Siatkówka plażowa – World Tour: Jeden polski półfinał po biało-czerwonym meczu

Sobota w Gstaad była niezwykle ciekawym dniem dla kibiców polskiej siatkówki plażowej. Przez cały dzień oglądaliśmy cztery spotkania z udziałem biało-czerwonych, w tym bratobójczą wojnę o półfinał, w której lepsi okazali się Piotr Kantor i Bartosz Łosiak.

Dwie polskie pary awansowały do fazy pucharowej turnieju w Gstaad. Po wygraniu dwóch meczów w grupie A Grzegorz Fijałek i Michał Bryl zajęli drugą lokatę i swoją przygodę musieli zaczynać od 1/16 finału, natomiast z taką samą liczbą zwycięstw nasza najwyżej sklasyfikowana para w rankingu FIVB Piotr Kantor i Bartosz Łosiak dzięki lepszemu bilansowi od Belgów Koekelkorena i Van Walle wygrali grupę G i swoje zmagania rozpoczynali od 1/8 finału.

W sobotni poranek na kortach do siatkówki plażowej w Gstaad zobaczyliśmy więc tylko Fijałka z Brylem. Polacy mieli za rywali bardzo solidny łotewski duet Janisa Smedinsa z Mihailsem Samoilovsem. Biało-czerwoni rozpoczęli to spotkanie bardzo dobrze i po zaciętym przebiegu pierwszego seta wygrali 21:19. W drugiej partii niestety było gorzej, bo końcówkę lepiej wytrzymali rywale i dzięki zwycięstwu 21:16 doprowadzili do tie-breaka. Ten jednak zdecydowanie lepiej ułożył się dla Polaków, którzy ostatecznie zwyciężyli 15:12 i mogli cieszyć się z awansu do kolejnej rundy.

W tej fazie czekaliśmy też na pojedynek Kantora z Łosiakiem, ale o 10 minut wcześniej swoje spotkanie zaczęła nasza druga para, dla której przeciwnikami byli Amerykanie Jake Gibb i Taylor Crabb. I tutaj zdarzyła się niesłychana historia. Polacy wygrali to spotkanie 2:1, notując identyczne (!) wyniki wygranych i przegranej partii, jak w pierwszym swoim dzisiejszym spotkaniu. Zbieżność wydarzeń przypadkowa, ale liczył się awans do kolejnej fazy turnieju. Podobny scenariusz, ale w dużo łatwiejszym stylu zaliczyli Łosiak z Kantorem, którzy Nico Beelerowi i Marco Krattigerowi ze Szwajcarii dali zdobyć ledwie 29 punktów, wygrywając łatwo w dwóch setach.

A w ćwierćfinale… czekała nas wojenka polsko-polska, bo to właśnie dwie nasze pary musiały skrzyżować rękawice na boisku do siatkówki plażowej w walce o półfinał. Faworytami tego pojedynku wydawali się być Łosiak z Kantorem. Po pierwsze obaj panowie grają już razem od szczebla juniorskiego i doskonale się rozumieją na boisku, a dla Fijałka z Brylem sezon poolimpijski jest pierwszym, gdy grają razem. Poza tym mieli oni już po dwóch dzisiejszych meczach w nogach sześć setów, przy tylko dwóch Łosiaka i Kantora. Na boisku było to jak najbardziej widoczne, bo wyżej rozstawiona para od początku do końca tego pojedynku miała go pod kontrolą i ostatecznie wygrała 21:13, 21:15.

W półfinale przed Polakami najtrudniejsze zadanie w tym turnieju – spotkanie z Brazylijczykami Alvaro Filho i Saymonem Santosem.

1/16 finału:

Grzegorz Fijałek / Michał Bryl (Polska) – Janis Smedins / Mihails Samoilovs (Łotwa) 2:1 (21:19, 16:21, 15:12)

1/8 finału

Grzegorz Fijałek / Michał Bryl (Polska) – Jacob Gibb / Taylor Crabb 2:1 (21:19, 16:21, 15:12)
Piotr Kantor / Bartosz Łosiak – Nico Beeler / Marco Krattiger (Szwajcaria) 2:0 (21:17, 21:12

1/4 finału

Piotr Kantor / Bartosz Łosiak (Polska) – Grzegorz Fijałek / Michał Bryl (Polska) 2:0 (21:13, 21:15)