Short track – MŚ: Wielkie święto łyżwiarstwa w Rotterdamie, dwie Polki w ćwierćfinałach


Minął pierwszy dzień rywalizacji na Mistrzostwach Świata w short tracku, które dziś rozpoczęły się w Rotterdamie. Holenderscy kibice zwariowali na punkcie łyżwiarzy, a ci odpłacili im się dobrymi wynikami. Nie zawiedli biało-czerwoni. W ćwierćfinałach na 500m zobaczymy Natalię Maliszewską i Magdę Warakomską.

Lód, dzieci, muzyka, łyżwy w tle – czyli o fantastycznej atmosferze na trybunach

Magicznie było od samego rana. Publiczność w Ahoy Arena oszalała już podczas Ceremonii otwarcia. Wszystkie krzesełka hali zostały wypełnione przez kibiców i – w bardzo dużej części – przez… dzieci z miejscowych szkół. Najmłodsi mogli dzięki temu na własne oczy zobaczyć najlepszych łyżwiarzy globu. Być może takiej okazji poza dzisiejszym dniem już nie dostaną – na sobotę i niedzielę wyprzedano bowiem pełną pulę biletów.

Młodzi kibice spisali się fantastycznie, tworząc niesamowitą atmosferę święta, które można porównać do największych imprez sportowych na świecie. Tego, jaka atmosfera panowała w hali, opisać się nie da, a kilkadziesiąt sekund nagrania stanowi jedynie drobną część tego, co można było zobaczyć, usłyszeć i poczuć, będąc w centrum wydarzeń.

Początek bez biało-czerwonego błysku

Niedługo po show zorganizowanym przez organizatorów i publiczność, prawdziwy pokaz dobrej jazdy zafundowali nam również zawodnicy. Wielkie emocje dało się odczuć już podczas kwalifikacji. Jako pierwsi na lodzie zaprezentowali się łyżwiarki i łyżwiarze, rywalizujący na dystansie 1500 metrów.

Niestety dystans ten okazał się pechowy dla reprezentantów Polski, spośród których nikt nie zdołał awansować do półfinału. Najbliżej zdała się być Magdalena Warakomska, która nawet przez kilka okrążeń prowadziła  w swoim biegu. Ostatecznie jednak 19-latka nie wytrzymała tempa i spadła na 5. miejsce. Trzeba jednak przyznać, że przegrała z bardzo dobrymi rywalkami. Obok Polki, do kolejnego biegu nie awansowała również Yara van Kerhof z Holandii, a awans do półfinału wywalczyły sobie Marianne St-Gelais (Kanada), Guo Yihan (Korea Pd.) i Ekaterina Konstantinowa (Rosja).

Jeszcze silniejsze przeciwniczki w swoim biegu kwalifikacyjnym miała Natalia Maliszewska. Można zaryzykować stwierdzenie, że Polka, jadąca wraz z Elise Christie (Wielka Brytania), Choi Minjeong (Korea Południowa), Andreą Keszler (Węgry) i Marie-Eve Drolet (Kanada), to zestawienie na minimum półfinał, a nie kwalifikacje. Do rywalizacji między tymi zawodniczkami doszło jednak już na początku zawodów i… ktoś musiał odpaść. Padło niestety na Maliszewską i Keszler. Wraz z nimi z rywalizacją pożegnały się również Francuzka Tifany Marchand, która o awans walczyła jednak do ostatnich metrów, oraz totalna outsiderka biegu – Maria Uzakova z Ukrainy.

Szczęścia nie miał również Rafał Anikiej, który na 1500 metrów pojechał bez błysku. Nasz młody reprezentant od początku biegu zajmował miejsce w ogonie stawki i ostatecznie nie udało mu się przebić do przodu, przez co szybko musiał pożegnać się z rywalizacją na tym dystansie.

Misja na 500 metrów wypełniona

Anikiej szybko dostał jednak szansę do rewanżu. Preeliminacje oraz kwalifikacje na 500 metrów mężczyzn zaplanowano bowiem jeszcze przed przerwą obiadową. W pierwszym biegu Polak poradził sobie fantastycznie, bez problemu kwalifikując się dalej, wraz z ulubieńcem publiczności – Sjinkie Knegtem. Tak kolorowo nie było już jednak niestety podczas eliminacji, w których Rafał minimalnie przegrał pozycję dającą kwalifikację z Rosjaninem Semenem Elistratovem.

Już po przerwie obiadowej, na starcie sprinterskiego dystansu pojawiły się kobiety. Ich rywalizacja w kwalifikacjach nie była łatwa, a w dodatku przedłużała się przez sporą ilość falstartów. Na dobrym poziomie pokazały się nasze dziewczyny. Jako pierwsza do rywalizacji na swoim koronnym dystansie przystąpiła Natalia Maliszewska. Mimo iż nasza rodaczka przez większość dystansu była druga, serce polskim kibicom miało prawo zadrżeć, gdy na półtorej okrążenia przed metą Natalię wyprzedziła Charlotte Gilmartin. Brytyjka – na całe szczęście dla nas – została jednak zdyskwalifikowana przez sędziów za odpychanie. Obok reprezentantki gospodarzy – Suzanne Schulting – do ćwierćfinału awansowała zatem Natalia Maliszewska.

Jeszcze większe emocje mogliśmy mieć przy okazji startu Magdaleny Warakomskiej. Tam Polka długo jechała jako druga, za Yarą van Kerhof. Holenderka upadła jednak, spowalniając Polkę. Bieg wygrała Anna Seidel z Niemiec, przed Kim Boutin (Kanada). Sędziowie długo zajmowali się oglądaniem powtórek, wydając na koniec dosyć zaskakujący werdykt – mimo iż wszyscy byli niemal przekonani, że dyskwalifikację za całe zajście zgarnie Warakomska, sędziowie postanowili ukarać… Boutin, dołączając przy tym van Kerhof do stawki ćwierćfinalistek. Takie rozstrzygnięcie oznaczało także, że do kolejnej rundy awansuje również Warakomska.

Foto.: PZŁS / kolizja Warakomskiej, Boutin i van Kerhof

Zabrakło… szczęścia?

Tak szczęśliwie jak przy biegach na 500 metrów, nie było już w rywalizacji na 1000 metrów. Tę, jeśli chodzi o biało-czerwonych,  rozpoczął Rafał Anikiej. Trafił on jednak na bardzo mocnych rywali w biegu. Tak jak na papierze, tak i w rzeczywistości Sjinkie Knegt i Victor An okazali się nie do zatrzymania. Obaj finiszowali przed Rafałem, a bieg był na tyle wolny, że… uzyskane 3. miejsce nie pozwoliło Polakowi na awans. W ten sposób Rafał Anikiej już w preeliminacjach pożegnał się z rywalizacją na ostatnim z dystansów.

Rewanżu za reprezentacyjnego kolegę nie wzięły niestety Natalia Maliszewska i Magdalena Warakomska. Pierwsza z nich niespodziewanie znalazła się za plecami Marie-Eve Drolet (Kanada) i Deanny Lockett (Australia). Aż do końca biegu Polka nie była w stanie udanie wyprzedzić którejkolwiek z rywalek, przez co ostatecznie linię mety minęła jako 3. i w podobny sposób co Rafał Anikiej pożegnała się z walką o medale na 1000 metrów.

Magdalena Warakomska powtórzyła natomiast to, co zrobiła w biegu na 1500 metrów. Już na początku mocno zaatakowała, aby później nie wytrzymać narzuconego przez samą siebie tempa i – mimo walki do ostatnich metrów – spaść na ostatnią pozycję w biegu.

Niezawodni Oranje, szczęśliwy Knoch, pechowy Bykanov

Po pierwszym dniu rywalizacji na Mistrzostwach Świata w Rotterdamie wiemy już, że możemy liczyć tylko i wyłącznie na 500 metrów. W ćwierćfinałach na tym dystansie pobiegną Natalia Maliszewska i Magdalena Warakomska. Cel, jaki przed Mistrzostwami Świata stawiała sobie trener kadry Anna Lukanova-Jakubowska (czołowa „12” na 500 metrów), wciąż da się zatem spełnić.

Dużo bardziej od nas mogą cieszyć się jednak Holendrzy. Spośród 18 startów, w jakich dziś wzięli udział, zaledwie cztery zakończyły się nie po ich myśli. Co więcej – każdy spośród „Pomarańczowych”, kto przystąpił do rywalizacji indywidualnej, wciąż pozostaje w walce o medale. Publiczność zgromadzona w Ahoy Arena cały czas będzie mogła wspierać więc m.in. swoich ulubieńców – Sjinkie Knegta i Suzanne Schulting.

Zadowolony z pierwszych rozstrzygnięć musi być również Viktor Knoch. Węgier zarówno na 1500 metrów, jak i na 500 metrów zajmował dziś 3. miejsce w swoim biegu, a awans do następnych rund uzyskiwał jako lucky looser z najlepszym czasem. Klasę udowodnił już podczas kwalifikacji na 1000 metrów, które to ukończył z powodzeniem na 2. miejscu.

Takiego szczęścia nie miał natomiast Vladislav Bykanov. Reprezentant Izraela był dziś chyba jedynym, który sprawił niespodziankę in minus. W biegu na 1500 metrów przegrał z Shaoangiem Liu (Węgry) i Victorem Anem (Rosja), a czas nie pozwolił mu na awans do półfinału.

Foto.: PZŁS

Z Rotterdamu Dawid Brilowski


Kwalifikacje na 1500 metrów – wyniki Polaków:

 1. Elise Christie  GBR  2:45.182 Q
 2. Choi Minjeong KOR  2:45.189 Q
 3. Marie-Eve Drolet CAN  2:46.094 Q
 4. Tifany Marchand FRA  2:47.142
 5. Andrea Keszler HUN  2:47.262
 6. Natalia Maliszewska POL  2:47.333
 7. Mariia Uzakova UKR  2:50.778
 1. Marianne St-Gelais CAN  2:34.837 Q
 2. Guo Yihan CHN  2:35.745 Q
 3. Ekaterina Konstantinova RUS  2:35.900 Q
 4. Yara van Kerhof NED  2:35.914
 5. Magdalena Warakomska POL  2:36.671
 6. Gabriella Hachem USA  2:38.649
 1. Samuel Girard CAN  2:17.917 Q
 2. Ren Ziwei CHN  2:18.115 Q
 3. Roberts Zvejnieks LAT  2:18.407
 4. Tommaso Dotti ITA  2:19.096
 5. Farrell Treacy GBR  2:19.993
 6. Rafał Anikiej POL  2:20.492

Kwalifikacje na 500 metrów – wyniki Polaków:

 1. Sjinkie Knegt NED  41.946 Q
 2. Rafał Anikiej POL  42.225 Q
 3. Tomasso Dotti ITA  44.501 q
 4. Jacob Jansson SVE  44.737 ADV
 5. Lucas Ng SIN  45.013
 1. Seo Yi Ra KOR  41.320 Q
 2. Denis Nikisha KAZ  41.432 Q
 3. Semen Elistratov RUS  41.516 q
 4. Rafał Anikiej POL  41.667
 5. Pierre Boda AUS  42.917
 1. Anna Seidl GER  45.192 Q
 2. Magdalena Warakomska POL  45.510 Q
 3. Lin Yu Tzu TPE  48.758
 4. Yara van Kerhof NED  1:04.060 ADV
 5. Kim Boutin CAN  PEN PEN
 1. Suzanne Schulting NED  44.254 Q
 2. Natalia Maliszewska POL  45.252 Q
 3. Katerina Novotna CZE  46.100
 4. Charlotte Gilmartin GBR  PEN PEN

Kwalifikacje na 1000 metrów – wyniki Polaków:

 1. Sjinkie Knegt NED  1:29.468 Q
 2. Victor An RUS  1:29.621 Q
 3. Rafał Anikiej POL  1:30.736
 4. Christoph Schubert GER  1:31.682
 1. Marie-Eve Drolet CAN  1:37.203 Q
 2. Deanna Lockett AUS  1:37.255 Q
 3. Natalia Maliszewska POL  1:37.392
 4. Michaela Sejpalova CZE  1:37.471
 1. Guo Yihan CHN  1:34.431 Q
 2. Veronique Pierron FRA  1:34.554 Q
 3. Hanne Desmet BEL  1:35.181
 4. Katerina Novotna CZE  1:35.221
 5. Magdalena Warakomska POL  1:35.898


Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password