Siatkówka plażowa – MŚ: Jedni wygrywają grupę, drudzy przegrywają mecz

Dziś w Wiedniu polskie emocje mogliśmy przeżywać podwójnie i to w jednym czasie. Bilans dwóch spotkań wynosi 1:1. Grzegorz Fijałek i Michał Bryl musieli ulec Holendrom po dwóch przegranych partiach, za to zwycięstwo w grupie po ciężkim trzysetowym boju wyrwali Piotr Kantor i Bartosz Łosiak.

Z dwóch naszych par, które wyszły dziś o 13:30 na wiedeńskie korty do siatkówki plażowej, by rozegrać swoje ostatnie spotkania w grupie, oba duety miały pewny awans do dalszej fazy, przy czym Grzegorz Fijałek i Michał Bryl po dwóch wygranych mierzyli się w spotkaniu o zwycięstwo w grupie z holenderskim duetem Alexander Brouwer i Robert Meeuwsen, a Piotr Kantor i Bartosz Łosiak grali mecz o tą samą stawkę z bardzo groźną i utytułowaną parą amerykańską Jacob Gibb i Taylor Crabb. Taki skład obu spotkań zwiastował nam ogromne emocje.

Inauguracyjne sety miały dla naszych duetów dwa różne oblicza. Bardzo dobrze mecz zaczęli Łosiak z Kantorem, którzy do stanu 10:10 szli łeb w łeb z Amerykanami, ale potem bardzo szybko zbudowali sobie przewagę dzięki kapitalnemu serwisowi i dużej skuteczności w ataku, co skończyło się dość łatwo wygranym setem 21:17. Początek drugiej partii znowu był dużo bardziej udany dla naszej wyżej rozstawionej pary, ale kilkupunktowe prowadzenie zdekoncentrowało naszych zawodników, bo od stanu 15:12 zrobiło się nagle 15:16 i o losach partii zdecydowała gra na przewagi, skończona niestety skutecznym blokiem Amerykanów i porażką naszego duetu 21:23, co skutkowało przymusem rozgrywania trzeciego seta. W nim przez większą część spotkania na prowadzeniu byli Amerykanie, którzy nawet mieli piłki meczowe, ale w decydującym momencie to Polacy wrzucili wyższy bieg i zwyciężyli 18:16, zajmując 1. miejsce w grupie!

Piotr Kantor / Bartosz Łosiak (Polska) – Jacob Gibb / Taylor Crabb (USA) 2:1 (21:17, 21:23, 18:16)

 Dużo gorzej szło Fijałkowi z Brylem, którzy już na początku pierwszego seta zaczęli tracić dystans do Holendrów, a ci z każdą chwilą wykorzystywali to coraz bardziej, by zwyciężyć 21:14.Polakom nie udało się też doprowadzić do tie-breaka. Polski duet przez większą część partii nawet minimalnie prowadził, ale ostatecznie uległa holenderskiej parze 18:21, przegrywając spotkanie 0:2. Zdecydowały głównie sprawy defensywne i skuteczne bloki Holendrów, którzy w tej statystyce zwyciężyli 9:3. Nie lepiej było w ataku, gdzie „Pomarańczowi” wygrali 21:11.

Alexander Brouwer / Robert Meeuwsen (Holandia) – Grzegorz Fijałek / Michał Bryl (Polska) 2:0 (21:14, 21:18)