytuacji Polaków, ale nie oznacza to, że nie będzie on dla nas interesujący. Trzeba się więc pogodzić z sytuacją, że jedyną szansą na start florecisty w Londynie jest awans z rankingu indywidualnego. Tu sytuacja niestety nie jest wiele lepsza. W pewnym stopniu w walce o awans liczą się Paweł Kawięcki i Marcin Zawada. W walce o dwa europejskie miejsca kwalifikacyjne na dziś wyprzedzają ich Richard Kruse z Wielkiej Brytanii, Rostyslaw Hertsyk z Ukrainy (w walce liczy się jeszcze jego rodak Klod Yunes) i Rene Pranz z Austrii. Sytuacja jest taka, że Polacy potrzebują w Bonn bardzo dobrego występu – najlepiej awansu do finałowej czwórki przy słabszych startach konkurentów by uzyskać awans. Niemożliwe? Niekoniecznie – Małgorzata Bereza pokazała, że można wygrać turniej Pucharu Świata. W turnieju w Bonn obok Zawady i Kawięckiego wystartują Sławomir Mocek, Tomasz Ciepły, Leszek Rajski, Michał Majewski, Radosłąw Glonek, Paweł Osmański, Tomasz Gmerek, Paweł Szumielewicz oraz Michał i Piotr Janda.

Polakom w razie braku awansu zostanie europejski turniej kwalifikacyjny – w kwietniu.