Siatkówka – Liga Światowa: Polacy pokonują Kanadę! Final Six coraz bliżej

Reprezentacja Polski wreszcie wygrywa w Warnie! Biało-czerwoni pokonali Kanadę 3:1, stawiając duży krok w stronę awansu do Final Six Ligi Światowej.

To był bardzo ważny mecz w kontekście awansu do następnej rundy Ligi Światowej. Porażka uzależniłaby awans od wyników pozostałych drużyn. Presja była duża, a plany Polakom starał się pokrzyżować doskonale nam znany Stephane Antiga.

Polacy bardzo efektownie rozpoczęli mecz, szybko odskakując na trzy oczka. Przez całą premierową odsłonę prowadzili grę pod własne dyktando, ani na chwilę nie pozwalając rywalom zbliżyć się na jeden punkt. Maksymalnie Kanadyjczykom udało się zmniejszyć stratę do dwóch oczek. Biało-czerwoni rozpędzali się jednak coraz bardziej. Przy stanie 22:14 przesądzone już były losy partii, jednak zespół Stephane’a Antigi walczył do końca. W końcówce Polacy za bardzo zlekceważyli rywala, który wypracował realne szanse na remis. Podopieczni Ferdinando De Giorgiego stracili bowiem aż siedem punktów z rzędu. Na szczęście w porę udało się przerwać czarną serię i wygrać pierwszy set różnicą czterech oczek.

To jednak nie odmieniło przeciętnej gry naszej drużyny, która również na początku drugiej partii miała spore problemy z przyjęciem. Po tym jak Sharone Vernon-Evans popisał się kapitalnym atakiem z prawego skrzydła, jego zespół prowadził już 2:7. Polacy poszli za ciosem i w końcu wyrównali (11:11). Rywale dalej jednak nie odpuszczali, odrobili kilka punktów i na drugą przerwę techniczną schodzili z trzypunktowym prowadzeniem. Sytuacja nie wyglądała ciekawie, tym bardziej, że pod siatką świetnie blokowane były ataki Dawida Konarskiego. Mimo to udało nam się zbliżyć na jeden punkt, a za sprawą świetnej zagrywki Aleksandra Śliwki wyjść w kluczowym momencie na prowadzenie (24:23). O zwycięstwie kolejnej odsłony przesądziła trzecia piłka setowa.

Jeszcze bardziej zacięty okazał się trzeci set. Obie ekipy długo grały punkt za punkt. Przed drugą przerwą techniczną Kanadyjczycy odskoczyli jednak na dwa oczka, co zapoczątkowało lepszy okres gry naszych rywali. Już przy 20 punkcie mieli oni w zapasie cztery oczka i byli bardzo blisko wygrania. Podobnie jak w drugiej partii Polacy znaleźli się w trudnej sytuacji, jednak tym razem nie zdołali przeciwstawić się rywalom. Kanadyjczykom udało się przedłużyć rywalizację, ale w czwartym secie znów górą byli Polacy. Po wyrównanym początku podopieczni de Georgiego odskoczyli na cztery punkty i bez większych problemów utrzymali bezpieczną przewagę do końca.

Podopieczni Ferdinando De Giorgiego odnieśli trzecie zwycięstwo w obecnej edycji Ligi Światowej. Po sześciu meczach zajmują piąte miejsce w tabeli grupy 1.

Polska – Kanada (25:21, 27:25, 20:25, 25:19)

Polska: Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Artur Szalpuk, Bartłomiej Lemański, Bartosz Kurek – Paweł Zatorski (libero)

Kanada: TJ Sanders, Stephen Maar, Sharone Vernon-Evans, Jansen Vandoorn, Brendan Barnes, Graham Vigrass – Blair Bann (libero).