Siatkówka – LŚ: Coraz dalej od Final Six


Polscy siatkarze rozbici w meczu Ligi Światowej z Rosją. Odmłodzona rosyjska drużyna bez problemów pokonała Biało-Czerwonych w trzech setach, a bohaterem spotkania został Dmitrij Wołkow, który rozstrzelał nas zagrywką.

Do meczu polski zespół przystępował z trzema zwycięstwami i trzema porażkami na koncie. Rywale z Rosji mieli na koncie jedną wygraną mniej. Sborna w sezonie poolimpijskim to drużyna całkiem inna niż przed rokiem – zmienił się trener, a ze składu, który walczył w Rio, w tegorocznej Lidze Światowej gra jedynie dwóch zawodników: Jegor Kliuka i Dmitrij Wołkow. Pozostali siatkarze są młodzi, zbierają dopiero międzynarodowe doświadczenie i choćby dlatego faworytem spotkania zdawali się być Biało-Czerwoni.

W naszym zespole, przed zmaganiami w Polsce, doszło do jednej zmiany względem poprzedniego turnieju w Warnie. Do meczowej czternastki powrócił Rafał Buszek, który zastąpił Łukasza Kaczmarka. Spotkanie rozpoczęliśmy najmocniejszą szóstką. Pierwsze dwie akcje na swoją korzyść rozstrzygnęli Rosjanie, ale później walka się wyrównała. Przy stanie 4:4 kontuzji doznał środkowy Ilia Własow, a w jego miejsce pojawił się Wadim Lichoszercow. Przez długi czas żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie przewagi i na parkiecie trwała gra punkt za punkt. Sytuacja zmieniła się, gdy na zagrywce stanął Dmitrj Wołkow. Polacy mieli problemy w przyjęciu, Bartosz Kurek seryjnie popełniał błędy w ataku z lewego skrzydła i rywale zdobyli pięć oczek z rzędu. Na boisko w miejsce Kurka wszedł Rafał Buszek, ale trzeba było gonić wynik. Polakom nie udało się odrobić strat, a seta asem serwisowym zakończył Lichoszercow.

Drugą partię rozpoczęliśmy z Rafałem Buszkiem, ale wciąż mieliśmy problem z przyjęciem zagrywki i wyprowadzeniem skutecznego ataku. Rywale natomiast grali bez kompleksów i szybko objęli prowadzenie 4:1 i 8:4. Gra toczyła się pod dyktando Sbornej, a Polacy nie potrafili zniwelować strat. Nie działał nasz blok, brakowało ataku na lewym skrzydle. Trener de Giorgi dokonał kolejnej zmiany w przyjęciu – przy stanie 16:11 na boisku pojawił się Aleksander Śliwka w miejsce Michała Kubiaka. Nie przyniosło to jednak żadnego efektu – Biało-Czerwoni wciąż popełniali masę błędów własnych, a Rosjanie spokojnie grali swoje (21:13). W końcówce na parkiet weszli jeszcze Maciej Muzaj i Grzegorz Łomacz, ale nie uchroniło nas to od dotkliwej porażki 17:25.

Trzeci set rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia Biało-Czerwonych, które udało się utrzymać do pierwszej przerwy technicznej. Następnie toczyła się wyrównana walka akcja za akcję – obie drużyny kończyły swoje ataki i nikt nie mógł odskoczyć od przeciwnika. Później jednak powtórzyła się sytuacja z pierwszej partii – na zagrywkę poszedł Dmitrij Wołkow i rozstrzelał nas serwisem. Polacy stracili sześć punktów z rzędu i poniesionych w ten sposób strat, nie udało się już odrobić. Po bardzo słabym spotkaniu ulegliśmy Rosji w trzech setach.

Porażka ze Sborną oddala Polaków od udziału w turnieju finałowym w Brazylii. Aby pojechać do Kurytyby – poza wygraniem kolejnych spotkań z Iranem i Stanami Zjednoczonymi – nasi siatkarze muszą także oglądać się na wyniki rywali.

Polska – Rosja 0:3 (22:25, 17:25, 21:25)
Polska: Drzyzga (1), Konarski (10), Lemański (4), Bieniek (8), Kurek (2), Kubiak (5), Zatorski (L) oraz Buszek (4), Muzaj, Śliwka (2), Muzaj (1), Łomacz (1)
Rosja: Własow, Kowaliew (6), Wołkow (13), Żygałow (16), Kliuka (11), Kurkajew (7), Martyniuk (L) oraz Lichoszercow (1), Antipkin



Inga Świetlicka920 Posts

<p>Od igrzysk w Atlancie wierny kibic polskich olimpijczyków. W redakcji od 2013 roku, pisze głównie o biegach narciarskich, siatkówce i gimnastyce artystycznej. Oprócz sportu pasjonatka podróży bliższych i dalszych (zwłaszcza do Rosji i byłych republik radzieckich) oraz dobrych książek i rollercoasterów.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password