Siatkówka: Michał Winiarski i Piotr Gacek wieszają buty na kołku

Złote pokolenie polskiej siatkówki, które przyniosło nam wiele medali w pierwszych 15 latach XXI wieku powoli odchodzi w cień. 13 kwietnia karierę sportową meczem Lotosu Trefla Gdańsk z Cerradem Czarnymi Radom karierę sportową zakończył Piotr Gacek. Podczas finałowego dwumeczu PlusLigi między PGE Skrą Bełchatów i ZAKSĄ Kędzierzyn Koźle uczyni to Michał Winiarski. 

Szczególnie bogata jest kariera polskiego przyjmującego. W czasach juniorskich urodzony w Bydgoszczy siatkarz może się pochwalić zdobyciem Mistrzostwa Świata Juniorów w roku 2003. W seniorskiej kadrze zadebiutował 7 stycznia 2004 roku podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Atenach. Od tego czasu w polskiej kadrze rozegrał 240 meczów w narodowych barwach. Od tego czasu zdobył wiele trofeów dla reprezentacji, na czele z wielkim Mistrzostwem Świata w roku 2014, Ligą Światową z roku 2012 Pucharem Świata z roku 2011 oraz wicemistrzostwem świata 2006. Choć zawsze najbardziej liczyła się drużyna, Winiarski może pochwalić się wieloma indywidualnymi nagrodami. Tu na pierwszy plan wysuwa się tytuł dla najlepszego przyjmującego igrzysk olimpijskich w  Pekinie. To samo wyróżnienie otrzymywał po rozegranej rok wcześniej Lidze Światowej i w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera w 2012 roku.

W ostatnich latach Michał Winiarski borykał się z ogromnymi kłopotami zdrowotnymi, z powodu których opuścił ubiegły sezon klubowy. W tym udało się byłemu kapitanowi reprezentacji Polski powrócić na boisko, ale niestety – podjęta decyzja nikogo nie może dziwić.

Piotr Gacek to z kolei 114-krotny reprezentant Polski. W tym czasie zdobywał on srebrny medal Mistrzostw Świata w 2006 roku (podobnie jak Winiarski), złoty medal Mistrzostw Europy 2009 oraz brąz Pucharu Świata z roku 2015. Również i w tym przypadku nie obyło się bez nagród indywidualnych. Gacek był najlepszym broniącym Ligi Światowej 2007 oraz trzykrotnie najlepszym przyjmującym Pucharu Polski.

Sukcesy i tytuły w przypadku tych dwóch panów można mnożyć. Polski kibic siatkówki nigdy jednak nie zapomni momentu, gdy kapitan Michał Winiarski unosił 2,5 roku temu w katowickim „Spodku” Puchar Mistrzostw Świata, gdy Piotr Gacek heroicznie walczył podczas japońskiego Mundialu 8 lat wcześniej, w finale niezwykle pechowo przegrywając z kontuzją. W międzyczasie było wiele przyjętych zagrywek, wspaniałych obron, zdobytych punktów, a co najważniejsze – oddanego serce dla reprezentacji Polski, za co obu panom
SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!