Rio 2016 – Kajakarstwo: Kolejny nieudany dzień na torze Lagoa

To nie był dobry dzień w wykonaniu naszych reprezentantów. Najpierw odpadnięcie już w kwalifikacjach Pawła Kaczmarka (K1 200m), a potem dwie bardzo bolesne porażki w półfinałach. Miały być finały A, tym czasem zarówno nasi kanadyjkarze Kudła/Kamiński (C2 1000m.), jak i nasza eksportowa kobieca czwórka w składzie Walczykiewicz/Naja/Mikołajczyk/Dzieniszewska – Kierkla popłyną TYLKO w finałach B.

Pierwszym z naszych, który pojawił się na torze Lagoa był Paweł Kaczmarek, który startował w konkurencji K1 na 200m. Paweł to jednak jeszcze młody chłopak, dlatego nie oczekiwaliśmy od niego jakichś fajerwerków. Mimo wszystko brak awansu do półfinału można uznać za lekkie rozczarowanie, gdyż bycie w najlepszej 16 było jak najbardziej w zasięgu naszego reprezentanta.

Później miało być już tylko lepiej…. No i owszem było, bo zarówno nasza czwórka na 500m., jak i nasi kanadyjkarze na 1000m. do półfinału awansowali. Problemy zaczęły się później.
Najpierw na etapie 1/2 finału startowali Kudła i Kamiński. Kryteria awansu do finału A nie były zbyt wygórowane, gdyż awansowało do niego po 3 z 4 lub 3 z 5 osad z każdego biegu.
Polacy startowali w tej serii trudniejszej, ale mimo wszystko awans miał być formalnością, tak jednak się nie stało. Polacy popłynęli zdecydowanie poniżej swoich możliwości, zajęli w swoim biegu dopiero 4. miejsce i jutro wystąpią jedynie w finale B, gdzie ich rywalami będą m. in. kanadyjkarze z… Mozambiku.

Jednak jeszcze większym rozczarowaniem nazwać należy brak awansu Walczykiewicz, Naji, Mikołajczyk i Dzieniszewskiej – Kierkli (K4 500m.), które miały w Rio walczyć o medale, a nawet nie popłyną w finale A. Walkę o awans nasze dziewczyny przegrały z Niemkami, co akurat nie dziwi. Natomiast porażka z Kanadyjkami i Brytyjkami jest sporą niespodzianką. No cóż może za 4 lata w Tokio, a tu w Brazylii zostaje walka jedynie o 9. pozycję, w finale B.

Co prawda to jeszcze nie był nasz ostatni akcent na tych igrzyskach, ale zobaczyliśmy już na torze wszystkie polskie osady. Możemy więc pokusić się o krótkie podsumowanie. Z Rio nasze kajakarki przywiozą dwa medale, co zważając na ogólne występy Polaków na tych igrzyskach jest wynikiem dobrym. Szkoda jednak, że po wspaniałych pierwszych występach (brąz Naji i Mikołajczyk oraz srebro Walczykiewicz), które rozbudziły nasze apetyty przyszedł kolejny kubeł zimnej wody w postaci braku awansu do finału A Eweliny Wojnarowskiej (K1 500m.) i naszej czwórki  (K4 500m.). Cieszmy się jednak z tego, co mamy, bo i w Pekinie i w Londynie medal był tylko jeden, a teraz są dwa, może więc w Tokio medale będą trzy. OBY! Oddzielne zdanie należy się natomiast panom, którzy jednak w większości spisali się poniżej swoich możliwości, miejmy nadzieję, że na następnych igrzyskach będzie to wyglądało lepiej, dużo lepiej.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password