Short track – Mistrzostwa Europy: Kończymy bez sukcesu, niesamowita Arianna Fontana

W biegach na 1000 metrów reprezentanci Polski wypadli dziś dobrze, choć obyło się niestety bez większych sukcesów. Miejsca w okolicy czołowej „dziesiątki” powinny być dla nas jednym dobrym omenem na przyszłość.

Główną częścią dzisiejszej rywalizacji był bieg na 1000 metrów. W rywalizacji kobiet na tym dystansie zobaczyliśmy jedną Polkę – Natalię Maliszewską. Już w ćwierćfinale drżeliśmy jednak o awans. Polka, jadąc w ostatnim z biegów, wystartowała dosyć słabo. Na szczęście w kolejnych okrążeniach zdołała wyprzedzić Holenderkę Rianne de Vries, dzięki czemu linię mety przekroczyła jako trzecia i awansowała do półfinału jako łyżwiarka z najlepszym czasem, spośród tych, które zajęły miejsce poza czołową dwójką.

W półfinale nie było już jednak tak dobrze. Tu z kolei po dobrym starcie i natychmiastowemu objęciu prowadzenia, zabrakło siły w dalszej części trasy. Natalia szybko pozwoliła się wyprzedzić Sofii Prosvirnovej (Rosja), a z każdym kolejnym nawrotem coraz mocniej opadała z sił. Ostatecznie zakończyła bieg półfinałowy na 6. pozycji, a w łącznej klasyfikacji Mistrzostw Europy uzyskała 10. pozycję.

O medale przyszło walczyć pięciu zawodniczkom. Oprócz wspieranej przez rzeszę włoskich fanów Arianny Fontany na starcie pojawiły się dwie Rosjanki – Sofia Prosvirnova i Ekaterina Konstantinova, Węgierka Andrea Keszler oraz Holenderka Yara van Kerhof.

Prawdziwym fenomenem tych mistrzostw była jednak Arianna Fontana. Po zwycięstwie na 1500m, ulubienica kibiców gospodarzy miała wielkie szanse na srebro na 500m. Tam jednak – po szaleńczym ataku na ostatnim wirażu – zanotowała upadek i skończyła poza podium. W dzisiejszej rywalizacji na 1000m, zarówno w ćwierćfinale jak i w półfinale, rządziła na finiszach, dzięki nim przedostając się dalej.

W biegu finałowym sytuacja nie układała się po myśli Włoszki. I tym razem zdecydowała się na atak w końcówce. Na tyle nieprzemyślany, że… wpadła w Yarę van Kerhof. Po kontakcie obie łyżwiarki straciły szanse na medale, a sama Fontana została ukarana przez sędziów. Trzy pozostałe zawodniczki do końca walczyły o złoto. Niemal równo na metę wjechały Sofia Prosvirnova i Andrea Keszler. To Rosjanka jednak po fotofiniszu mogła cieszyć się ze zdobycia tytułu Mistrzyni Europy.

Mimo triumfu Prosvirnovej na 1000m, Mistrzynią Europy w wieloboju została, spisująca się znakomicie na przestrzeni całego weekendu, Arianna Fotana. Włoszce na koniec wygrała bowiem jeszcze jedną konkurencję – bieg na 3000m. Wywalczony, rzecz jasna, dzięki znakomitej końcówce.

 1000m kobiet:  3000m kobiet:  Wielobój kobiet:
 1. Sofia Prosvirnova (Rosja)  1. Arianna Fontana (Włochy)  1. Arianna Fontana (Włochy)
 2. Andrea Keszler (Węgry)  2. Ekaterina Konstantinova (Rosja)  2. Sofia Prosvirnova (Rosja)
 3. Ekaterina Konstantinova (Rosja)  3. Sofia Prosvirnova (Rosja)  3. Sofia Prosvirnova (Rosja)
 10. Natalia Maliszewska
 27. Magdalena Warakomska
 -. —-  20. Natalia Maliszewska
 31. Magdalena Warakomska

W rywalizacji mężczyzn na 1000m zobaczyliśmy dwóch młodych Polaków. Obaj pokazali się z dobrej strony. Bartosz Bielecki zanotował dobry bieg ćwierćfinałowy, w którym nie miał jednak szans z Shaoangiem Liu (Węgry) i Victorem Anem (Rosja). Ostatecznie zajął 4. miejsce w swoim biegu i sklasyfikowany został na 15. miejscu w Mistrzostwach Europy.

Jeszcze lepiej wypadł Rafał Anikiej. Nasz rodak w swoim półfinale doskonale wykorzystał kontakt Schulginova i Fauconneta. Wyprzedził Rosjanina i na mecie zameldował się jako trzeci. Sędziowie za incydent zdecydowali się jednak ukarać Francuza, dzięki czemu nasz rodak przesunął się na miejsce 2., uzyskując w ten sposób awans do półfinału. Tam nie było już tak prosto, a Anikiej musiał uznać wyższość rywali. 6. miejsce w półfinale pozwoliło mu jednak zająć 11. pozycję w klasyfikacji generalnej zawodów na 1000m.

Walkę o medale doskonale rozegrali węgierscy bracia Liu. Obaj w finale pojechali po profesorsku, prowadząc od pierwszego do ostatniego metra. Spowodowało to, że Shaolin Liu został mistrzem, a Shaoang Liu wicemistrzem Europy na 1000m. Podium uzupełnił Rosjanin Semen Elistratov, który znalazł się przed wykluczonym za odpychanie Sjinkie Knegtem (Holandia).

Zarówno Elistratov, jak i Knegt powetowali sobie jednak straty w kolejnym biegu – na 3000m. Rosjanien wygrał go, a Holender zajął trzecie miejsce. Między nimi rywalizację zakończył Shaolin Liu. Dzięki temu identyczną pozycję zawodnicy zajęli również w klasyfikacji dwuboju. Węgrzy, Rosjanie i Holender podzielili się zatem medalami.

 1000m mężczyzn:  3000m mężczyzn:  Wielobój mężczyzn:
 1. Shaolin Liu (Węgry)  1. Semen Elistratov (Rosja)  1. Semen Elistratov (Rosja)
 2. Shaoang Liu (Węgry)  2. Shaolin Liu (Węgry)  2. Shaolin Liu (Węgry)
 3. Semen Elistratov (Rosja)  3. Sjinkie Knegt (Holandia)  3. Sjinkie Knegt (Holandia)
 11. Rafał Anikiej
 15. Bartosz Bielecki
 26. Bartosz Konopko
 -. —-  12. Bartosz Konopko
 17. Rafał Anikiej
 28. Bartosz Bielecki

 

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password