Siatkówka – ME: Ostatni akt sezonu reprezentacyjnego [ZAPOWIEDŹ]

Już jutro – 22 września – początek jubileuszowej 30. edycji Mistrzostw Europy w siatkówce kobiet. Trzeba przyznać, że tym razem sternicy europejskiego volleyballa na gospodarzy wybrali dwa kraje, które na pewno się nie kojarzą z tą dyscypliną sportu – Azerbejdżan i Gruzję. Zapraszamy na zapowiedź turnieju.

fot. Inga Świetlicka/igrzyska24.pl

Historia

Pierwsze Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet zostały rozegrane w 1949 roku w Czechosłowacji. Już na pierwszym turnieju nasza reprezentacja mogła cieszyć się z brązowego medalu, ulegając w bezpośredniej rywalizacji tylko srebrnym gospodyniom oraz złotym reprezentantkom ZSRR. Te ostatnie od wspomnianego turnieju aż do końca występów pod flagą związku Radzieckiego na każdych Mistrzostwach Europy zdobywały medale – złożyło się na ten dorobek 13 złotych krążków oraz 4 srebrne. Jedynymi drużynami, które pokonały w tym czasie pokonały zdecydowanie najlepszą ekipę Europy były Czechosłowaczki, Bułgarki oraz dwukrotnie reprezentantki NRD.

Reprezentantki Polski też od pierwszego turnieju notowały wspaniałą serię, bo z podium nie schodziły aż do roku 1971, zdobywając w tym czasie cztery srebrne i cztery brązowe medale. Wtedy nikt się nie spodziewał, że na kolejny medal będzie trzeba czekać 30 lat. Ten czas większość obecnych kibiców siatkówki pamięta już jednak doskonale. W 2003 roku młody zespół Andrzeja Niemczyka jechał na turniej do Turcji bez większych oczekiwań, jednak drużyna z Małgorzatą Glinką, Katarzyną Skowrońską, Dorotą Świeniewicz, czy w końcu nieodżałowaną Agatą Mróz sięgnęła po znakomitym turnieju po złoty medal i sprawiła, że kibice w Polsce mogli być dumni z reprezentacji „Złotek”, która dwa lata później w Chorwacji powtórzyła sukces. Po tamtym turnieju zaczął się jednak regres żeńskiej kadry, która jeszcze tylko raz – za kadencji trenera Jerzego Matlaka zdobywała brąz europejskiego czempionatu i to grając przed własną publicznością.

Na turnieju, który dwa lata temu odbył się w Belgii i Holandii biało-czerwone trafiły do grupy z Holenderkami, Włoszkami i Słowenkami. Jak można się było spodziewać, podopieczne Jacka Nawrockiego przegrały z dwoma silniejszymi drużynami, pokonały Słowenki i w barażach trafiły na Białoruś. Początkowo nasze panie kontrolowały przebieg spotkania i po dwóch setach prowadziły, jednak kolejne dwie partie były popisem dekoncentracji biało-czerwonych, które przegrały oba sety i o awans musiały walczyć w tie-breaku. Udało się go wygrać 15:12, ale droga Polek zakończyła się w ćwierćfinale, gdzie w stosunku 3:1 lepsze były Holenderki. Nasze rywalki dotarły przed własną publicznością do finału, ale tam zdecydowanie uległy 0:3 reprezentantkom Rosji.

Reprezentacja Polski

Na co stać biało-czerwone w kampanii gruzińsko-azerskiej? Trener Jacek Nawrocki od dwóch lat próbuje budować nową reprezentację Polski. Wreszcie na dobre pożegnano wielce zasłużone i doświadczone, ale już nie tak dobrze dysponowane pokolenie „Złotek”, a kadra została zdecydowanie odmłodzona. Polki są w tej chwili europejskim średniakiem, co niestety potwierdziło się choćby w majowym turnieju kwalifikacyjnym do Mistrzostw Świata, gdzie planowe zwycięstwa z Islandią, Cyprem i Słowacją nie przysłoniły porażki w kuriozalnych okolicznościach z Czechami (porażka w tie-breaku od 8:2 do 9:15) oraz łatwej i szybkiej porażki z Serbkami 0:3, co poskutkowało tym, że biało-czerwone na Mundialu zobaczymy najwcześniej w 2022 roku.

Były też jednak w tym sezonie bardzo dobre momenty, które dotyczyły przede wszystkim rywalizacji w World Grand Prix. W fazie zasadniczej Polki odniosły siedem zwycięstw i tylko dwie porażki, co uplasowało je na trzecim miejscu w tabeli i dało awans do Final Four. W Ostrawie podopieczne Jacka Nawrockiego w półfinale zrewanżowały się za majową porażkę Czeszkom i po wygranej 3:1 awansowały do finału, gdzie w trzech setach pokonały Koreę Południową. Mimo dokonanej miesiąc wcześniej reformie FIVB w sprawie stałych członków World Grand Prix na kolejny sezon (na tej liście są także Polki), nikt z siatkarskiego środowiska nie może podnieść argumentu, że biało-czerwone nie wywalczyły awansu na boisku.

Polskiego zespołu nie ominęły jednak problemy kadrowe, które sprawiają, że nasz skład na mistrzostwa Europy różni się nieco od tego, w którym graliśmy w poprzednich turniejach. Z powodu problemów zdrowotnych w reprezentacji zabrakło Natalii Mędrzyk i Bereniki Tomsi. W tej sytuacji na pozycję atakującej wróciła Malwina Smarzek, a szansę pokazania się na wielkiej imprezie dostały młode przyjmujące: Julia Twardowska i juniorka Natalia Murek. Przed wyjazdem do Azerbejdżanu Polki rozegrały dwa sparingi z reprezentacją Holandii. Oba spotkania zakończyły się porażkami podopiecznych Jacka Nawrockiego – 1:3 i 2:3.

Kadra Polski na Mistrzostwa Europy w Azerbejdżanie i Gruzji:

Rozegranie: Joanna Wołosz, Marlena Pleśnierowicz
Atak: Malwina Smarzek, Monika Bociek
Środek: Agnieszka Kąkolewska, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Maja Tokarska
Przyjęcie: Martyna Grajber, Patrycja Polak, Natalia Murek, Julia Twardowska, Roksana Brzóska
Libero: Aleksandra Krzos, Agata Witkowska

Mistrzostwa Europy a Igrzyska Olimpijskie 2020

System rozgrywek na ME kobiet jest taki sam jak na niedawno zakończonym męskim czempionacie. 16 zespołów rywalizuje w czterech grupach w systemie każdy z każdym. Zwycięzcy grup bezpośrednio awansują do ćwierćfinałów, a drużyny z 2. i 3. miejsc o prawo gry w tej fazie powalczą w barażach.

Trzeba jeszcze nadmienić bardzo ważną kwestię. Tegoroczne Mistrzostwa Europy będą prawdopodobnie ważną imprezą w kontekście systemu kwalifikacyjnego do igrzysk w Tokio 2020. Według niepotwierdzonego jeszcze, ale prawdopodobnego scenariusza, punkty uzyskane do rankingu CEV z Mistrzostw Europy 2017, będą brane pod uwagę przy ustalaniu składu światowego turnieju kwalifikacyjnego do IO, który odbędzie się za dwa lata. Więcej o nowym systemie kwalifikacji olimpijskich pisaliśmy TUTAJ.

Grupy mistrzostw Europy 2017:

Grupa A – POLSKA, Azerbejdżan, Niemcy, Węgry

Najgroźniejszymi grupowymi rywalkami naszej reprezentacji powinny być Niemki. Drużyna Felixa Koslowskiego, podobnie jak Biało-Czerwone, rywalizowała w tym roku w drugiej dywizji World Grand Prix. Zespoły nie miały jednak okazji spotkać się na boisku, gdyż Niemki zakończyły zmagania na miejscu trzecim, ulegając w półfinale Koreankom. Ekipa niemiecka to połączenie doświadczenia z młodością – na mistrzostwach zagra siedem debiutantek, ale będą miały wsparcie ze strony Denise Hanke, Lenki Durr i wracającej do kadry po przerwie – Maren Fromm (dawniej Brinker). Groźne na swoim terenie będą także Azerki. Drużyna współgospodyń turnieju ma w składzie dwie armaty, które każdemu zespołowi ciężko będzie zatrzymać: Natalię Mammadową i Polinę Rachimową. Zespołem z góry skazanym na porażkę i odpadnięcie po pierwszej rundzie wydają się być Węgierki. Reprezentacja Węgier triumfowała w tym roku w rozgrywkach 3. dywizji World Grand Prix, mimo to każde zwycięstwo tej ekipy podczas ME będzie dużą niespodzianką.

Grupa B – Włochy, Chorwacja, Białoruś, Gruzja

W grupie B faworyt jest jeden – Włoszki. Po nieudanych igrzyskach olimpijskich, na których młoda włoska reprezentacja zajęła 9. miejsce, nowym trenerem kadry został Davide Mazzanti. Pod jego kierunkiem „Azzuri” świetnie spisywały się w rozgrywkach World Grand Prix – doszły do samego finału, ulegając w nim Brazylii w pięciu partiach. Przed ME Włoszki jednak znów mają nieco pod górkę – kontuzja wykluczyła z gry podstawową rozgrywającą Ofelię Malinov, a przyjmująca Miriam Sylla została złapana na dopingu. Ponadto Mazzanti zaskoczył i nie powołał do kadry Valentiny Diouf. Wszystkie te osłabienia nie powinny jednak przeszkodzić Włoszkom w wywalczeniu pewnego awansu do ćwierćfinału ME. Rywalki z Chorwacji, Białorusi i Gruzji to jednak zupełnie inna półka – te trzy zespoły między sobą powalczą o dwa miejsca w barażach.

Grupa C – Rosja, Turcja, Bułgaria, Ukraina

O pierwsze miejsce w grupie C i bezpośredni awans do ćwierćfinału turnieju najprawdopodobniej powalczą obrończynie tytułu z Rosji oraz Turczynki. Póki co, w tym sezonie obie drużyny raczej rozczarowują – w World Grand Prix Sborna była 9., a Turczynki dopiero 11. W zakończonym niedawno Pucharze Wielkich Mistrzyń Rosjanki zajęły miejsce tuż za podium z bilansem dwóch zwycięstw i trzech porażek. Przed samymi mistrzostwami Europy w ekipie rosyjskiej doszło do zmiany szkoleniowca – Władmira Kuzjutkina zastąpił jego asystent Konstantyn Uszakow. Turczynki zaś – pod wodzą utytułowanego Giovanniego Guidettiego – powinny na ME przygotować znacznie lepszą formę niż w pierwszej części sezonu. Do barażu bez większych problemów powinny załapać się Bułgarki, które prezentują lepszy poziom sportowy od Ukrainy.

Grupa D – Serbia, Holandia, Belgia, Czechy

Wicemistrzynie olimpijskie z Serbii to jedne z głównych faworytek do zwycięstwa w całym turnieju. O sile serbskiego zespołu boleśnie przekonały się Polki w majowych kwalifikacjach do MŚ 2018. Również w World Grand Prix podopieczne Zorana Terzica zaprezentowały się bardzo dobrze, zdobywając brązowe medale. Reprezentacja Serbii to zespół zgrany i doświadczony, w którym właściwie nie ma słabych punktów. I nawet uraz kapitan drużyny, Mileny Rasic, która pojedzie na ME ze złamaną nogą (zagra najwcześniej w fazie pucharowej), nie powinien Serbkom przeszkodzić w wywalczeniu medalu. Drugie miejsce w grupie powinny zająć Holenderki. Rewelacja ostatnich igrzysk wciąż gra nieźle, mimo zmiany na ławce trenerskiej i opuszczeniu zespołu przez Guidettiego. W World Grand Prix „Pomarańczowe” zajęły piąte miejsce, a na Czempionacie Starego Kontynentu będą bronić srebrnych medali. Belgia i Czechy powalczą o miejsce w barażu – teoretycznie wyżej notowane są Belgijki, jednak w tym roku ich gra pozostawia wiele do życzenia. W rozgrywkach 1. dywizji World Grand Prix nie wygrały ani jednego spotkania.

Terminarz zawodów:

22 września, piątek

GRUPA A

16.00 Węgry – Azerbejdżan
18.30 Polska – Niemcy

GRUPA B

15.00 Gruzja – Włochy
18.00 Białoruś – Chorwacja

GRUPA C

12.30 Ukraina – Rosja

GRUPA D

15.00 Serbia – Czechy
18.00 Holandia – Belgia

23 września, sobota

GRUPA A

16.00 Polska – Węgry

GRUPA B

15.00 Gruzja – Chorwacja
18.00 Włochy – Białoruś

GRUPA C

12.30 Bułgaria – Ukraina
18.30 Turcja – Rosja

GRUPA D

15.00 Czechy – Belgia
18.00 Serbia – Holandia

24 września, niedziela

GRUPA A

16.00 Polska – Azerbejdżan
18.30 Niemcy – Węgry

GRUPA B

15.00 Gruzja – Białoruś
18.00 Chorwacja – Włochy

GRUPA C

12.30 Bułgaria – Turcja

GRUPA D

15.00 Belgia – Serbia
18.00 Czechy – Holandia

25 września, poniedziałek

GRUPA A

16.00 Niemcy – Azerbejdżan

GRUPA C

12.30 Rosja – Bułgaria
18.30 Turcja – Ukraina

26 września, wtorek

PLAY OFF

16.00, 1) 2 B – 3 D
18.30,  2) 2 D – 3 B

27 września, środa

PLAY OFF

16.00, 3) 2 A – 3 C
18.30, 4) 2 C – 3 A

28 września, czwartek

ĆWIERĆFINAŁY

16.00, 1) 1 B – zwycięzca play off 2
18.30, 2) 1 D – zwycięzca play off 1

29 września, piątek

ĆWIERĆFINAŁY

16.00, 3) 1 A – zwycięzca play off 4
18.30, 4) 1 C – zwycięzca meczu play off 3

30 września, sobota

PÓŁFINAŁY

16.00 Zwycięzca ćwierćfinału 1 – Zwycięzca ćwierćfinału 3
18.30 Zwycięzca ćwierćfinału 2 – Zwycięzca ćwierćfinału 4

1 października

16.00 mecz o 3. miejsce
19.00 mecz o 1. miejsce

Opracowali: Radosław Kępys i Inga Świetlicka