Saneczkarstwo – PŚ: Dobre występy Polaków w Siguldzie

Weekend na torze w łotewskiej Siguldzie polscy saneczkarze mogą zaliczyć do udanych. Jazda indywidualna poszła naszym reprezentantom dobrze. Gorzej było już niestety w sprintach. Zwycięstwa przypadały Niemcom i Rosjanom.

Na torze saneczkowym w Siguldzie działo się w ten weekend sporo. To zasługa tego, że FIL, czyli międzynarodowa federacja sportów saneczkowych, zdecydowała się na przełożenie części rywalizacji z Whistler właśnie na Łotwę.

Z bardzo dobrej strony pokazali się już na początku zawodów Pucharu Świata na Łotwie reprezentanci Polski w dwójkach – Chmielewski i Kowalewski. Już pierwszy ślizg mogli zaliczyć do udanych. Drugi okazał się jeszcze lepszy, dzięki czemu biało-czerwoni awansowali na wysoką, 9. pozycję. Niestety tak dobrze nie było w sprintach. Tam czas Polaków nie był już choćby dobry. z ponad sekundową stratą do zwycięzców, Chmielewski i Kowalewski zajęli ostatnie, 15. miejsce. Zarówno w rywalizacji dwójek jak i przy ich sprintach wszystko zgarnęli Niemcy Eggert i Benecken.

 Dwójki mężczyzn:  Sprint dwójek:
 1. Eggert/Benecken (Niemcy)  1. Eggert/Bennecken (Niemcy)
 2. Gudramovisc / Kalnins (Łotwa)  2. Gudramovisc / Kalnins (Łotwa)
 3. Rieder / Ranster (Niemcy)  3. Wendl / Arlt (Niemcy)
 9. Chmielewski / Kowalewski (POLSKA)  15. Chmielewski / Kowalewski (POLSKA)

W jedynkach mężczyzn rządzili Rosjanie. Złote medale na torze w Siguldzie wywalczyli Semen Pavlichenko i lider klasyfikacji generalnej PŚ – Roman Repilov. Zaskakująca mogła być słabsza postawa Felixa Locha (Niemcy), który w ten weekend kończył rywalizację poza podium. Maciej Kurowski wystartował jedynie w pierwszym dniu rywalizacji. Wówczas z nieco ponad sekundową stratą do zwycięskiego Pavlichenki, został sklasyfikowany na 21. pozycji.

 Indywidualnie mężczyźni:  Sprint mężczyzn:
 1. Semen Pavlichenko (Rosja)  1. Roman Repilov (Rosja)
 2. Roman Repilov (Rosja)  2. Semen Pavlichenko (Rosja)
 3. Wolfgang Kindl (Austria)  3. Wolgang Kindl (Austria)
 21. Maciej Kurowski (POLSKA)  —-

Bardzo ciekawie było w rywalizacji indywidualnej kobiet. Z dobrej strony pokazała się Ewa Kuls, która w pierwszym dniu rywalizacji zanotowała dwa przyzwoite ślizgi, które pozwoliły jej na zajęcie 15. pozycji i zakwalifikowanie się również do niedzielnego sprintu. W tym było już niestety gorzej – nasza rodaczka nie ukończyła przejazdu. O zwycięstwo – zarówno w sobotę jak i w niedzielę – biły się za to Niemki i Rosjanki. Ze zmiennym skutkiem. Ostatecznie jednak złote medale nie trafiły nigdzie, poza te dwa kraje.

 Indywidualnie kobiety:  Sprint kobiet:
 1. Natalie Geisenberger (Niemcy)  1. Tatiana Ivanova (Rosja)
 2. Tatjana Hufner (Niemcy)  2. Natalie Geisenberger (Niemcy)
 3. Tatiana Ivanova (Rosja)  3. Victoria Demchenko (Rosja)
 15. Ewa Kuls (POLSKA)  DNF. Ewa Kuls (POLSKA)

Na zakończenie Pucharu Świata w Siguldzie doszło jeszcze do rywalizacji w sztafetach. Wśród 13 zgłoszonych ekip, znalazła się także drużyna biało-czerwonych. Polacy niestety, podobnie jak trzy inne ekipy, zostali zdyskwalifikowani. Nie ukrywajmy jednak, że tak czy inaczej rywalizacja o zwycięstwo toczyła się między innymi teamami. Zarówno Niemcy, jak i Rosjanie zbliżyli się dziś do rekordu toru. Ci pierwsi byli jednak lepsi o… 0.017 sec. Taką właśnie różnicą zdobyli złote medale. Niemcom pozostały tylko krążki srebrne, a na podium wskoczyli jeszcze Łotysze.

 Sztafeta:
 1. Rosja
 2. Niemcy
 3. Łotwa
 DSQ. POLSKA

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password