Siatkówka – Memoriał Wagnera: Dobry mecz i pewne zwycięstwo Polaków

Choć wynik może sugerować inaczej, to wcale nie było łatwe spotkanie. Mimo to, po trzech zaciętych partiach, biało-czerwonym udało się pokonać Kanadę 3:0, pozostając w ten sposób w grze o zwycięstwo w tegorocznym Memoriale Huberta Jerzego Wagnera.

fot. Inga Świetlicka/igrzyska24.pl

Początek pojedynku z Kanadyjczykami poszedł zdecydowanie po naszej myśli, za sprawą fenomenalnej dyspozycji Bartłomieja Lemańskiego na zagrywce. Dzięki temu już po pierwszych piłkach biało-czerwoni wykreowali sobie zdecydowaną przewagę. Gdy przy wyniku 6:2, Stefan Antiga prosił o czas, wydawało się, że to będzie dla nas dość łatwa przeprawa. Nic bardziej mylnego. Bardzo szybko Kanadyjczykom udało się złapać kontakt (9:10), a następnie doprowadzić do wyrównania (14:14).

Po raz pierwszy nasi rywale wyszli na prowadzenie tuż po drugiej przerwie technicznej (17:18). Wtedy jednak w polu serwisowym ponownie pojawił się Lemański, który natychmiast uzyskał dwa punkty bezpośrednio z zagrywki. Prowadzenia nie udało się jednak utrzymać do końca. Czekała nas bowiem długa gra na przewagi – pełna zwrotów akcji, długich wymian i błędów z obu stron. Ostatecznie jednak wszystko skończyło się szczęśliwie, a biało-czerwoni wygrali seta… 36:34.

Druga partia rozpoczęła się dużo słabiej dla naszej reprezentacji. Tym razem początek należał bowiem do Kanadyjczyków i to oni rozpoczęli seta od prowadzenia 5:2. Wzorem naszych rywali z poprzedniej partii, to my tym razem dogoniliśmy wynik (11:11), a po drugiej przerwie technicznej – korzystając z błędów gości – wyszliśmy na prowadzenie. Końcówka partii była popisem naszej gry w bloku. Fabian Drzyzga, Bartłomiej Lemański i Dawid Konarski pokazywali rywalom swoją wyższość na siatce, dzięki czemu nasza przewaga rosła, aż sięgnęła wkrótce pięciu punktów, a Polska wygrała z Kanadą 25:20.

Kolejny set miał bardzo podobny przebieg do poprzedniego. I tym razem musieliśmy odrabiać wynik. Z 1:4 szybko doprowadziliśmy do 6:6. Mimo iż Kanadyjczykom po raz kolejny udało się odskoczyć (7:10), my ponownie zagraliśmy serią punktową, dochodząc do remisu (15:15). Gdy Lemański pojawił się na zagrywce w końcówce seta i natychmiast zagrał asa, wydawało się, że i tym razem ostatnie piłki będą spokojne. Dzięki serwisom Arthura Szwarca, naszym rywalom udało się jednak dogonić wynik z 21:24 do 24:24 i doprowadzić do emocjonującej gry na przewagi. Na szczęście ta skończyła się szybko i po naszej myśli. Biało-czerwoni wygrywając partię 26:24, zwyciężyli w całym spotkaniu 3:0, wciąż pozostając w walce o zwycięstwo na tegorocznym Memoriale.


Polska – Kanada 3:0 (36:34, 25:20, 26:24)

Polska: Muzaj, Konarski, Kurek, Lemański, Drzyzga, Łomacz, Kubiak, Śliwka, Kochanowski, Wiśniewski, Bieniek, Buszek, Popiwczak (L), Zatorski (L)

Kanada: Sanders, Marshall, Hoag, De Rocco, Vernon, Vandoorn, van Berkel, Barnes, Vigrass, Gunter, Szwarc, Walsh, Duquette (L), Bann (L)

GALERIA ZDJĘĆ Z 2. DNIA TURNIEJU

1.  Polska 5 5:3
2.  Rosja 3 3:1
3.  Francja 2 3:2
4.  Kanada 0 1:6

Obstawiasz? Z nami wygrasz więcej! Sprawdź specjalną ofertę dla czytelników igrzyska24.pl!