Skoki narciarskie: Tomasz Pilch – nowa nadzieja skoków?

Kilkanaście dni temu pojawił się na ustach wszystkich kibiców skoków narciarskich w Polsce. Wygrał dwa z czterech konkursów Pucharu Kontynentalnego, jest jego liderem i właśnie wywalczył dla Polski dodatkowe miejsce startowe w Turnieju Czterech Skoczni. Kim jest 17-letni Tomek Pilch?

Dwa tygodnie temu media rozpisywały się o sensacyjnym zwycięstwie siostrzeńca Adama Małysza w inauguracyjnym konkursie Pucharu Kontynentalnego w Whistler. 17-letni Tomasz Pilch już jest objawieniem tegorocznej edycji cyklu.

Skoki i miłość do nich ma we krwi. Jego wujkiem jest przecież Adam Małysz. To właśnie on namówił zaledwie 6-letniego Tomka na pierwsze skoki. Dziś młody zawodnik sam przyznaje, że bycie siostrzeńcem tak utytułowanego sportowca pomaga, bo tuż obok siebie ma wzór, który warto naśladować.

Tomasz Pilch rok temu otrzymał powołanie do kadry juniorów. Już we wrześniu 2016 roku zadebiutował w zawodach Letniego Pucharu Kontynentalnego w Wiśle, jednak nie udało mu się wtedy zdobyć punktów. Pierwszy start w zimowej edycji cyklu zanotował w marcu tego roku w Zakopanem.

Dla wielu powołanie Tomka na inauguracyjne zawody tego sezonu PK w Whistler było zaskoczeniem. 17-latek szybko udowodnił, że otrzymał je nie bez powodu. Dziś śmiało można powiedzieć, że lepsi od niego są tylko zawodnicy kadry A.

W czterech pierwszy konkursach Pucharu Kontynentalnego Tomek dwukrotnie zajął pierwsze miejsce i dwa razy był siódmy. Do świetnego początku sezonu w swoim wykonaniu podchodzi spokojnie – Chyba nie spodziewałem się, że mogę być tak wysoko. Jednak wiedziałem, że dobrze skaczę. Pojechałem na zawody i zrobiłem swoje.

Materiały prywatne Tomasza Pilcha

Sukces 17-latka jest tym większy, iż zarówno w Whistler jak i Ruce zawody były bardzo mocno obsadzone. Tomasz Pilch pokonał między innymi medalistę olimpijskiego – Andreasa Wanka i medalistę mistrzostw świata – Jurija Tepesa, co jak sam przyznaje nie jest obojętne – Pokonanie takich rywali na pewno dodaje motywacji. To naprawdę bardzo satysfakcjonujące – mówił w rozmowie z naszym portalem 17-latek.

Dzięki tak udanemu początkowi sezonu podopieczny Macieja Maciusiaka wywalczył dla Polski dodatkowe miejsce startowe w nadchodzącym Turnieju Czterech Skoczni. Od kilku dni środowisko skoków narciarskich żyje pytaniem, czy to właśnie Tomek powinien je otrzymać. Sam zainteresowany podchodzi do tego tematu spokojnie – Czuję się gotowy na start w Turnieju i chciałbym pojechać. Jeśli jednak tak się nie stanie, to zrozumiem, bo to jest decyzja trenerów.

Tę poznamy lada dzień. Sztab trenerski zapowiedział, że skład na prestiżowy Turniej poda jeszcze przed Świętami.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password