Siatkówka – Memoriał Wagnera: Francja ponownie wygrywa po tie-breaku

Po raz kolejny reprezentacja Francji potrzebowała aż pięciu setów do tego, aby zwycięsko zakończyć swój mecz na Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. Tym razem, po niezwykle emocjonującym starciu, Trójkolorowi okazali się lepsi od Rosjan.

Początek pierwszej partii należał jednak do Rosja, którzy zdołali stworzyć sobie kilkupunktową przewagę. Wyróżniali się na pewno na tle Francuzów mocniejszym uderzeniem. Mimo to – przy słabszym przyjęciu od rywali – nie dawało to efektów w postaci sporej przewagi w liczbie punktów zdobytych w pierwszym ataku. Mimo to „Sborna” umiała pewnie wykorzystywać proste błędy reprezentantów Francji i do końca partii utrzymać przewagę, wygrywając ją 25:21.

Trójkolorowi bardzo szybko zdołali się jednak zrewanżować. Już na początku seta zdołali odskoczyć i tym razem to Rosjanie musieli gonić wynik. Francuzi atakowali jednak z powyżej 60-procentową skutecznością, a dodatkowo to „Sborna” tym razem zaczęła się mylić. Dzięki temu Francuzi potrafili utrzymać swoje prowadzenie, zwyciężyć 25:18 i wyrównać stan rywalizacji w spotkaniu.

Trzeci set był zdecydowanie bardziej wyrównany od pierwszych dwóch. Tym razem żadna z ekip nie osiągnęła wyraźnego prowadzenia, a kolejne serie punktowe powodowały, iż to przechodziło z rąk do rąk. W decydującym momencie jednak to Rosjanie zdołali stworzyć sobie przewagę, gdy przy wyniku 20:20 uzyskali dwa punkty z rzędu. Później ponowili jeszcze ten wyczyn, wygrywając seta 25:21.

Niepowodzenie w końcówce trzeciej partii, Trójkolorowi powetowali sobie już na początku czwartego seta. Od samego początku tej części spotkania uderzali znacznie mocniej, co przełożyło się również na skuteczność oraz odrzucenie rywali od siatki swoją zagrywką. Dzięki temu Francuzi zyskali przewagę, której już nie oddali. Przeciwnie – w końcówce potrafili jeszcze ją powiększyć i pewnie doprowadzić do tie-breaku.

W tie-breaku podopieczni Laurenta Tillie nie obniżyli lotów. Szybko odskoczyli na dwa „oczka” przewagi, a następnie – dzięki popisowej grze blokiem – tylko powiększali swój dystans nad wyraźnie zmęczonymi już trudami spotkania reprezentantami Rosji. Ostatecznie zyskali aż pięć punktów różnicy nad rywalami i wygrali tie-break 15:10. Dzięki temu to Trójkolorowi po dwóch dniach zmagań pozostają jedyną niepokonaną ekipą na tegorocznym Memoriale.


Francja – Rosja 3:2 (21:25, 25:18, 21:25, 25:18, 15:10)

Francja: Patry, Clevenot, Toniutti, Lyneel, Le Roux, Brizard, Boyer, Le Goff, Bultor, Rossard, Chinenyeze, Tillie (L), Grebennikov (L)

Rosja: Volvich, Grankin, Ostapenko, Volkov, Berhezko, Markin, Ashchev, Butko, Feoktistov, Zhigalov, Mikhaylov, Kurkaev, Golubev (L), Martynyuk (L)