Rugby7: Remis i dwie porażki po ambitnej grze


Za nami pierwszy dzień Grand Prix Series rugbystów w Łodzi. Możemy go zaliczyć do udanych dzięki niezwykle emocjonującym pojedynkom z Portugalią i Niemcami. Niestety, do ćwierćfinału tym razem awansować się nie udało.

Polacy trafili do grupy z Irlandczykami, Portugalczykami i Niemcami. Turniej rozpoczęliśmy bardzo udanie, bo od szybkiego przyłożenia w pojedynku z tymi, którzy tydzień temu w Moskwie byli nie do pokonania – z Irlandczykami.

Dalsza część naszego inauguracyjnego meczu nie była już jednak tak fantastyczna. Rywale bardzo szybko sprowadzili nas na ziemię, dwukrotnie zdobywając punkty. Po przerwie biało-czerwonym jeszcze raz udało się przyłożyć, lecz nie miało to już wówczas większego znaczenia, gdyż przegrywaliśmy wyraźnie. Pomimo aktywnej gry, Polakom wyraźnie zabrakło sił i szybkości, aby nawiązać walkę z kadrą Irlandii. Ostatecznie przegraliśmy ten pojedynek 10:28.

Swoich szans musieliśmy szukać zatem nieco później. W kolejnym spotkaniu Polacy zmierzyli się z Portugalczykami. Po dobrej grze przeciwko Irlandii, oczekiwania wobec tego pojedynku były spore. Tymczasem początek przebiegł zupełnie nie po naszej myśli i już w pierwszej minucie to rugbyści z Półwyspu Iberyjskiego przyłożyli. Z czasem jednak nasi rodacy rozkręcali się, dzięki czemu najpierw doprowadzili do wyrównania, a w końcówce pierwszej połowy przyłożyli raz jeszcze, dzięki czemu do przerwy prowadziliśmy 14:7.

Drugą część spotkania znacznie dynamiczniej rozpoczęli jednak zawodnicy z Portugalii, szybko doprowadzając do wyrównania. Nasza sytuacja pogorszyła się jeszcze, gdy Szczepański i Sirocki musieli opuścić murawę z powodu żółtych kartek. Heroiczna obrona przy grze pięciu na siedmiu trwała tylko kilkadziesiąt sekund, po których Portugalczycy wywalczyli niezwykle cenne punkty, zapewniające im prowadzenie. W tej sytuacji nasi zawodnicy musieli postawić wszystko na jedną kartę. W ostatniej akcji meczu zrobili jednak to, na co liczyli wszyscy kibice, zgromadzeni na stadionie w Łodzi. Dzięki przyłożeniu z podwyższeniem, doprowadzili do remisu 21:21, w taki sposób właśnie kończąc to spotkanie.

Dzięki niezwykle cennym dwóm punktom, zdobytym w meczu z Portugalczykami, przed Polakami otworzyła się niespodziewanie droga do ćwierćfinału. Aby wykorzystać szansę na sprawienie sensacji, wystarczyło pokonać Niemców. Od pierwszych sekund pojedynku, rywale dali nam jednak wyraźny sygnał, że zadanie to nie będzie proste. Niemcy zepchnęli nas całkowicie do obrony i zmusili w konsekwencji do błędu, który kosztował nas utratę punktów. Później rywale zapunktowali jeszcze raz, tym razem dokładając również dwa punkty za podwyższenie. Nastroje w końcówce pierwszej części spotkania poprawił nam dopiero indywidualny rajd Szymona Sirockiego, po którym Polacy zdobyli przyłożenie.

Do przerwy przegrywaliśmy zatem tylko 5:12 i wszystko było jeszcze możliwe. Tuż po wznowieniu jednak, do ataku rzucili się Niemcy, szybko zdobywając kolejne punkty. Biało-czerwoni, będąc pod ścianą, coraz częściej podejmowali ryzyko, a to raz po raz okazało się nieopłacalne. Choć udało nam się zdobyć kolejne siedem punktów, straciliśmy przy tym aż 19. Niemcy wygrali mecz 31:12, pewnie gwarantując sobie awans do ćwierćfinału. My musieliśmy obejść się smakiem.

Tabela „polskiej” Grupy A:

1.  Irlandia 9 10 – 4
2.  Niemcy 7 9 – 5
3.  Portugalia 4 4 – 8
4.  Polska 4 5 – 13

W pozostałych grupach również było bardzo ciekawie. In plus zaskoczyli Gruzini, którzy potrafili w swoim inauguracyjnym meczu ograć Francuzów. Trójkolorowi o ćwierćfinał musieli walczyć zatem do samego końca. I choć w swoim ostatnim meczu przegrali 10:12 z Hiszpanami, ostatecznie awans uzyskali, jako jedno z dwóch najlepszych trzecich miejsc.

Odetchnąć po ostatnim meczu dnia mogli również Anglicy, którzy dziś byli wyraźnie słabsi od Rosjan i Walijczyków. Zachwycili za to ci ostatni, prezentując grę minimum klasę lepszą, niż na ostatnich zawodach cyklu Grand Prix Series.

Tabela Grupy B:

1.  Hiszpania 9 9 – 5
2.  Gruzja 7 10 – 7
3.  Francja 5 9 – 6
4.  Belgia 3 3 – 13

Tabela Grupy C:

1.  Walia 9 13 – 4
2.  Rosja 7 10 – 6
3.  Anglia 5 7 – 11
4.  Włochy 3 4 – 13

Jutro czeka nas finałowa część zawodów. Rozpoczniemy od pojedynków ćwierćfinałowych, a następnie – poprzez pojedynki półfinałowe – dotrzemy do gier o poszczególne miejsca. Liczymy na to, że Polakom uda się wywalczyć lepsze miejsce, niż przed tygodniem w Moskwie.



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password