„Dawno nie byłem tak dobrze nastawiony” – rozmowa z Bartoszem Konopko


Ten sezon zdecydowanie może zaliczyć do udanych. Z tygodnia na tydzień jeździł coraz lepiej i z całą pewnością może z optymizmem patrzeć w przyszłość. Szczególnie, że najbliższe kilka miesięcy zadecyduje o tym, czy wystartuje na igrzyskach w Pjongczang. O dobrej jeździe, próbie przedolimpijskiej i optymizmie przed rozpoczęciem przygotowań do najważniejszego sezonu rozmawialiśmy z Bartoszem Konopko.


Foto.: PZŁS

Dawid Brilowski: Mam wrażenie, że to bardzo udany sezon dla Ciebie. Dużo udanych startów, także w Pucharach Świata.

Bartosz Konopko: Gdyby mi ktoś powiedział we wrześniu, że będę jeździł na takim poziomie, jeśli chodzi o technikę i że będę miał takie rezultaty – oczywiście, jeśli chodzi o czasy, a nie o miejsca – to bym w to tak do końca nie uwierzył. Bo może nie wszyscy to wiedzą, ale nieoficjalnie skończyłem trenować latem. Miałem kłopoty z kolanem, dużo czasu nie trenowałem. Ale ostatecznie ambicje wzięły górę, trochę treningu, potem przyszedł trener Sebastian Cross z Urszulą Kamińską i chęci na dobre powróciły. No i teraz – jeśli chodzi o moje rezultaty – jestem bardzo zadowolony. Nawet w sobotę [na Mistrzostwach Polski – przyp. red.] w finale B – czas na poziomie 41.5 sekundy na polskim lodzie, to jak czas 40.5 na Pucharach Świata, świetny wynik.

DB: Twoje czasy niemal z tygodnia na tydzień są coraz lepsze. Cykl Pucharu Świata już za nami. Który z tych startów wspominasz najlepiej?

Bartosz Konopko: Chyba w Korei, tam gdzie za rok będą igrzyska.

DB: No właśnie. To próba przedolimpijska, a Ty spisywałeś się tam bardzo dobrze.

Bartosz Konopko: Tak, miałem tam szósty czy siódmy czas zawodów. Pojechałem bardzo dobrze technicznie i z tego jestem bardzo zadowolony. Faktem jest, że w tym roku nie czuję się fizycznie silniejszy, a wręcz przeciwnie – myślę, że jestem słabszy o jakieś 30-40 procent. Nie jestem szybszy, ale wszystko nadrabiam techniką. To cieszy, bo technikę jest bardzo ciężko wypracować, a siłę i szybkość można „zrobić” w ciągu dwóch-trzech miesięcy. Z tego względu uważam, że sezon olimpijski będzie bardzo ciekawy.

Foto.: PZŁS

DB: Te wyniki w Korei, o których wspomniałeś – tam był też półfinał na 1500 metrów. I to wszystko na hali, na której jeździć będziecie – oby – za rok podczas igrzysk olimpijskich. Czy można się spodziewać, że lód, który zastaliście podczas próby olimpijskiej będzie bardzo przypominał ten, na jakim rozegrane zostaną zawody olimpijskie?

Bartosz Konopko: Lód, z tego co wiem, na długim torze przygotowują Kanadyjczycy. Ci sami specjaliści przygotują też zapewne lód do short tracku. Więc będzie on bardzo dobry. Jeśli chodzi o samą halę – bardzo mi odpowiada, a jeżeli dobrze czuję się w hali, to zdecydowanie lepiej mi się jeździ. Cieszę się, że są tam normalne materace, a nie twarde bandy. Tam gdzie są twardsze bandy, jak na przykład z Dreznie, ciężej mi się jeździ. Stanowi to dla mnie pewną blokadę. Jeśli chodzi o samo 1500 metrów – miałem tam trochę szczęścia. Więcej mojej taktycznej jazdy można było zobaczyć na Mistrzostwach Europy. Tam półfinał i finał B rozegrałem świetnie taktycznie. Tego też będę teraz próbował. Żeby nie tylko siłą, której – jak już mówiłem – teraz mi trochę brak, ale także taktycznie to wszystko rozgrywać.

DB: Świetne wyniki uzyskiwałeś w Korei, ale także i w Europie jeździ się chyba dobrze. Już niebawem u nas, na europejskim terenie Mistrzostwa Świata w Rotterdamie.

Bartosz Konopko: Ja niestety nie jadę na Mistrzostwa Świata, bo w Dreźnie nie uzyskałem kwalifikacji. Będę się już w Białymstoku przygotowywał do sezonu olimpijskiego. Przede wszystkim chcę jeszcze bardziej udoskonalić swoją technikę i – jak już wspominałem – popracować też nad taktyką.

DB: A zatem nożna powiedzieć, że już teraz ruszasz z przygotowaniami do igrzysk olimpijskich? Te już za rok, a wcześniej – kwalifikacje.

Bartosz Konopko: Tak, teraz czekają mnie cięższe techniczne i taktyczne treningi. Zapowiada się, że będzie ciekawie. Dawno nie byłem tak dobrze nastawiony. Bo naprawdę nie spodziewałem się tak dobrych wyników w tym sezonie.

DB: A zatem pozostaje mi życzyć powodzenia, udanych treningów i oby jak najbardziej udanego sezonu olimpijskiego!



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password