Siatkówka plażowa – Mistrzostwa Polski: Bez niespodzianek w finałach, faworyci nie zawiedli


Triumfami Kingi Kołosińskiej i Jagody Gruszczyńskiej w gronie kobiet oraz Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka w rywalizacji mężczyzn zakończyły się rozgrywane w Mysłowicach Mistrzostwa Polski w siatkówce plażowej. Końcowe zwycięstwa obu par nie są żadnym zaskoczeniem, bowiem od początku sezonu prezentują one najrówniejszą formę.

Zmagania kobiet:

Do półfinałów zgodnie z przedturniejowymi przewidywaniami awansowały pary, które już mają duże doświadczenie na krajowych jak i międzynarodowych boiskach. W najlepszej czwórce znalazły się więc: nasza eksportowa para nr 1 Kołosińska/Gruszczyńska, a także Kociołek/Gromadowska, Strąg/Kłoda oraz Szałankiewicz/Wiatr. W 1/2 finału Kołosińska z Gruszczyńską pokonały w dwóch setach Kociołek i Gromadowską, a Strąg i Kłoda w takim samym stosunku setów okazały się lepsze od Szałankiewicz i Wiatr.

Mecz o 3 miejsce:

Katarzyna Szałankiewicz przystąpiła do pojedynku o brąz z lekką kontuzją mięśniową. Uraz nie przeszkodził jednak jej i Joannie Wiatr w wygraniu pierwszego seta w meczu z Katarzyną Kociołek i Aleksandrą Gromadowską. Bardzo dobry przegląd pola gry, techniczne, sprytne zagrania i trudna zagrywka spowodowały, że pierwsza partia padła właśnie ich łupem. Po raz kolejny okazało się jak siatkówka kobiet jest zmienna i nieprzewidywalna. Gromadowska i Kociołek od samego początku drugiego seta zbudowały sobie przewagę (4:1, 7:2), głównie dzięki świetnej grze w obronie oraz punktowym blokom. Wzięty czas przy stanie 7:2 przez Szałankiewicz na niewiele się zdał, bowiem rywalki grały bardzo konsekwentnie, punktując każdy błąd przeciwniczek i powiększając swoją przewagę. Ostatecznie Gromadowska i Kociołek zwyciężyły w tej części gry do 11. Początek tie – breaka to efektowne wymiany z obu stron i rywalizacja punkt za punkt do stanu 5:5. Później trzy ,,oczka” z rzędu zdobył duet Gromadowska/Kociołek i przeciwniczki poprosiły czas. Był to kluczowy moment tego spotkania, gdyż nawet przerwa nie była w stanie pomóc Szałankiewicz i Wiatr w odrobieniu start. Gromadowska i Kociołek powiększyły przewagę i ostatecznie zwyciężyły do 8.

Finał:

Spotkanie Doroty Strąg i Martyny Kłody z Jagodą Gruszczyńską i Kingą Kołosińską od samego początku imponowało małą ilością błędów i wyrównaną grą. Pierwszą przewagę uzyskały Strąg i Kłoda (6:4), ale nasza obecnie najlepsza kobieca para szybko wyrównała stan rywalizacji (9:9) i po kilku następnych akcjach sama wyszła na prowadzenie (11:10). Po przerwie technicznej Kołosińska i Gruszczyńska zdołały odskoczyć na kilka punktów (14:11), ale dobra zagrywka Doroty Strąg spowodowała, że na tablicy wyników znów mieliśmy remis (14:14). Wtedy znowu naszemu eksportowemu duetowi udało się odskoczyć (19:16), jednak raz jeszcze z dobrej strony w polu serwisowym pokazała się Strąg i doprowadziła do wyrównania (19:19).  W tym momencie wyszło doświadczenie Gruszczyńskiej i Kołosińskiej, które poprosiły o czas. Po nim wygrały dwie kolejne akcje i mogły cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszej partii.

Drugi set rozpoczął się od festiwalu zepsutych zagrywek Doroty Strąg i Martyny Kłody, co pozwoliło przeciwniczkom odskoczyć na kilka punktów (5:2). Gruszczyńska  i Kołosińska zaczęły grać od tego momentu bardziej efektywnie, a przede wszystkim skutecznie, dzięki temu konsekwentnie powiększały swoją przewagę punktową. Na przerwie technicznej posiadały już siedem punktów przewagi. Dobra zagrywka i celne ataki Kołosińskiej dały pewne zwycięstwo w drugiej parti (21:10) oraz złoto MP w siatkówce plażowej.

Wyniki:

Półfinały:

Gruszczyńska/Kołosińska – Kociołek/Gromadowska 2:0 (24:22 ,21:17)
Strąg/Kłoda – Szałankiewicz/Wiatr 2:0 (21:18, 21:15)

Mecz o 3. miejsce:

Kociołek/Gromadowska – Szałankiewicz/Wiatr 2:1 (15:21, 21:11, 15:8)

Finał:

Gruszczyńska/Kołosińska – Strąg/Kłoda 2:0 (21:19, 21:10)

Zmagania mężczyzn:

Tak jak w rywalizacji kobiet, tak i w zmaganiach mężczyzn nie mieliśmy w półfinałach niespodzianek. Znalazły się w nim bowiem 4 duety, które mają miejsca w kadrze narodowej i reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej. W 1/2 finału Piotr Kantor i Bartosz Łosiak pokonali w dwóch setach Grzegorza Fijałka i Michała Bryla, a Mariusz Prudel i Kacper Kujawiak okazali się lepsi od Jakuba Szałankiewicza i Macieja Rudola w trzech setach.

Mecz o 3. miejsce:

W pojedynku o brąz spotkali się Fijałek i Bryl oraz Szałankiewicz i Rudol. Już początek meczu obfitował w długie, wyrównane akcje, a także niesamowite obrony. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie (4:2) osiągnęli Maciej Rudol i Jakub Szałankiewicz, ale natychmiast nastąpiło wyrównanie (4:4). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt (7:7, 11:11). Po udanym bloku Fijałka było 11:12, ale za moment mieliśmy już na tablicy 14:13 po udanych akcjach Rudola i Szałankiewicza. Kolejny skuteczny atak Rudola pozwolił na zdobycie dwóch ,,oczek” przewagi, które dowieźli już do końca partii (21:19)

Początek drugiego seta był także wyrównany (4:4), jednak dobre zagrywki i skuteczne obrony Fijałka spowodowały, że wraz z Brylem odskoczyli rywalom na cztery punkty (9:5). Po wziętym czasie przez Szałankiewicza przewaga ta nieco zmalała (11:9), ale potem nastąpił kolejny ,,zryw” Fijałka i Bryla, którzy zdobyli kilka ,,oczek z rzędu” i prowadzili 18:12. Ostatecznie druga partia zakończyła się wynikiem 21:14.

Tie- break to popis jednej pary – Grzegorza Fijałka i Michała Bryla. Szybko objęte prowadzenie (6:3, 8:3) w pełni pozwoliło im kontrolować przebieg gry i z komfortem psychicznym kończyć skutecznie swoje akcje. Decydujący set zakończył się wynikiem 15:6.

Finał:

Spotkanie Mariusza Prudla i Kacpra Kujawiaka z Piotrem Kantorem stało na bardzo równym, wysokim poziomie. Pierwszy set rozpoczął się od błędu Kujawiaka w ataku oraz bloku Kantora (2:0). Naszej obecnie najlepszej męskiej parze udawało się utrzymywać dwupunktowe prowadzenie (6:4), jednak już na przerwie technicznej było 11:10. Za chwilę mieliśmy na tablicy wyników już 11:12 dla Mariusza Prudla i Kacpra Kujawiaka. Przy remisie 16:16 Kantorowi i Łosiakowi udało się zdobyć trzy punkty z rzędu, ale Prudel świetnie odpowiedział w polu serwisowym i zmniejszył stratę (19:18). Kolejne akcje należały już do 5. pary rankingu World Tour, którzy zwyciężyli 21:19.

Początek drugiej partii oscylował w granicach remisu (4:4), ale kilka błędów w ataku i przyjęciu zagrywki przez Piotra Kantora I Bartosza Łosiaka spowodowało, że Mariusz Prudel i Kacper Kujawiak odskoczyli na cztery punkty (9:5). Za chwilę było jednak już tylko 10:9 dla 5. zawodnika igrzysk w Londynie i jego partnera. Skuteczność na siatce i dobra gra w obronie pozwoliła wyjść na prowadzenie Kantorowi i Łosiakowi (13:15, 16:19). Prudlowi i Kujawiakowi udało się odrobić część strat (18:19), ale to nasza obecnie najlepsza para mogła się cieszyć ze zwycięstwa w drugiej partii (19:21) i w całym meczu 2:0.

Wyniki:

Półfinały:

Kantor/Łosiak – Bryl / Fijałek 2:0 (21:19, 21:19)

Kujawiak/Prudel – Rudol/Szałankiewicz 2:1 (15:21, 21:17, 29:27)

Mecz o 3 miejsce:

Bryl/Fijałek – Rudol/Szałankiewicz 2:1 (19:21, 21:14, 15:6)

Finał:

Kantor/Łosiak – Kujawiak/Prudel 2:0 (21:19, 21:19)


CHCESZ ZAROBIĆ? MAMY DLA CIEBIE SPECJALNĄ OFERTĘ!
ZAGRAJ RAZEM Z NAMI!



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password