Siatkówka: Powitanie trenera, pożegnanie „Igły”. Pewne zwycięstwo biało-czerwonych


Początek siatkarskiego sezonu reprezentacyjnego w 2017 roku tradycyjnie właściwie przypada na maj. Polscy siatkarze rozpoczęli go – ku radości kibiców zgromadzonych w katowickim „Spodku” od pewnej wygranej nad reprezentacją Iranu 3:0 (25:19, 25:19, 25:23). 

Pierwsze spotkanie reprezentacji Polski w 2017 roku było jednocześnie oficjalnym debiutem w roli selekcjonera reprezentantów Polski – Ferdinando de Giorgiego oraz zakończeniem kariery przez znakomitego polskiego libero Krzysztofa Ignaczaka – 321-krotnego reprezentanta Polski, Mistrza Świata, dwukrotnego medalistę Mistrzostw Europy oraz Ligi Światowej.

Od początku spotkania jedna i druga drużyna grała spokojnie, starając się nie popełniać wielu błędów. Polacy wyszli nawet na chwilowe prowadzenie, ale do pierwszej przerwy to Irańczycy prowadzili grę i schodzili z boiska z prowadzeniem 8:7. Po przerwie technicznej nastąpiło uroczyste pożegnanie Krzysztofa Ignaczaka, który zszedł z parkietu, a zastąpił go oczywiście Paweł Zatorski. W tym momencie Polacy zdobyli punkt i na zagrywkę wszedł Mateusz Bieniek, a jego znakomite serwisy zapewniły kilka punktów przewagi biało-czerwonym. Na przerwie technicznej było 16:12 i Polacy kontrolowali mecz. Potem gra się wyrównała, a układ punkt za punkt był korzystny dla Polaków, którzy zwyciężyli seta 25:19. U naszych zawodników imponowała przede wszystkim dobra skuteczność ataku i szczelny blok, na który rywale nie znaleźli antidotum.

Drugą partię Irańczycy rozpoczęli od znakomitego bloku na Konarskim.  Zawodnicy z Azji zaczęli dobrze grać w ataku, a dodatkowe błędy biało-czerwonych pomogły im wyjść na prowadzenie 8:5. Przez chwilę po przerwie technicznej toczyła się gra punkt za punkt, ale dobre zagrywki Mateusza Bieńka, do spółki z błędem Irańczyków dali nam remis 10:10. W dalszej części partii to znowu nasi siatkarze przejęli kontrolę i – podobnie jak w pierwszym secie – prowadzili 16:12. W decydującej części partii podopieczni De Giorgiego znowu grali dobrą, efektowną siatkówkę, przeplataną nielicznymi atakami Irańczyków. Drugiego seta można było skończyć wcześniej, ale po dwóch z rzędu punktach rywali, zrobił to dopiero pewnym atakiem Maciej Muzaj.

W trzeciej partii pierwszy punkt ponownie zdobyli Irańczycy, ale początek tej partii można porównać do pierwszych piłek pierwszego seta. Przed przerwą techniczną skromne prowadzenie ponownie objęli Irańczycy – 8:6. I ponownie po przerwie to Polacy zaczęli się rozpędzać, a rywale mylili się coraz częściej. Nowy trener reprezentacji Iranu Igor Kolaković próbował jeszcze przemówić do swoich zawodników, ale niewiele to dało, bo u biało-czerwonych widać było bardzo dużą moc. Blok, obrona, atak – wszystko funkcjonowało w naszej drużynie naprawdę rewelacyjnie. Marsz po zwycięstwo na chwilę zatrzymał się, gdy rywale pod koniec meczu zaczęli odrabiać straty, ale mecz skończył pewnym atakiem Dawid Konarski i zwycięstwem 25:23 Polacy zakończyli mecz.

Polska – Iran 3:0 (25:19, 25:19, 25:23)



Radosław Kępys465 Posts

<p>Mam 26 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Na stronie od 2015 roku. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo i pływanie, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów – od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password