Siatkówka plażowa – MŚ: Polacy odpadają po horrorze


Piotr Kantor i Bartosz Łosiak przegrali w meczu ćwierćfinałowym z Clemensem Dopplerem i Alexandrem Horstem. Nie będziemy mieli zatem pierwszego w historii medalu polskiej pary na Mistrzostwach Świata.

Jeszcze przed spotkaniem wiedzieliśmy, że ostatni z dzisiejszych ćwierćfinałów na pewno będzie meczem historycznym. Otwierał on bowiem drogę do półfinału Polakom bądź Austriakom. Ani jeden, ani drugi naród w historii swoich występów na plaży jak do tej pory nie dobrnął jeszcze na tak wysoki szczebel podczas Mistrzostw Świata.

Jak przystało na tego typu pojedynek, rozpoczęliśmy go wojną nerwów. Dlatego też w pierwszych akcjach mogliśmy obserwować festiwal pomyłek z obu stron. Jako pierwszy na wysoki poziom gry zdołał wskoczyć Horst, posyłając asa serwisowego. Na niego odpowiedzieliśmy jednak dwoma blokami Piotra Kantora, dzięki czemu to my zagwarantowaliśmy sobie minimalne prowadzenie.

To z biegiem czasu przechodziło jednak z rąk do rąk, a od wyniku 17:18 stale pozostawało już po stronie naszych rywali. To Doppler i Horst właśnie jako pierwsi dostali możliwość zagrania piłki setowej. Właściwie nie jedną, a… osiem możliwości, z czego każdą udało im się zmarnować. Po serii wybronionych piłek przez Polaków, przyszła wreszcie skuteczna akcja z naszej zagrywki, wymęczony punkty i prowadzenie 28:27. Kantorowi i Łosiakowi jednak również nie udało się od razu zakończyć męki. Biało-czerowoni potrzebowali do tego pięciu setballi. Grając w pełnym słońcu, na maksymalnie rozgrzanym piasku, partię skończyli dopiero wynikiem 33:31.

Szybko dotarło do nas jednak, że wyrwany inauguracyjny set był dla naszych siatkarzy zwycięstwem pyrrusowym. Mnóstwo zostawionych na korcie sił, kosztowało nas początek drugiej partii, podczas którego to znacznie lepiej skoncentrowani Clemens Doppler i Alexander Horst szybko uzyskali kilkupunktowe prowadzenie (3:6). Niestety, naszym rodakom nie udało się go już odrobić. Do walki Piotr Kantor i Bartosz Łosiak zdołali wrócić dopiero w końcówce, gdy wybronili dwie piłki setowe. Nie zdało się to jednak na zbyt wiele. Partię przegrali bowiem 18:21.

O wszystkim zadecydować miał zatem trzeci set. Ten ponownie lepiej zaczęli Austriacy. Zadziałał u nich element, w którym w poprzedniej fazie meczu to polska para miała wyraźną przewagę – blok. W krótkim odstępie czasowym Doppler wykonał go dwukrotnie, a do tego w ataku pomylił się Łosiak, przez co rywale osiągnęli znaczną przewagę (3:8). Mimo pięciu „oczek” straty, Kantor i Łosiak próbowali jeszcze gonić. Gdy doprowadzili do kontaktu (7:8), wydawało się, że będą jeszcze w stanie wyszarpać sobie zwycięstwo. Tak się jednak nie stało. Końcówka ponownie należała do Austriaków i to oni zakończyli tie-break, wygrywając go 15:11.

Clemens Doppler i Alexander Horst są zatem pierwszą austriacką parą, która zagra w półfinale Mistrzostw Świata w siatkówce plażowej. Ich rywalami na tym etapie rywalizacji będą Rosjanie – Nikita Liamin i Wiaczesław Krasilnikow. W drugim półfinale zaś Christiaan Varenhorst i Maarten van Garderen (Holandia) zagrają z Brazylijczykami Andre i Evandro.

CHCESZ ZAROBIĆ? MAMY DLA CIEBIE SPECJALNĄ OFERTĘ!
ZAGRAJ RAZEM Z NAMI!


Ćwierćfinały:
Andre/Evandro (Brazylia) – Saxton/Schalk (Kanada) 2:1 (17:21, 22:20, 15:10)
Varenhorst/van Garderen (Holandia) – Herrera/Gavira (Hiszpania) 2:1 (20:22, 21:19, 16:14)
Dalhausser/Lucena (USA) – Liamin/Krasilnikov (Rosja) 0:2 (15:21, 18:21)
Doppler/Horst (Austria)Kantor/Łosiak (Polska) 2:1 (31:33, 21:18, 15:11)

Półfinały:
Vanenhorst/van Garderen (Holandia) – Andre/Evandro (Brazylia)
Doppler/Horst (Austria) – Limin/Krasilnikov (Rosja)



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password