Siatkówka plażowa: Michał Kądzioła zakończył karierę

W piątek za pośrednictwem portalu społecznościowego Michał Kądzioła poinformował, że postanowił zakończyć karierę. 27-latek kończy grę na piasku po 11 latach.

Przez ostatnie 10 lat Michał Kądzioła występował w parze z Jakubem Szałankiewiczem. Ich wspólne granie rozpoczęło się od złotego medalu mistrzostw Europy U18 wywalczonego w 2006 roku w Bratysławie. Rok później potwierdzili swoją klasę i zdobyli złoto w ME U20, a także w mistrzostwach świata U19 oraz mistrzostwach Polski juniorów i seniorów. Przez kolejne lata byli jedną z najlepszych par młodzieżowych w Europie, a także wywalczyli złoto mistrzostw świata U21. „Kądziu” i „Szałan” w swojej wspólnej karierze dwukrotnie zdobywali złote medale podczas Uniwersjady (2011 – Shenzen, 2013 – Kazań). Potrafili także walczyć w turniejach najwyższej rangi, z najlepszymi parami świata.

Ich celem na 2016 rok było wywalczenie przepustki na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Tego planu jednak nie udało się zrealizować. W ostatnim czasie kontuzje nie omijały tej pary i niewątpliwie była to jedna z przyczyn, że tego celu nie udało się osiągnąć. Tym samym rok 2016 był ostatnim w wykonaniu pary Kądzioła/Szałankiewicz.

Michałowi życzymy wszelkiej pomyślności na nowej drodze, jaką sobie obierze! Powodzenia „Kądziu”!

Poniżej prezentujemy wpis Michał Kądzioły (pisownia oryginalna):

Czas na zmiany

Po 11 latach trenowania tylko na piasku przyszedł dla mnie czas na nowe wyzwania. Jest to dla mnie duże przeżycie bo siatkówka plażowa zajmuje w moim sercu bardzo dużo miejsca.
Potwierdzam wszystkie plotki że w przyszłym roku nie będę w kadrze siatkówki plażowej.
Dementuje również plotki że jestem asystentem kierownika do spraw zamówień. Pomagałem teściom w nowo otwartym sklepie.

Teraz dla mnie najważniejsze.
Chciałem podziękować wszystkim którzy doprowadzili mnie do tego miejsca. Ireneusz Bożęcki mój pierwszy trener, Michał i Magda Szczytowicz którzy zaszczepili we mnie miłość do siatkówki plażowej, Paweł Sznicer który pokazał mi czym jest doświadczenie, Czesław Kolpy który był wspaniałym trenerem przez 3 lata liceum i z którym zdobylismy pierwsze i najważniejsze medale oraz Sławomira Roberta. Osobne podziekowania dla Spirydona Karachaliosa po grecku ευχαριστίες. Dla Martina Olejnaka i Grzegorza Klimka za to że poświęcili tak dużo czasu na nasz rozwój.

Najważniejsze podziękowania dla Jakuba Szałankiewicza z którym spędziłem 11 lat na treningach, obozach i turniejach, w pokojach hotelowych, w samolotach, pociągach, busach, autobusach i taksówkach. Dzięki niemu i razem z nim zdobyliśmy nie mały worek medali. Przykro mi że nie daliśmy rady tylko pojechać razem na igrzyska.

Dla wszystkich Fizjo którzy dbali o moje zdrowie: Piotr Wantkiewicz za jego powera i poczucie humoru, Marcel Korycki za jego cierpliwość jak krzyczałem od klawików, Jacka Bakusa za motywujące przyśpiewki i za Hulka, Łukasz Kisieliński za przygotowanie do sezonów.

Chciałem podziękować wszystkim zawodnikom z którymi miałem okazję tworzyć siatkówkę plażową w kadrze: Piotr Kantor za to że był od kilku sezonów moim współlokatorem, Bartosz Łosiak za to że pokazał mi najlepszą rozgrzewkę na świecie, Grzegorz Fijałek za partie w bilarda, Mariusz Prudel za gwarę śląską, Maciej Kosiak za wyzwanie w single, Maciej Rudol Michał Bryl i Kacper Kujawiak za to że ich oddech na plecach dawał motywację do pracy.

Dla Michała Makowskiego za to że jest dobrym przyjacielem, nie ważne gdzie jestem zawsze potrafi sprowadzić mnie na ziemię.

Dla Polskiego Związku Piłki Siatkowej za to że dali mi kredyt zaufania, dla Olgi Nowakowskiej dla mnie i tak zostanie Syropiatko, która od samego początku zajmowała się naszymi dokumentami, dla Magdy Śmiecińskiej za pokazy craw magi, Mariusza Nowakowskiego za nieskończone poczucie humoru i dla wszystkich których nie wymieniłem.

Dla Tomka Dowgiałło i jego rodziny za stworzenie najlepszego turnieju na świecie. Magiczne miejsce z którym mam nieskończoną ilość dobrych wspomnień.

Dla wszystkich zawodników z którymi trenowałem i grałem przeciwko, mam nadzieję że jeszcze kiedyś spotkamy się na boisku, albo poza nim.

Najważniejsze dla wszystkich tych którzy wierzyli i trzymali za mnie kciuki w mojej karierze na piasku.

DZIĘKUJE Michał Kądzioła